Wielkie wyzwanie przed siatkarkami z Dąbrowy Górniczej

Wojciech Todur
2010-02-08 , aktualizacja: 09.02.2010 13:33
A A A Drukuj
Gdy rozpoczynały się rozgrywki siatkarskiej Ligi Mistrzów kibice z naszego regionu obstawiali, że zespół z Dąbrowy Górniczej odpadnie jako pierwszy. A tu niespodzianka! Kopciuszek wciąż jest na placu boju.
Amerykanka Logan Tom (z lewej) i Holenderka Manon Flier
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja
Amerykanka Logan Tom (z lewej) i Holenderka Manon Flier
MKS Enion Energia jest w gronie dwunastu najlepszych europejskich drużyn, które wciąż mają szansę na zwycięstwo w prestiżowych rozgrywkach. Taka sztuka nie udała się BKS-owi Bielsko-Biała, ani zawodnikom Jastrzębskiego Węgla. We wtorek dziewczyny z Zagłębia będą chciały zdobyć siatkarskie K2 i ograć niezwykle mocną ekipę z włoskiej Novary. Asystel to zeszłoroczny zdobywca pucharu CEV i wicemistrz kraju.

- Gdzie nie odwróci się głowy tam będzie stała siatkarka światowego formatu. To zespół kompletny - chwali trener Waldemar Kawka. Od kogo zaczynamy?

Szkoleniowiec MKS-u radzi zwrócić szczególną uwagę na Logan Tom. - Świetna w przyjęciu, znakomita w ataku - podkreśla. 29 - letnia Amerykanka to najlepiej punktująca ostatnich igrzysk olimpijskich. Zanim trafiła na siatkarskie boisko grała w baseballa (jej ojciec Melvyn Tom trenował futbol amerykański), a także serfowała na hawajskich falach. Logan nie tylko skutecznie przebija piłkę przez siatkę. Pięć lat temu Amerykanka znalazła się na liście 100 najseksowniejszych kobiet świata (była 91.)

O sile Asystelu stanowią też znakomite Holenderki - rozgrywająca Kim Staelens oraz atakująca Manon Flier. 26-letnia Flier słynie zwłaszcza z potężnych zagrywek, którymi demoluje przyjęcie rywala.

Zawodniczką włoskiego klubu jest też nasza Anna Podolec, która niestety zmaga się teraz z kontuzją. Pod nieobecność Podolec "polską strzelbą" drużyny z Novary będzie Margaret Kożuch.

To Niemka, ale z polskimi korzeniami. Jej ojciec Mirosław - też siatkarz - grał przed laty m.in. w Stracie Gdynia.

- W fazie grupowej LM graliśmy już z drużyną z Włoch, tak więc mamy świadomość, że przed nami wielkie wyzwanie. Asystel robi na mnie jeszcze większe wrażenie niż Scavolini Pesaro - mówi Kawka. Ale Asystel też nie jest bezbłędny. We włoskiej lidze radzi sobie średnio, w Lidze Mistrzów przegrał w koszmarnym stylu z Muszynianką.

- To znakomite nazwiska, ale w meczu z nami nie tworzyły kolektywu. To był taki zlepek gwiazd. Taka opinia nie powinna jednak nikogo zmylić. Asystel ma potencjał na pierwszą trójkę w Europie - podkreśla Bogdan Serwiński, trener drużyny z Muszyny.

Kawka pytany na jakim poziom musi wznieść się jego drużyna by postraszyć włoski zespół przypomina ligowy mecz z ... Muszyną. - Podoba mi się MKS. Grają szybką, nowoczesną siatkówkę. Atuty drużyny z Dąbrowy to przede wszystkim odwaga, waleczność i ambicja. Duże postępy zrobiły młode zawodniczki - Ewelina Sieczka czy Krystyna Strasz - dodaje Serwiński.

Dobrej myśli jest Robert Karlik, prezes zagłębiowskiej drużyny. - W ostatniej kolejce Asystel przegrał z włoskim średniakiem [0:3 z Riso Scotii Pavia - przyp.red.]. Nie są w najwyższej formie. A my odwrotnie. Z każdym meczem radzimy sobie lepiej. Tanio skóry nie sprzedamy. Jestem optymistą - mówi działacz. Początek spotkania o godzinie 18. Bezpośrednią transmisję przeprowadzi Polsat Sport.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów