Siatkarki z Dąbrowy grały do jednej bramki

Wojciech Todur
2010-01-31 , aktualizacja: 31.01.2010 19:05
A A A Drukuj
- Jeździmy po Polsce i szukamy punktów - mówił po meczu Rafał Prus, trener drużyny z Mielca. Poszukiwania w Dąbrowie Górniczej zakończyły się bolesną porażką.
- Nastawiałyśmy się na ciężką walkę, a tymczasem było szybko, miło i przyjemnie - uśmiechała się Magdalena Śliwa, kapitan zagłębiowskiej drużyny.

Mielczanki przegrały walkę w każdym elemencie siatkarskiego abecadła. - Mieliśmy dobre przyjęcie - mówił Prus. - A my bardzo dobre - ripostował Waldemar Kawka, szkoleniowiec MKS-u.

Prus często mieszał w składzie szukając zwycięskiej formuły, ale zamiast punktów wzrastał tylko poziom frustracji w drużynie z Mielca. - Miałyśmy apatyty na więcej, ale niestety przegrałyśmy z kretesem. To był mecz do jednej bramki - smuciła się Dorota Ściurka, przyjmująca Stali.

Dzięki zwycięstwu MKS umocnił się na trzeciej pozycji w tabeli. Lepsze od drużyny z Dąbrowy są tylko zespoły z Bielska-Białej i Muszyny. - Naszym celem na ten sezon jest na pewno walka o medale. Na razie jesteśmy trzecie, ale to nie oznacza, że nie chcemy i nie stać nas na więcej! Kiedyś zdarzało nam się tracić punkty z takimi drużynami, jak Stal. Dziś pokazałyśmy, że jesteśmy lepszym, bardziej doświadczonym zespołem niż jeszcze na początku sezonu. Procentuje doświadczenie, które zdobyłyśmy grając w Lidze Mistrzów - podsumowała Joanna Szczurek, skrzydłowa MKS-u. Śliwa cieszyła się nie tylko z trzech punktów, ale i głośnego dopingu fanów. - Myślałam, że wybiorą piłkę ręczną. Można na nich liczyć - chwaliła.

MKS Dąbrowa Górnicza - Stal Mielec 3:0 (25:18, 25:19, 25:19)

MKS: Haładyn, Gajgał, Pura, Szczurek, Liniarska, Strasz (l), Sieczka oraz Sadowska, Śliwa

Stal: Wojcieska, Durajczyk (l), Kwiatkowska, Piątek, Niedźwiecka, D.Wilk, Ściurka oraz Ordak, A.Wilk, Łukaszewska

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos