BKS Aluprof pokonał mistrzynie Polski z Muszyny
2010-01-27
, aktualizacja: 28.01.2010 10:41
Kapitanem bielszczanek nie jest już Anna Barańska.
ZOBACZ TAKŻE
- Liga siatkarek jest nic niewarta? (28-01-10, 23:53)
Stawką pojedynku dwóch najlepszych polskich drużyn była pozycja lidera ligowej tabeli. I bardzo prawdopodobne pierwsze miejsce przed fazą play-off. Pod większą presją do meczu przystępowały bielszczanki, które w razie porażki mogłyby już chyba mówić o kompleksie ekipy z Muszyny. BKs przegrał ostatnie finały play-off, poległ w meczu o Superpuchar i nie dał rady w pierwszej rundzie obecnych rozgrywek.
Na trybunach niespodziewanie pojawił się Igor Prielożny. Zwolniony w grudniu w Bielsku szkoleniowiec kilka dni temu podpisał kontrakt z męskim zespołem z Wiednia, znalazł jednak czas, by zobaczyć prestiżowy mecz swoich byłych podopiecznych. - Przy zawieraniu umowy w Austrii, miałem zagwarantowane, że będę mógł pojechać na ten mecz do Bielska. Cały czas jestem z dziewczynami - mówił słowacki trener, który jeszcze przed meczem rozmawiał z bielskimi siatkarkami.
Spotkanie miało zaskakujący przebieg. Pierwszego seta dość łatwo wygrały gospodynie, drugi zaś to popis aktulnych mistrzyń kraju. Trzecią część dobrze zaczęły przyjezdne, ale wygrały go i to zdecyowanie bielszczanki. Czwarty set był zacięty, zakończyły go dwie kolejne udane akcje BKS-u. - Popełniłyśmy zbyt dużo własnych niewymuszonych błędów. To przesądziło o porażce - mówiła Aleksandra Jagieło, przed laty siatkarka drużyny spod Klimczoka.
Zaskoczeniem była słaba postawa Anny Barańskiej. Jedna z najlepszych polskich siatkarek nie miała swojego dnia, źle przyjmowała piłkę, popełniała sporo błędów. Inna sprawa, że piłkami z zagrywki bombardowały ją rywalki. Tego dnia liderkę BKS-u udanie zastąpiły koleżanki, BKS pokazał, że jego siła może tkwić w całym zespole. Podkreślił to na pomeczowej konferencji trener. - Zagraliśmy zespołowo, pokazaliśmy, że w drużynie jest charakter - przekonywał Mariusz Wiktorowicz.
Barańska zrezygnowała z funkcji kapitana bielskiej drużyny. Zastąpiła ją Katarzyna Skorupa. Czemu doszło do takiej roszady? - Miałam nieprzyjemną rozmowę z jednym z klubowych działaczy. Po tej rozmowie postanowiłam zrezygnować - powiedziała reprezentantka Polski.
BKS Aluprof Bielsko-Biała - Muszynianka Fakro Muszyna 3:1 (25:23, 17:25, 25:19, 25:22)
BKS: Skorupa, Świeniewicz, Barańska, Okuniewska, Bamber, Dziękiewicz, Sawicka (libero) oraz Horka, Kaczmar, Waligóra, Ciaszkiewicz, Studzienna.
Muszynianka: Bełcik, Bednarek, Mirek, Pycia, Solipiwko, Jagieło, Zenik (libero) oraz Śrutowska, Żebrowska, Skowrońska, Witczak.
Widzów: 1500.
Na trybunach niespodziewanie pojawił się Igor Prielożny. Zwolniony w grudniu w Bielsku szkoleniowiec kilka dni temu podpisał kontrakt z męskim zespołem z Wiednia, znalazł jednak czas, by zobaczyć prestiżowy mecz swoich byłych podopiecznych. - Przy zawieraniu umowy w Austrii, miałem zagwarantowane, że będę mógł pojechać na ten mecz do Bielska. Cały czas jestem z dziewczynami - mówił słowacki trener, który jeszcze przed meczem rozmawiał z bielskimi siatkarkami.
Spotkanie miało zaskakujący przebieg. Pierwszego seta dość łatwo wygrały gospodynie, drugi zaś to popis aktulnych mistrzyń kraju. Trzecią część dobrze zaczęły przyjezdne, ale wygrały go i to zdecyowanie bielszczanki. Czwarty set był zacięty, zakończyły go dwie kolejne udane akcje BKS-u. - Popełniłyśmy zbyt dużo własnych niewymuszonych błędów. To przesądziło o porażce - mówiła Aleksandra Jagieło, przed laty siatkarka drużyny spod Klimczoka.
Zaskoczeniem była słaba postawa Anny Barańskiej. Jedna z najlepszych polskich siatkarek nie miała swojego dnia, źle przyjmowała piłkę, popełniała sporo błędów. Inna sprawa, że piłkami z zagrywki bombardowały ją rywalki. Tego dnia liderkę BKS-u udanie zastąpiły koleżanki, BKS pokazał, że jego siła może tkwić w całym zespole. Podkreślił to na pomeczowej konferencji trener. - Zagraliśmy zespołowo, pokazaliśmy, że w drużynie jest charakter - przekonywał Mariusz Wiktorowicz.
Barańska zrezygnowała z funkcji kapitana bielskiej drużyny. Zastąpiła ją Katarzyna Skorupa. Czemu doszło do takiej roszady? - Miałam nieprzyjemną rozmowę z jednym z klubowych działaczy. Po tej rozmowie postanowiłam zrezygnować - powiedziała reprezentantka Polski.
BKS Aluprof Bielsko-Biała - Muszynianka Fakro Muszyna 3:1 (25:23, 17:25, 25:19, 25:22)
BKS: Skorupa, Świeniewicz, Barańska, Okuniewska, Bamber, Dziękiewicz, Sawicka (libero) oraz Horka, Kaczmar, Waligóra, Ciaszkiewicz, Studzienna.
Muszynianka: Bełcik, Bednarek, Mirek, Pycia, Solipiwko, Jagieło, Zenik (libero) oraz Śrutowska, Żebrowska, Skowrońska, Witczak.
Widzów: 1500.
- 2 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


