Bekdas na Bukowej. Turek zainwestuje w GKS?
2010-01-23
, aktualizacja: 23.01.2010 00:16
Katowiccy działacze muszą liczyć na przychylność tureckiego biznesmena. Inaczej klub może wpaść w poważne tarapaty.
ZOBACZ TAKŻE
- Piotr Uszok: Żadnej spółki z tureckim biznesmenem! (08-02-10, 23:00)
- Kibice odśnieżą stadion, bo dbają o piłkarzy GieKSy (28-01-10, 14:34)
- Bekdas nie czyha na fotel prezesa "Gieksy" (25-01-10, 21:20)
- Piłkarzy Widzewa ubierze firma z Dobrej koło Turka? (23-01-10, 00:00)
- Byli reprezentanci Polski pomogą ŁKS-owi (22-01-10, 23:00)
- Bałkański zaciąg na testach w Zabrzu (22-01-10, 21:48)
- Jest Reiss, jest Brazylia (22-01-10, 19:44)
- I liga. Piłkarze ŁKS Łódź wracają na zgrupowanie (22-01-10, 18:38)
- Jak się (nie) płaci w terminie w piłkarskich klubach (21-01-10, 23:40)
- Stoper Warty siedzi na walizkach. A Warta czeka (21-01-10, 19:46)
Jak dowiedziała się "Gazeta" Sabri Bekdas, niegdyś właściciel Pogoni Szczecin, pojawił się wczoraj popołudniu na stadionie przy ul. Bukowej. Treść jego rozmów z działaczami GKS-u owiana jest tajemnicą. - Żadnych komentarzy w tej sprawie - ucina Piotr Hyla, rzecznik klubu. Wiadomo, że władze GKS-u namawiają Turka do zainwestowania w klub poprzez objęcie akcji powołanej niedawno przez nich spółki akcyjnej. Z naszych informacji wynika, że Bekdas może w najbliższym czasie wspomóc GKS, ale o większej inwestycji będzie mowa tylko wtedy, jeśli turecki biznesmen otrzyma od władz Katowic atrakcyjną propozycję współpracy. Bekdasowi chodzi o działki, na których mógłby postawić centrum usługowe zarabiające w przyszłości m.in. na klub.
Bekdas wydaje się być jedną z ostatnich desek ratunku dla GKS-u. Najgorszy scenariusz dla "Gieksy" przewiduje bowiem nawet zawieszenie licencji na występy w pierwszej lidze! Komisja licencyjna PZPN-u wezwała na 3 lutego przedstawicieli klubu przed swoje oblicze. - GKS jest objęty naszym nadzorem finansowym. Działacze GKS-u byli zresztą zaproszeni przez nas już w grudniu, ale wtedy nie przyszli. Teraz chcemy się dowiedzieć jak realizowany jest program spłaty zobowiązań - mówi Kazimierz Popiołek, szef komisji licencyjnej. Co, jeśli GKS nie spłaca długów? - Wtedy zwrócimy się do Wydziału Dyscypliny o ukaranie GKS-u. W grę wchodzi upomnienie, nagana, odebranie punktów lub nawet odebranie licencji - ostrzega Popiołek.
W klubie przyjmują te doniesienia ze spokojem. - Zaproszenia komisji nie jest dla nas żadnym zaskoczeniem. Staramy się realizować wszystkie jej zalecenia. Do Warszawy na pewno pojedziemy przygotowani - uspokaja Hyla.
Dodajmy, że GKS-em zainteresowała się też niedawno... inspekcja pracy. Kontrola z grudnia ubiegłego roku zakończyła się wlepieniem mandatu i nakazem spłaty zaległości wobec byłych pracowników.
Wbrew informacjom o trudnej sytuacji finansowej klubu, z GKS-u docierają wieści o dużej aktywności na rynku transferowym. "Gieksa" rozważała nawet zatrudnienie swojej dawnej gwiazdy Krzysztofa Gajtkowskiego! - To prawda, że byliśmy z nim w kontakcie. Ale chyba nie będzie u nas grał, bo jego sytuacja w Koronie Kielce nie jest unormowana - twierdzi Hyla.
Bekdas wydaje się być jedną z ostatnich desek ratunku dla GKS-u. Najgorszy scenariusz dla "Gieksy" przewiduje bowiem nawet zawieszenie licencji na występy w pierwszej lidze! Komisja licencyjna PZPN-u wezwała na 3 lutego przedstawicieli klubu przed swoje oblicze. - GKS jest objęty naszym nadzorem finansowym. Działacze GKS-u byli zresztą zaproszeni przez nas już w grudniu, ale wtedy nie przyszli. Teraz chcemy się dowiedzieć jak realizowany jest program spłaty zobowiązań - mówi Kazimierz Popiołek, szef komisji licencyjnej. Co, jeśli GKS nie spłaca długów? - Wtedy zwrócimy się do Wydziału Dyscypliny o ukaranie GKS-u. W grę wchodzi upomnienie, nagana, odebranie punktów lub nawet odebranie licencji - ostrzega Popiołek.
W klubie przyjmują te doniesienia ze spokojem. - Zaproszenia komisji nie jest dla nas żadnym zaskoczeniem. Staramy się realizować wszystkie jej zalecenia. Do Warszawy na pewno pojedziemy przygotowani - uspokaja Hyla.
Dodajmy, że GKS-em zainteresowała się też niedawno... inspekcja pracy. Kontrola z grudnia ubiegłego roku zakończyła się wlepieniem mandatu i nakazem spłaty zaległości wobec byłych pracowników.
Wbrew informacjom o trudnej sytuacji finansowej klubu, z GKS-u docierają wieści o dużej aktywności na rynku transferowym. "Gieksa" rozważała nawet zatrudnienie swojej dawnej gwiazdy Krzysztofa Gajtkowskiego! - To prawda, że byliśmy z nim w kontakcie. Ale chyba nie będzie u nas grał, bo jego sytuacja w Koronie Kielce nie jest unormowana - twierdzi Hyla.
- 83 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
24 głosy
-
Bekdas na Bukowej. Turek zainwestuje w GKS?
thajduk
23.01.10, 18:13
Zastanawiam się czy jest jakiś moderator for sportowych. Jakoś tak towychodzi, że komentarze dot. sportu, a zwłaszcza fusbalu, to najbardziejprymitywna, zdebilała część portalu.Pozdrawiam »
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


