Wymęczone zwycięstwo GieKSy
19.11.2011
, aktualizacja: 19.11.2011 20:35
Katowiczanie wygrali ostatnie tegoroczne spotkanie. Ich gra w meczu z Olimpią Grudziądz daleka była jednak od ideału.
ZOBACZ TAKŻE
- Trener GieKSy podsumowuje jesień: Wiedziałem, że będzie ciężko (19-11-11, 21:44)
- Ostatni w tym roku mecz Gieksy. Co potem? (19-11-11, 12:00)
Początek spotkania był wymarzony dla gospodarzy. Już pierwsza akcja przyniosła im gola. Jego autorem był Mateusz Zachara, który dobił z najbliższej odległości uderzenie Damiana Chmiela. - Piłka spadła wprost pod moje nogi. Nie pozostało mi nic innego jak skierować ją do bramki - opisywał zdobywca gola.
GKS zaczął od mocnego uderzenia, ale na tym jego dobra gra się... skończyła. Katowiczanie grali dość wolno i schematycznie. Gdyby trafili na bardziej wymagającego rywala niż Olimpia, to mogłoby się to dla nich skończyć bardzo źle. Goście i tak mieli szanse na doprowadzenie do wyrównania. Po strzale Mateusza Kryszaka z rzutu wolnego piłka wylądowała jednak tylko na poprzeczce bramki Gieksy.
Pomocnik z Grudziądza miał prawo narzekać na pecha, bo w drugiej połowie też był bliski strzelenia gola. Tym razem jego uderzenie w świetnym stylu zdołał obronić Witold Sabela. GKS też miał jedną dobrą okazję bramkową, ale fatalnie zmarnował ją Tomasz Hołota.
Gieksę można pochwalić jedynie za w miarę poprawną grę w defensywie. Po raz kolejny potwierdziło się jak ważny dla katowickiego zespołu jest Adrian Napierała. Środkowy obrońca wrócił do składu po kontuzji i wniósł wiele spokoju do poczynań GKS-u. Tradycyjnie już, niemal każdą przerwę w grze, wykorzystywał też do motywowania kolegów z zespołu.
Dodajmy, że Olimpia kończyła mecz w dziesiątkę, bo czerwoną kartkę (za dwie żółte) zobaczył jej obrońca Marcin Kokoszka.
GKS Katowice 1 (0)
Olimpia Grudziądz 0
Bramka: 1:0 Zachara (3.).
GKS Katowice: Sabela - Rzepka, Napierała, Kowalczyk, Sobotka - Zachara (90. + 1. Cholerzyński), Beliancin Ż, Chmiel Ż, Hołota, Pitry (82. Chwalibogowski) - Rakels (90. + 3. Feruga).
Olimpia: Wróbel - Kokoszka Ż CZ (88.), Kowalski, Dąbrowski Ż, Ratajczak - Cieciura (76. Domżalski), Kryszak, Białek (86. Copik), Frańczak - Dziedzic Ż, Tumicz (76. Sulej).
Sędzia: Tomasz Radkiewicz (Łódź).
Widzów: 4 000.
GKS zaczął od mocnego uderzenia, ale na tym jego dobra gra się... skończyła. Katowiczanie grali dość wolno i schematycznie. Gdyby trafili na bardziej wymagającego rywala niż Olimpia, to mogłoby się to dla nich skończyć bardzo źle. Goście i tak mieli szanse na doprowadzenie do wyrównania. Po strzale Mateusza Kryszaka z rzutu wolnego piłka wylądowała jednak tylko na poprzeczce bramki Gieksy.
Pomocnik z Grudziądza miał prawo narzekać na pecha, bo w drugiej połowie też był bliski strzelenia gola. Tym razem jego uderzenie w świetnym stylu zdołał obronić Witold Sabela. GKS też miał jedną dobrą okazję bramkową, ale fatalnie zmarnował ją Tomasz Hołota.
Gieksę można pochwalić jedynie za w miarę poprawną grę w defensywie. Po raz kolejny potwierdziło się jak ważny dla katowickiego zespołu jest Adrian Napierała. Środkowy obrońca wrócił do składu po kontuzji i wniósł wiele spokoju do poczynań GKS-u. Tradycyjnie już, niemal każdą przerwę w grze, wykorzystywał też do motywowania kolegów z zespołu.
Dodajmy, że Olimpia kończyła mecz w dziesiątkę, bo czerwoną kartkę (za dwie żółte) zobaczył jej obrońca Marcin Kokoszka.
GKS Katowice 1 (0)
Olimpia Grudziądz 0
Bramka: 1:0 Zachara (3.).
GKS Katowice: Sabela - Rzepka, Napierała, Kowalczyk, Sobotka - Zachara (90. + 1. Cholerzyński), Beliancin Ż, Chmiel Ż, Hołota, Pitry (82. Chwalibogowski) - Rakels (90. + 3. Feruga).
Olimpia: Wróbel - Kokoszka Ż CZ (88.), Kowalski, Dąbrowski Ż, Ratajczak - Cieciura (76. Domżalski), Kryszak, Białek (86. Copik), Frańczak - Dziedzic Ż, Tumicz (76. Sulej).
Sędzia: Tomasz Radkiewicz (Łódź).
Widzów: 4 000.
- 2 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


