Trener Dolcanu nie chciał po meczu w Radzionkowie napić się ze szkoleniowcem "Cidrów"
07.11.2011
, aktualizacja: 07.11.2011 14:08
Robert Podoliński stwierdził, że "dba o linię" i odstawił szklankę. Artur Skowronek, szkoleniowiec Ruch bez skrupułów opróżnił szkło
W historii piłki nożnej nie brakowało trenerów, którzy jak tylko mogli zwalczali słodzone napoje gazowane. Wielkim przeciwnikiem coca-coli był legendarny trener Ruchu Chorzów Słowak Michal Vican, który tępił ją na równi z alkoholem.
Vican nieraz przechadzał się po Chorzowie i znienacka wpadał do lokali, gdzie zwykli przesiadywać piłkarze. Gdy kogoś przyłapał nad kuflem piwa, był bezlitosny. Piłkarze płacili kary (500 zł), a wycisk, jaki Słowak dawał im podczas treningów, obrósł legendą.
Po ostatnim meczu w Radzionkowie ujawnił się "uczeń Vicana". Podczas konferencji prasowej Podoliński odmówił wypicia popularnego napoju. - Dbam o linię - stwierdził. Skowronek nie miał z tym większych problemów. - A ja mogę. Nie muszę dbać o wagę - uśmiechał się.
Vican nieraz przechadzał się po Chorzowie i znienacka wpadał do lokali, gdzie zwykli przesiadywać piłkarze. Gdy kogoś przyłapał nad kuflem piwa, był bezlitosny. Piłkarze płacili kary (500 zł), a wycisk, jaki Słowak dawał im podczas treningów, obrósł legendą.
Po ostatnim meczu w Radzionkowie ujawnił się "uczeń Vicana". Podczas konferencji prasowej Podoliński odmówił wypicia popularnego napoju. - Dbam o linię - stwierdził. Skowronek nie miał z tym większych problemów. - A ja mogę. Nie muszę dbać o wagę - uśmiechał się.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


