Strzelec zwycięskiego gola dla Cidrów: Wystarczyło dołożyć głowę
05.11.2011
, aktualizacja: 05.11.2011 16:09
- Moja bramka to przede wszystkim zasługa Marcina Krzywickiego - chwali kolegę z drużyny Adam Giesa.
ZOBACZ TAKŻE
- Trener radzionkowian: Znowu przeżywaliśmy horror (05-11-11, 16:20)
- Brawa dla wielkoluda z Radzionkowa! Super zagranie i zwycięski gol (05-11-11, 15:25)
- Zagrał piłkę z taką precyzją, że wystarczyło jedynie dołożyć głowę - opisuje zawodnik Ruchu Radzionków. - Naszą bolączką po raz kolejny okazała się gra w końcówce. Rywal naciskał wtedy naprawdę mocno, ale w przeciwieństwie do tego, co stało się tydzień temu (rywale wyrównali w doliczonym czasie gry - przyp. red), udało nam się utrzymać korzystny wynik. Po tym zwycięstwie z większym spokojem pojedziemy na mecz z Kolejarzem Stróże - uśmiechał się Giesa.
W odmiennym nastroju był Michał Pulkowski. - Ten mecz powinniśmy wygrać. Sam miałem dwie znakomite okazje, po których mogły paść gole. A tak Ruch wyprowadził jedną głupią kontrę i zostajemy z niczym - pieklił się były zawodnik niebieskich, który od tego sezonu gra w Dolcanie Ząbki.
W odmiennym nastroju był Michał Pulkowski. - Ten mecz powinniśmy wygrać. Sam miałem dwie znakomite okazje, po których mogły paść gole. A tak Ruch wyprowadził jedną głupią kontrę i zostajemy z niczym - pieklił się były zawodnik niebieskich, który od tego sezonu gra w Dolcanie Ząbki.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


