Nie będzie zmiany trenera w Górniku. Odejdzie prezes?
23.10.2011
, aktualizacja: 23.10.2011 23:33
Jestem absolutnie przeciwna zmianie trenera. Adam Nawałka powinien zostać do końca sezonu. Wtedy zostanie rozliczony z realizowanego zadania - twierdzi Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza.
ZOBACZ TAKŻE
- Rafał Stec: Sędziów na przesłuchanie! (24-10-11, 08:00)
Górnik przegrał prestiżowe Wielkie Derby Śląska i sytuacja wokół zabrzańskiego klubu zrobiła się bardzo nieciekawa. Podopieczni trenera Adama Nawałki nie potrafią wygrać w lidze od sierpnia, w sześciu ostatnich meczach zdobyli dwa punkty, spadli na czternastą pozycję w tabeli. Zabrzanie mają już tylko dwa punkty przewagi nad będącym w strefie spadkowej GKS-em Bełchatów, a w zgodnej opinii wielu fachowców obecnie to Górnik jest jedną z najsłabiej grających drużyn w lidze i jednym z kandydatów do spadku.
"Bardzo prawdopodobne, że Adam Nawałka nie będzie już trenerem Górnika" - napisaliśmy w "Gazecie" po porażce z Ruchem. "Adam Nawałka najpewniej ostatni raz prowadził wczoraj zabrzan" - napisał "Sport". "Wygrana chorzowian w Zabrzu oznacza zwolnienie z Górnika trenera Adama Nawałki - zauważył dziennik "Fakt".
Zmiany szkoleniowca domaga się wielu kibiców na internetowych forach, z takimi właśnie żądaniami okrzyki wznosili widzowie podczas piątkowych derbów.
Ale według naszych informacji zmiany trenera w Górniku... nie będzie!
Większościowym udziałowcem zabrzańskiego klubu jest gmina, a władze miasta uważają, że Adam Nawałka powinien zostać na swoim stanowisku. - Jestem absolutnie przeciwna zmianie trenera. Jestem przeciwna przerywaniu pracy trenera w połowie drogi. On powinien mieć możliwość przepracowania całego sezonu. Dopiero na koniec rozgrywek można go rozliczać ze zrealizowanego zadania - twierdzi Małgorzata Mańka-Szulik. Prezydent Zabrza odniosła się do zmian w składzie Górnika, do których doszło latem. - Z powodów finansowych konieczne były te nadzwyczajne posunięcia, rozstaliśmy się m.in. z Robertem Jeżem. Teraz mamy tego konsekwencje. Dlatego nie planujemy kolejnych nadzwyczajnych posunięć; chcemy, by trener pracował w spokoju - dodaje.
Czy piłkarze grają przeciw trenerowi? - Gdyby tacy zawodnicy byli w składzie, trzeba by się z nimi rozstać. Ci ludzie zarabiają wielkie pieniądze i nie można tolerować takich wyskoków. Natomiast nie sądzę, by w Górniku grali przeciw trenerowi. Ale faktem jest, że forma jest słaba. To oznacza, że musimy podjąć dyskusję i szukać odpowiedzi na pytanie, jaka jest koncepcja wyjścia na prostą - twierdzi prezydent Zabrza, która jest zniesmaczona dopingiem podczas meczu z Ruchem. - Czułam się rozgoryczona tym, co słyszałam z trybun. Na boisku jest siedemnastolatek [Arkadiusz Milik - przyp. red.], stara się jak może, a potem słyszę chamskie okrzyki, żeby go zmienić. To tak wyglądać nie powinno - mówi prezydent miasta.
Trener zatem zostaje, a niewykluczone, że z klubu odejdzie... prezes. Tomasz Młynarczyk na Roosevelta pojawił się wiosną. Przejął stery klubu po zwolnionym Łukaszu Mazurze.
Przypomnijmy, że to Młynarczyk jako szef Rady Nadzorczej walczył o przejęcie upadającego klubu przez miasto. To również za jego kadencji ówczesny prezes klubu Jerzy Frenkiel został zatrzymany w tzw. aferze korupcyjnej i konieczne było szybkie znalezienie następcy. Wtedy Młynarczyk sobie poradził.
Wydaje się, że obecnie szef klubu jest ubezwłasnowolniony i niewiele może. Sam zresztą to przyznaje. To on chciał przeprowadzki na czas modernizacji stadionu na inny obiekt, gmina była przeciw. I postawiła na swoim. To on jest za zwolnieniem trenera po serii kiepskich meczów. Gmina jest przeciw. - Prezes Młynarczyk wszedł do klubu w bardzo trudnym momencie. I zrobił kawał dobrej roboty, przede wszystkim w tematach właścicielskich. Jestem mu za to bardzo wdzięczna. Jeśli uzna, że nie jest w stanie więcej poświęcić czasu, że zrealizował swoje zadania, wtedy możliwa jest zmiana. Jesteśmy przygotowani na ten wariant - twierdzi pani prezydent. Kiedy to może nastąpić? - To decyzja prezesa. My czekamy na jego opinię w tej sprawie - wyjaśnia Małgorzata Mańka-Szulik.
W poniedziałek pani prezydent będzie rozmawiała zarówno z prezesem Młynarczykiem, jak i trenerem Nawałką. Niewykluczone, że dojdzie też do dyscyplinujących rozmów z zawodnikami.
"Bardzo prawdopodobne, że Adam Nawałka nie będzie już trenerem Górnika" - napisaliśmy w "Gazecie" po porażce z Ruchem. "Adam Nawałka najpewniej ostatni raz prowadził wczoraj zabrzan" - napisał "Sport". "Wygrana chorzowian w Zabrzu oznacza zwolnienie z Górnika trenera Adama Nawałki - zauważył dziennik "Fakt".
Zmiany szkoleniowca domaga się wielu kibiców na internetowych forach, z takimi właśnie żądaniami okrzyki wznosili widzowie podczas piątkowych derbów.
Ale według naszych informacji zmiany trenera w Górniku... nie będzie!
Większościowym udziałowcem zabrzańskiego klubu jest gmina, a władze miasta uważają, że Adam Nawałka powinien zostać na swoim stanowisku. - Jestem absolutnie przeciwna zmianie trenera. Jestem przeciwna przerywaniu pracy trenera w połowie drogi. On powinien mieć możliwość przepracowania całego sezonu. Dopiero na koniec rozgrywek można go rozliczać ze zrealizowanego zadania - twierdzi Małgorzata Mańka-Szulik. Prezydent Zabrza odniosła się do zmian w składzie Górnika, do których doszło latem. - Z powodów finansowych konieczne były te nadzwyczajne posunięcia, rozstaliśmy się m.in. z Robertem Jeżem. Teraz mamy tego konsekwencje. Dlatego nie planujemy kolejnych nadzwyczajnych posunięć; chcemy, by trener pracował w spokoju - dodaje.
Czy piłkarze grają przeciw trenerowi? - Gdyby tacy zawodnicy byli w składzie, trzeba by się z nimi rozstać. Ci ludzie zarabiają wielkie pieniądze i nie można tolerować takich wyskoków. Natomiast nie sądzę, by w Górniku grali przeciw trenerowi. Ale faktem jest, że forma jest słaba. To oznacza, że musimy podjąć dyskusję i szukać odpowiedzi na pytanie, jaka jest koncepcja wyjścia na prostą - twierdzi prezydent Zabrza, która jest zniesmaczona dopingiem podczas meczu z Ruchem. - Czułam się rozgoryczona tym, co słyszałam z trybun. Na boisku jest siedemnastolatek [Arkadiusz Milik - przyp. red.], stara się jak może, a potem słyszę chamskie okrzyki, żeby go zmienić. To tak wyglądać nie powinno - mówi prezydent miasta.
Trener zatem zostaje, a niewykluczone, że z klubu odejdzie... prezes. Tomasz Młynarczyk na Roosevelta pojawił się wiosną. Przejął stery klubu po zwolnionym Łukaszu Mazurze.
Przypomnijmy, że to Młynarczyk jako szef Rady Nadzorczej walczył o przejęcie upadającego klubu przez miasto. To również za jego kadencji ówczesny prezes klubu Jerzy Frenkiel został zatrzymany w tzw. aferze korupcyjnej i konieczne było szybkie znalezienie następcy. Wtedy Młynarczyk sobie poradził.
Wydaje się, że obecnie szef klubu jest ubezwłasnowolniony i niewiele może. Sam zresztą to przyznaje. To on chciał przeprowadzki na czas modernizacji stadionu na inny obiekt, gmina była przeciw. I postawiła na swoim. To on jest za zwolnieniem trenera po serii kiepskich meczów. Gmina jest przeciw. - Prezes Młynarczyk wszedł do klubu w bardzo trudnym momencie. I zrobił kawał dobrej roboty, przede wszystkim w tematach właścicielskich. Jestem mu za to bardzo wdzięczna. Jeśli uzna, że nie jest w stanie więcej poświęcić czasu, że zrealizował swoje zadania, wtedy możliwa jest zmiana. Jesteśmy przygotowani na ten wariant - twierdzi pani prezydent. Kiedy to może nastąpić? - To decyzja prezesa. My czekamy na jego opinię w tej sprawie - wyjaśnia Małgorzata Mańka-Szulik.
W poniedziałek pani prezydent będzie rozmawiała zarówno z prezesem Młynarczykiem, jak i trenerem Nawałką. Niewykluczone, że dojdzie też do dyscyplinujących rozmów z zawodnikami.
- 5 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


