Licealiści zbojkotowali maturę z matematyki po cichu
2009-11-03
, aktualizacja: 03.11.2009 21:46
Pierwsza od ćwierćwiecza obowiązkowa matura z matematyki już za pół roku. Maturzyści, którzy drżą na samą myśl o nowym egzaminie, napisali we wtorek próbny test. Inni, w akcie protestu, postanowili egzamin zbojkotować.
ZOBACZ TAKŻE
- Co czwarty licealista oblał próbną maturę z matematyki (13-12-09, 12:10)
- Maturzyści walczą o matematykę. Nauczyciele tłumią bunt (01-12-09, 21:58)
- Co jest lepsze? Matura w czerwcu czy wakacje w maju? (19-11-09, 13:31)
Obowiązkowa matura z matematyki znikła z egzaminów dojrzałości w 1984 roku. Teraz minister edukacji Katarzyna Hall zdecydowała jednak, że przedmiot powinien znów być zdawany powszechnie, by młodzi ludzie sumienniej się go uczyli i nie bali się studiów inżynierskich. Wczoraj ponad 400 tys. uczniów z całej Polski, w tym 48 tys. z województwa śląskiego, miało sprawdzić swoją wiedzę podczas generalnej próby. Na razie nie wiadomo, ilu oddało puste kartki. Rówieśników do takiej formy protestu zachęcali licealiści z Łodzi, przekonując, że im słabiej wypadnie próba, tym łatwiejsze zadania Centralna Komisja Egzaminacyjna ułoży na majowy test.
Pomysł rozpalił fora internetowe i zbulwersował Romana Dziedzica, dyrektora Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej z Jaworzna. - Matura próbna jest sprawdzianem dla licealisty, czego się spodziewać na prawdziwym egzaminie, i informacją dla nauczyciela, które partie materiału powinien jeszcze z uczniami powtórzyć. Młodzież nie może liczyć, że jeśli odda puste kartki, to w maju wśród zadań znajdzie tabliczkę mnożenia. Arkusze opracowywane są według ministerialnych standardów. Być może nawet już są gotowe - zaznacza Dziedzic.
Śląscy licealiści oficjalnie odżegnują się od protestu, ale przyznają, że znają osoby, które wezmą w nim udział. - Słyszałam od koleżanki, że jej znajomi chcą zbojkotować dzisiejszą próbę. Ale u nas w szkole nikt takich planów nie miał - zapewnia Aleksandra Hajduk z katowickiego III LO im. Mickiewicza.
Z kolei trzecioklasista z I LO przyznaje, że celowo nie rozwiązał części zadań, żeby nie zawyżać wyników, ale na oddanie pustej kartki nie odważył się w obawie przed matematyczką.
Majowej matury obawiają się jednak nie tylko uczniowie, którzy są na bakier z przedmiotami ścisłymi. Buntują się też ci uzdolnieni, którzy wybrali poziom rozszerzony. CKE zaplanowała im bowiem część podstawową i rozszerzoną egzaminu jednego dnia, z zaledwie nieco ponad dwugodzinną przerwą. - Prawie sześć godzin pisania to duży stres i wysiłek. Będzie trudno się nam skupić - mówi maturzystka z IV LO im. Staszica w Sosnowcu.
Licealiści, którzy podzielają jej opinię, podpisują w internecie petycję do MEN z prośbą, by rozłożono im egzamin na dwa dni. Minister Hall nie chce o tym słyszeć, ale obiecała, że po ogłoszeniu wyników próbnych testów zastanowi się nad ewentualnym skróceniem czasu pisania części rozszerzonej ze 180 do 120 minut.
Wyniki dzisiejszej próby uczniowie poznają w grudniu. Prawdziwa matura z matematyki czeka ich 5 maja.
Pomysł rozpalił fora internetowe i zbulwersował Romana Dziedzica, dyrektora Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej z Jaworzna. - Matura próbna jest sprawdzianem dla licealisty, czego się spodziewać na prawdziwym egzaminie, i informacją dla nauczyciela, które partie materiału powinien jeszcze z uczniami powtórzyć. Młodzież nie może liczyć, że jeśli odda puste kartki, to w maju wśród zadań znajdzie tabliczkę mnożenia. Arkusze opracowywane są według ministerialnych standardów. Być może nawet już są gotowe - zaznacza Dziedzic.
Śląscy licealiści oficjalnie odżegnują się od protestu, ale przyznają, że znają osoby, które wezmą w nim udział. - Słyszałam od koleżanki, że jej znajomi chcą zbojkotować dzisiejszą próbę. Ale u nas w szkole nikt takich planów nie miał - zapewnia Aleksandra Hajduk z katowickiego III LO im. Mickiewicza.
Z kolei trzecioklasista z I LO przyznaje, że celowo nie rozwiązał części zadań, żeby nie zawyżać wyników, ale na oddanie pustej kartki nie odważył się w obawie przed matematyczką.
Majowej matury obawiają się jednak nie tylko uczniowie, którzy są na bakier z przedmiotami ścisłymi. Buntują się też ci uzdolnieni, którzy wybrali poziom rozszerzony. CKE zaplanowała im bowiem część podstawową i rozszerzoną egzaminu jednego dnia, z zaledwie nieco ponad dwugodzinną przerwą. - Prawie sześć godzin pisania to duży stres i wysiłek. Będzie trudno się nam skupić - mówi maturzystka z IV LO im. Staszica w Sosnowcu.
Licealiści, którzy podzielają jej opinię, podpisują w internecie petycję do MEN z prośbą, by rozłożono im egzamin na dwa dni. Minister Hall nie chce o tym słyszeć, ale obiecała, że po ogłoszeniu wyników próbnych testów zastanowi się nad ewentualnym skróceniem czasu pisania części rozszerzonej ze 180 do 120 minut.
Wyniki dzisiejszej próby uczniowie poznają w grudniu. Prawdziwa matura z matematyki czeka ich 5 maja.
- 20 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Licealiści zbojkotowali maturę z matematyki po ...
gajane4
04.11.09, 12:45
Jeszcze trochę a uczniowie będą układali dla siebie tematy zadań! Na poziomie szkolnym Matematyka jest propedeutyką konsekwencji, przekładania znaczenia słów na operatory i logiki. Historia »

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter





więcej zdjęć