Tylko w Tychach do szkoły wpuszczą geja?
2009-04-19
, aktualizacja: 20.04.2009 09:28
W tyskim "Norwidzie" odbyło się spotkanie z przedstawicielem Kampanii przeciw Homofobii, bo nauczyciele są tutaj czuli na prawa człowieka. Dlatego to liceum jako jedyne w Polsce weźmie udział w światowym projekcie Amnesty International.
Jaki jest regulamin twojej szkoły? A program nauczania? Masz wpływ na jego tworzenie? A twoi rodzice? Budowanie świadomości obywatelskiej od samorządowości na własnym podwórku to nowy projekt Amnesty International. Nazywa się "Szkoła przyjazna prawom człowieka". - Ścieżki międzyprzedmiotowe na ten temat będą nie tylko na lekcjach historii, ale też geografii, języka polskiego, języków obcych. Na pozalekcyjnych warsztatach z udziałem rodziców i lokalnej społeczności - mówi Anna Kuczak, która w Amnesty zajmuje się prawami człowieka.
Do pilotażowego projektu wytypowano po jednym liceum z 13 krajów. Z Polski - LO im. Norwida w Tychach. Mimo że koła Amnesty działają w 121 polskich szkołach, w samych Tychach są trzy.
- Wybraliśmy liceum, które już aktywnie pracuje nad tworzeniem społeczności lokalnej - wyjaśnia Kuczak.
Norwidowskie Amnesty istnieje od pięciu lat, od trzech prowadzi je Janusz Niedbał, wcześniej uczeń tej szkoły, teraz nauczyciel historii i WOS-u. Nie podpina się tylko pod światowe akcje Amnesty, takie jak maraton pisania listów. Co roku w okolicach 8 marca organizuje Tydzień Kobiet. Ostatnio w urzędzie miasta urządził debatę oksfordzką o aborcji. Uczniowie dyskutowali już o przemocy, karze śmierci, równouprawnieniu. Odwiedzali Żydów w Krakowie i Czeczenów w Katowicach. Zaprosili do siebie przedstawiciela Kampanii przeciw Homofobii. Na spotkanie przyszli członkowie Amnesty z innych tyskich szkół. - Bo u nich byłoby to niemożliwe. My mamy sprzyjającą dyrekcję - mówi Niedbał.
- W polskich szkołach brakuje oddolnych inicjatyw. W ogóle w Polsce nie ma kultury praw człowieka - mówi Kuczak.
Do norwidowskiego koła należy 25 uczniów. Niedbał przyznaje, że takich naprawdę zaangażowanych jest zaledwie pięciu. Ale samorządowość w "Norwidzie" to nie tylko Amnesty. Konkurs "Młode talenty" zaczął się tu odbywać na długo przed tym, zanim telewizja wymyśliła show "Mam talent". Co roku w Dzień Przedsiębiorczości uczniowie idą do wybranego zakładu pracy, żeby sprawdzić się w wymarzonym zawodzie. W szkole prowadzą radiowęzeł, wydają gazetkę, kręcą filmy, organizują całonocne maratony dobrego kina. - Nauczycielom chce się z nimi zostać na noc - podkreśla Niedbał.
Pilotażowy projekt rozpocznie się z nowym rokiem szkolnym. Wcześniej pracownicy Amnesty przeprowadzą ankiety w Tychach, żeby dowiedzieć się, jaką świadomość mają mieszkańcy o prawach człowieka, i na tej podstawie ułożą program. Na koniec spotkają się wszyscy uczestnicy projektu z 13 krajów i wymienią doświadczenia. Ostatecznym celem jest wypromowanie dobrych praktyk i wprowadzenie ich do wszystkich szkół.
Niedbał: - Chodzi o to, żeby uczniowie wzięli na siebie większą odpowiedzialność. Żeby nauczyciele mieli do nich szacunek i nie traktowali szkoły jak przykrego miejsca pracy. I żeby rodzice również czuli się ze szkołą związani.
Kuczak: - Szkoła powinna nie tylko dawać wiedzę, ale też rozwijać osobowość. Ci uczniowie za kilka lat zostaną obywatelami. Ktoś z nich będzie podejmować ważne decyzje, rządzić w swoim mieście, może w kraju.
Do pilotażowego projektu wytypowano po jednym liceum z 13 krajów. Z Polski - LO im. Norwida w Tychach. Mimo że koła Amnesty działają w 121 polskich szkołach, w samych Tychach są trzy.
- Wybraliśmy liceum, które już aktywnie pracuje nad tworzeniem społeczności lokalnej - wyjaśnia Kuczak.
Norwidowskie Amnesty istnieje od pięciu lat, od trzech prowadzi je Janusz Niedbał, wcześniej uczeń tej szkoły, teraz nauczyciel historii i WOS-u. Nie podpina się tylko pod światowe akcje Amnesty, takie jak maraton pisania listów. Co roku w okolicach 8 marca organizuje Tydzień Kobiet. Ostatnio w urzędzie miasta urządził debatę oksfordzką o aborcji. Uczniowie dyskutowali już o przemocy, karze śmierci, równouprawnieniu. Odwiedzali Żydów w Krakowie i Czeczenów w Katowicach. Zaprosili do siebie przedstawiciela Kampanii przeciw Homofobii. Na spotkanie przyszli członkowie Amnesty z innych tyskich szkół. - Bo u nich byłoby to niemożliwe. My mamy sprzyjającą dyrekcję - mówi Niedbał.
- W polskich szkołach brakuje oddolnych inicjatyw. W ogóle w Polsce nie ma kultury praw człowieka - mówi Kuczak.
Do norwidowskiego koła należy 25 uczniów. Niedbał przyznaje, że takich naprawdę zaangażowanych jest zaledwie pięciu. Ale samorządowość w "Norwidzie" to nie tylko Amnesty. Konkurs "Młode talenty" zaczął się tu odbywać na długo przed tym, zanim telewizja wymyśliła show "Mam talent". Co roku w Dzień Przedsiębiorczości uczniowie idą do wybranego zakładu pracy, żeby sprawdzić się w wymarzonym zawodzie. W szkole prowadzą radiowęzeł, wydają gazetkę, kręcą filmy, organizują całonocne maratony dobrego kina. - Nauczycielom chce się z nimi zostać na noc - podkreśla Niedbał.
Pilotażowy projekt rozpocznie się z nowym rokiem szkolnym. Wcześniej pracownicy Amnesty przeprowadzą ankiety w Tychach, żeby dowiedzieć się, jaką świadomość mają mieszkańcy o prawach człowieka, i na tej podstawie ułożą program. Na koniec spotkają się wszyscy uczestnicy projektu z 13 krajów i wymienią doświadczenia. Ostatecznym celem jest wypromowanie dobrych praktyk i wprowadzenie ich do wszystkich szkół.
Niedbał: - Chodzi o to, żeby uczniowie wzięli na siebie większą odpowiedzialność. Żeby nauczyciele mieli do nich szacunek i nie traktowali szkoły jak przykrego miejsca pracy. I żeby rodzice również czuli się ze szkołą związani.
Kuczak: - Szkoła powinna nie tylko dawać wiedzę, ale też rozwijać osobowość. Ci uczniowie za kilka lat zostaną obywatelami. Ktoś z nich będzie podejmować ważne decyzje, rządzić w swoim mieście, może w kraju.
Polecamy: Puszka farby i modlitwa pomogą zdać maturę?
- 25 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Tylko w Tychach do szkoły wpuszczą geja?
partia.postempu.racja
20.04.09, 04:54
Szkoły powinno się zobowiązać do zatrudniania przynajmniej jednego geja. Najlepiej na stanowisku dyrektora.»
-
Tylko w Tychach do szkoły wpuszczą geja?
k3pulg
20.04.09, 09:05
Bóg stworzył męzczyznę i kobiętę aby się rozmanażali. Homoseksualizm jest wbrew naturze a więc wbrew Bogu. Jest pokusą którą można pokonać. Więcej na ten temat jest w Starym Testamencie. »
-
Tylko w Tychach do szkoły wpuszczą geja?
vezimir93
21.04.09, 13:59
Nie chodzi tutaj o lansowanie homoseksualizmu, tylko o propagowanie idei prawczłowieka. Każdy ma prawo posiadania dowolnej orientacji seksualnej, poglądówczy wiary. W naszym społeczeństwie »




