Przez urzędników tysiące uczniów straciło wyprawki

Magdalena Warchala
25.09.2011 , aktualizacja: 25.09.2011 23:14
A A A Drukuj
Mimo apeli kuratorium oświaty śląskie gminy nie wykorzystały wszystkich przysługujących im pieniędzy na wyprawkę szkolną dla uczniów. Przez nieobowiązkowość urzędników bez pomocy zostanie w tym roku 9 tys. uprawnionych rodzin.
Kuratorium oświaty w Katowicach w zeszłym roku zwróciło do budżetu państwa 3,9 mln zł, czyli ponad połowę z 7,5 mln zł przyznanych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej na wyprawki dla uczniów z naszego regionu. Wszystko dlatego, że samorządy nie zawnioskowały o te pieniądze. Stanisław Faber, śląski kurator oświaty, był przekonany, że przyczyną jest nieświadomość gminnych urzędników. - Samorządy wnioskowały o wsparcie dla dzieci z rodzin, w których dochód nie przekracza 351 zł na osobę, zapomniały jednak, że z pomocy mogą skorzystać także rodziny zamożniejsze, jeśli ich sytuacja jest kryzysowa z innego powodu, np. śmierci rodzica, bezrobocia, wypadku. Dzieci objęte taką uznaniową pomocą mogą stanowić 10 proc. wszystkich beneficjentów programu - wyjaśniała Anna Wietrzyk, rzeczniczka kuratora.

Dlatego, kiedy w maju tego roku podczas pierwszego naboru wniosków o dofinansowanie wyprawki, samorządy znów poprosiły jedynie o 4,3 mln zł dla 33 tys. uczniów, kuratorium rozesłało do nich list. Zwróciło uwagę, by nie zapominały o rodzinach uprawnionych do pomocy, ale niespełniających kryterium dochodowego i postarały się o pomoc dla nich podczas drugiego, wrześniowego naboru wniosków. Samorządy nie posłuchały. Z 10-procentowej puli wyprawek dla rodzin w trudnej sytuacji życiowej wykorzystały zaledwie 5,5 proc. Wietrzyk wylicza, że to 2,6 mln zł dla prawie 9 tys. uczniów, tymczasem gminy mogły rozdzielić pomiędzy podobną liczbę uczniów jeszcze kolejne 2,5 mln zł.

Pomoc na zakup podręczników i pomocy naukowych mieli otrzymać uczniowie klas I-III szkół podstawowych, trzecioklasiści z gimnazjów, którzy uczą się zgodnie z nową podstawą programową oraz uczniowie niepełnosprawni. Wytypować ich powinni dyrektorzy szkół, zobowiązani przekazać informacje o potrzebujących uczniach gminie. Wysokość wyprawki, w zależności od klasy i typu szkoły, wynosiła od 180 do 390 zł.

Kuratorium zapowiada, że rozliczy samorządy ze współpracy z dyrektorami i każe im się wytłumaczyć, dlaczego wniosków o wyprawki było tak mało.

W budżecie państwa na wyprawki szkolne zarezerwowano w tym roku 115 mln zł, czyli o prawie 20 mln zł więcej niż w roku ubiegłym.

Podziel się

  • 4 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów