Proces spółki Giesche toczyć się będzie w Warszawie

am
2011-07-14 , aktualizacja: 14.07.2011 12:32
A A A Drukuj
Przed wojną Giesche SA miała około 1/3 miasta. W tym zabytkowy Nikiszowiec Fot. Przemek Jendroska / AG Przed wojną Giesche SA miała około 1/3 miasta. W tym zabytkowy Nikiszowiec
- Wystąpiliśmy o wyznaczenie Warszawy ze względu na ekonomikę procesu. Przez rozprawy sądowe przewijać się będzie kilkadziesiąt osób, które mieszkają z dala od Katowic - wyjaśnia Jacek Krawczyk, rzecznik katowickiego Sądu Okręgowego.
Członkowie reaktywowanej spółki są oskarżeni o próbę wyłudzenia mienia znacznej wartości. Dysponując przedwojennymi akcjami chcieli odzyskać w sądach nieruchomości należące do spółki Giesche. Przed wojną jej własnością była aż jedna trzecia Katowic.

Akcje jeszcze przed II wojną światową kupili Amerykanie. Po wojnie rząd polski zapłacił za nie odszkodowanie. Zgodnie z ustaleniami śledczych, akcje miały być zdeponowane w jednym z ministerstw, z którego trafiły do skupu makulatury. Stamtąd jednak jeden z pracowników wyniósł je na targ staroci, skąd trafiły na rynek kolekcjonerski.

Nowi właściciele wykorzystali to, że Giesche nigdy nie została wykreślona z rejestru spółek i znów ją reaktywowali.

Jak dowiedzieliśmy się w Sądzie Okręgowym w Warszawie, termin pierwszej rozprawy nie został jeszcze wyznaczony.

Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów