Wyścig na deskorolkach, czołgach i karocach
2011-06-13
, aktualizacja: 13.06.2011 00:55
Kto żyw, wsiadał w niedzielę na hulajnogę, rower albo sam budował własny pojazd. Wszystko po to, żeby zmierzyć się w II Tour de Załęże.
Warunek był jeden: uczestnik wyścigu musiał być przebrany albo pojazd, na którym się poruszał, ciekawie udekorowany. Wehikuł musiał być kołowy i napędzany siłą mięśni. Fantazyjnie poprzebierani mieszkańcy Załęża najczęściej wybierali wózki, deskorolki i rowery. Nie zabrakło też krzeseł wyposażonych w kółka, tekturowych czołgów i karocy. Na 800-metrowej trasie, która prowadziła ul. Gliwicką, zmierzyło się 87 uczestników, którzy startowali w różnych kategoriach wiekowych. Niektórzy jechali parami. - Nie chodziło o sportową rywalizację tylko pokazanie, że mieszkańcy Załęża, które ma opinię jednej z gorszych dzielnic miasta, też potrafią się skrzyknąć i coś zrobić - mówiła Monika Bajka z stowarzyszenia Dom Aniołów Stróżów, które zorganizowało wyścig.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter





więcej zdjęć