Oficer CBŚ powiesił się przed prokuraturą
2011-06-10
, aktualizacja: 10.06.2011 14:52
Policja wyjaśnia okoliczności śmierci jednego z najlepszych agentów katowickiego Centralnego Biura Śledczego, którego ciało znaleziono w zaroślach w pobliżu Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach. - Wszystko wskazuje na to, że popełnił samobójstwo - twierdzą śledczy
ZOBACZ TAKŻE
- Adwokat: Czy ja jestem bandytą i idiotą!? (29-09-11, 16:00)
- Policja zgubiła teczkę tajnego informatora (19-09-11, 16:26)
- Znany adwokat na celowniku CBŚ. "Śledzą mnie" (14-09-11, 07:00)
- Elita policji wbrew premierowi (09-06-11, 10:28)
- Wojna w elicie policji (16-04-11, 12:14)
- Zapłacili policjantom za brutalne skatowanie człowieka (11-09-10, 23:06)
- Sąd zmierzy się z korupcją w prokuraturze i CBŚ (30-07-10, 23:50)
Wiszące na drzewie ciało mężczyzny znaleźli w czwartek 14-letni chłopcy bawiący się w zaroślach w pobliżu Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach. Oni też przez komórkę wezwali Straż Miejską. Przybyli na miejsce funkcjonariusze znaleźli przy denacie legitymację Centralnego Biura Śledczego. Powiadomiona o sprawie policja ogłosiła alarm. - Zachodziło podejrzenie, że ta śmierć może być zemstą gangsterów - mówi jeden z oficerów śląskiej policji.
Przybyły na miejsce patolog stwierdził jednak, że najprawdopodobniej podinspektor CBŚ popełnił samobójstwo wieszając się na pasku. Pewność będzie miał w poniedziałek, po wynikach sekcji zwłok. Na miejscu tragedii pojawili się najwyżsi rangą oficerowie CBŚ w Katowicach. Nikt nie potrafił odpowiedzieć, dlaczego oficer targnął się na swoje życie. Nie znaleziono przy nim listu pożegnalnego.
Zmarły agent w policji pracował od 20 lat. Był najlepszym agentem CBŚ zajmującym się zwalczaniem przestępczości narkotykowej w naszym regionie. W ciągu kilku ostatnich lat przeprowadził kilkanaście operacji przejęcia dużych transportów środków odurzających. W tym roku w uznaniu za zasługi podniesiono mu dodatki służbowe. - To był prawdziwy glina, nikt z nas nie wie, co się stało - mówili nam w piątek koledzy podinspektora.
Oficer osierocił dwójkę dzieci.
Przybyły na miejsce patolog stwierdził jednak, że najprawdopodobniej podinspektor CBŚ popełnił samobójstwo wieszając się na pasku. Pewność będzie miał w poniedziałek, po wynikach sekcji zwłok. Na miejscu tragedii pojawili się najwyżsi rangą oficerowie CBŚ w Katowicach. Nikt nie potrafił odpowiedzieć, dlaczego oficer targnął się na swoje życie. Nie znaleziono przy nim listu pożegnalnego.
Zmarły agent w policji pracował od 20 lat. Był najlepszym agentem CBŚ zajmującym się zwalczaniem przestępczości narkotykowej w naszym regionie. W ciągu kilku ostatnich lat przeprowadził kilkanaście operacji przejęcia dużych transportów środków odurzających. W tym roku w uznaniu za zasługi podniesiono mu dodatki służbowe. - To był prawdziwy glina, nikt z nas nie wie, co się stało - mówili nam w piątek koledzy podinspektora.
Oficer osierocił dwójkę dzieci.
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
41 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


