Sąd się nie spieszył z prezydentem, bo ma dużo obowiązków

Marcin Pietraszewski
2011-03-14 , aktualizacja: 14.03.2011 14:26
A A A Drukuj
Sąd w Raciborzu uniewinnił prezydenta Jastrzębia od zarzutu działania na szkodę miasta. Ministerstwo Sprawiedliwości uznało jednak, że w trakcie procesu sędziowie podejmowali decyzje nietrafne i naruszające prawo. - To efekt nadmiaru obowiązków - wyjaśnia rzecznik sądu. Prokuratura zapowiada apelację
Marian J., prezydent Jastrzębia-Zdroju, był oskarżony o niedopełnienie obowiązków oraz działanie na szkodę miasta. Sprawa dotyczyła zwrotu nadpłaconego przez Przedsiębiorstwo Transportu Kolejowego i Gospodarki Kamieniem podatku od nieruchomości. W latach 1998-2001 firma wpłaciła do kasy miasta ponad 1 mln zł więcej, niż powinna. Miasto przez kilka lat zwlekało ze zwrotem nadpłaty, przez co oprócz tej kwoty musiało jeszcze zapłacić ponad 400 tys. zł odsetek.

Według prokuratury było to działanie na szkodę interesu miasta. W czwartek sąd w Raciborzu (bo sędziowie z Jastrzębia wyłączyli się z prowadzenia sprawy) uniewinnił jednak prezydenta od wszystkich zarzutów. - Jestem z tego zadowolony, bo od samego początku utrzymywałem, że nie złamałem prawa - powiedział nam prezydent.

Z naszych informacji wynika, że sędziowie długo nie kwapili się do orzekania w tej sprawie. Choć do przesłuchania było zaledwie pięciu świadków, postępowanie toczyło się ponad trzy lata i prowadziło je aż trzech sędziów! Na wokandę sprawa trafiła w grudniu 2008 roku, dopiero osiem miesięcy po wpłynięciu do sądu. Za pierwszym razem rozprawę trzeba było przełożyć, bo zachorował sędzia. Za drugim - bo nie było wiadomo, czy pokrzywdzeni zostali zawiadomieni o jej terminie. Kolejnej rozprawy już nie było, bo sędzia zdecydował o umorzeniu sprawy, uznając, że zarzucane oskarżonym czyny nie zawierają znamion czynu zabronionego. Sąd przyspieszył dopiero po interwencji minister Julii Pitery, pełnomocnika rządu do spraw zapobiegania patologii w instytucjach publicznych, która zawiadomiła Ministerstwo Sprawiedliwości. - Przebieg tego procesu wołał o pomstę do nieba - przyznaje minister Pitera. W styczniu kontrolerzy resortu sprawiedliwości zbadali akta sprawy i potwierdzili, że zajmujący się nią sędziowie podejmowali nietrafne i naruszające prawo decyzje procesowe. Ich zdaniem sędzia, który umorzył sprawę, był niedostatecznie przygotowany do jej rozpoznania i brakowało kontroli przewodniczącego wydziału.

Po zażaleniu prokuratury decyzja o umorzeniu sprawy prezydenta Jastrzębia została uchylona. W czerwcu 2009 roku trafiła do nowego sędziego, który termin rozpoczęcia procesu wyznaczył na grudzień. Proces się jednak nie rozpoczął, bo sędzia najpierw zachorował, a potem przeniósł się do innego sądu. Trzeci sędzia, który miał zająć się sprawą, zażądał od prokuratora uściślenia zarzutów. "Taka decyzja nie znajduje oparcia w obowiązujących unormowaniach" - podkreśla Ministerstwo Sprawiedliwości.

Po uściśleniu zarzutów przez śledczych adwokaci zażądali przerwy w celu przygotowania się do obrony. Sąd poszedł im na rękę. To spowodowało kolejną przerwę, która trwała aż osiem miesięcy.

"Uściślenie zarzutów nie było czynnością prawidłową, dotyczyło okoliczności, o których mowa w zarzutach oraz uzasadnieniu aktu oskarżenia, i nie stwarzało nowej sytuacji procesowej dla oskarżonych" - uznali kontrolerzy resortu sprawiedliwości.

W lutym Ministerstwo Sprawiedliwości zwróciło się do prezesa Sądu Okręgowego w Gliwicach (nadzoruje sąd w Raciborzu) o nadzór nad sprawą prezydenta Jastrzębia oraz rozważenie, czy nie należy wszcząć wobec sędziów postępowań dyscyplinarnych.

Dyscyplinarek jednak nie będzie. - Błędy, o których wspomina ministerstwo, to efekt nadmiaru obowiązków. Sędziowie w Raciborzu mają po 300 spraw na głowie - wyjaśnia sędzia Agata Dybek-Zdyń, rzeczniczka prasowa Sądu Okręgowego w Gliwicach. Zapewnia, że przełożeni zwiększyli nadzór na sędziami. To wystarczyło, żeby ci w czwartek wydali wyrok.

Marian J.: - Nic nie wiem o zarzutach ministerstwa. Przecież to nie moja wina, że proces toczył się, jak się toczył.

Prokuratura zapowiada apelację od wyroku uniewinniającego prezydenta Jastrzębia.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy