Zwolennik godki rozprawia się z mitami
2011-02-22
, aktualizacja: 22.02.2011 00:04
Rafał Adamus, główny orędownik uznania godki za język regionalny, odpowiada na argumenty przeciwników takiego rozwiązania. Nazywa je mitami i po kolei obala.
ZOBACZ TAKŻE
- Rząd nie uznał godki: To nie język, nie ma mowy! (10-05-10, 22:40)
- Pierwsze czytanie projektu ustawy o śląskim języku regionalnym w środę (26-07-11, 20:57)
- Rada Języka Polskiego nie chce godki (28-05-11, 13:59)
- Eksperci: godka to język regionalny (17-05-11, 14:18)
- Posłowie z Zagłębia boją się ustawy o śląskiej godce (22-03-11, 00:34)
- Wojewoda powoła pełnomocnika, by zajął się Ślązakami (09-03-11, 07:15)
- Sejm zaczyna pracę nad godką śląską (15-02-11, 16:31)
- Godka bez poparcia komisji mniejszości narodowych. "To dialekt, nie język" (09-02-11, 13:03)
- Śląskiej godce trzeba pieniędzy (12-01-11, 16:47)
- Poseł PO namawia: "Wybierajcie narodowość śląską" (22-11-10, 20:05)
- Śląska mowa w rękach posłów, ale nie wszyscy jej chcą (29-10-10, 22:36)
SONDAŻ
Adamus, lider stowarzyszenia Pro Loquela Silesiana, wystąpił po tym, jak poseł Marek Plura odniósł pierwszy sukces w staraniach o umieszczenie godki na liście języków regionalnych. W poniedziałek podczas konferencji z okazji Światowego Dnia Języka Ojczystego opowiadał uradowany o tym, jak wspólna komisja rządu i mniejszości narodowych wycofała się z krytyki starań Ślązaków. Cieszy się też Adamus, którego do pasji doprowadzają stwierdzenia, że godka to tylko gwara, a nie język. - Ślązacy są twardzi i cierpliwi, ale wszystko ma swoje granice - mówi Adamus. Nie chce nikogo pokazywać palcem ani publicznie piętnować. Zamiast tego ułożył listę ośmiu mitów i fałszów na temat godki.
1. Większość przedstawicieli środowiska naukowego sprzeciwia się uznaniu mowy śląskiej za język.
- Od trzech lat mamy sześć niezależnych opinii naukowców, którzy popierają nasze starania. W mediach wypowiada się przeciw naszej propozycji tylko kilka osób - mówi Adamus. Starania o śląski jako język regionalny poparli m.in.: prof. Jolanta Tambor z Uniwersytetu Śląskiego, dr Elżbieta Sekuła z Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, dr Tomasz Wicherkiewicz z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, dr Tomasz Kamusella z Uniwersytetu Opolskiego oraz ks. dr Jerzy Dadaczyński, związany z Uniwersytetem Papieskim Jana Pawła II w Krakowie.
2. O statusie "dialekt czy język" powinni decydować naukowcy, a nie politycy.
Adamus: - To półprawda. To posłowie decydują, który etnolekt otrzyma formalny status języka, a który nie. Język to również pojęcia prawno-polityczne.
3. Kodyfikacja mowy śląskiej doprowadzi do powstania sztucznego języka.
Adamus: - Dbamy o zachowanie różnic w lokalnych odmianach śląskiego. Mamy zamiar chronić te, jeśli chodzi o gramatykę i słownictwo.
4. Kodyfikacja zantagonizuje Ślązaków z różnych części regionu.
- W pracach nad kodyfikacją biorą udział osoby z różnych rejonów Śląska. Różnice zdań to nie powód do kłótni, ale do znalezienia kompromisu i uszanowania różnic - odpowiada Adamus.
5. Nie ma powodu, by Polacy płacili za fanaberie Ślązaków.
Adamus: - Wydatki na wsparcie mowy śląskiej jako języka regionalnego na pewno nie przekroczą ilości podatków, które jej użytkownicy co roku płacą państwu. O jakich pieniądzach mówimy? Kaszubi na dbanie o swój język co roku dostają z budżetu ok. 50 mln zł.
6. Ślązacy nie potrafią pisać w swoim języku, mogą tylko mówić.
- Tak może powiedzieć tylko ktoś, kto nie dostrzegł wielu książek, tego, co się dzieje od kilku lat w internecie i na forach internetowych. Doszło nawet do tego, że to sami internauci zastanawiali się, jak pisać po śląsku. Powstało kilkanaście ortografii, i to niezależnie od siebie - mówi Adamus.
7. Znajomość słownictwa i zasad gramatycznych uczestników konkursów gwary to dowód na to, że śląska mowa jest w dobrej kondycji.
Adamus: - To bzdura, w konkursach bierze udział najwyżej kilkaset osób, często od lat tych samych. Młodzi ludzie znają mowę śląską oraz gorzej.
8. Nie ma śląskiego słownictwa naukowego i urzędowego, a to dowód na to, że śląski nie może być językiem.
- Tylko 184 języki świata spośród 6 tys. istniejących mają naukowe słownictwo. Idąc tym tokiem rozumowania, tylko 3 proc. języków mogłoby być tak nazywane - kpi Adamus.
Plura przypomina, że podczas spisu powszechnego w 2002 ponad 60 tys. osób zadeklarowało, że śląski to ich język domowy. - Śląski to język. Chcemy zmienić prawo po to, by państwo polskie się nim zaopiekowało, żeby można było uczyć go w szkole - dodał. W poniedziałek zaprezentowano książkę Mirosława Syniawy "Ślabikorz niy dlo bajtli, albo lekcyje ślonskij godki". - Dla nas to nie jest tylko jakiś dialekt. To element naszej tożsamości, o który staramy się dbać - mówi Syniawa.
Który z mitów jest najbardziej bezsensowny? Zagłosujcie w naszej sondzie
1. Większość przedstawicieli środowiska naukowego sprzeciwia się uznaniu mowy śląskiej za język.
- Od trzech lat mamy sześć niezależnych opinii naukowców, którzy popierają nasze starania. W mediach wypowiada się przeciw naszej propozycji tylko kilka osób - mówi Adamus. Starania o śląski jako język regionalny poparli m.in.: prof. Jolanta Tambor z Uniwersytetu Śląskiego, dr Elżbieta Sekuła z Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, dr Tomasz Wicherkiewicz z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, dr Tomasz Kamusella z Uniwersytetu Opolskiego oraz ks. dr Jerzy Dadaczyński, związany z Uniwersytetem Papieskim Jana Pawła II w Krakowie.
2. O statusie "dialekt czy język" powinni decydować naukowcy, a nie politycy.
Adamus: - To półprawda. To posłowie decydują, który etnolekt otrzyma formalny status języka, a który nie. Język to również pojęcia prawno-polityczne.
3. Kodyfikacja mowy śląskiej doprowadzi do powstania sztucznego języka.
Adamus: - Dbamy o zachowanie różnic w lokalnych odmianach śląskiego. Mamy zamiar chronić te, jeśli chodzi o gramatykę i słownictwo.
4. Kodyfikacja zantagonizuje Ślązaków z różnych części regionu.
- W pracach nad kodyfikacją biorą udział osoby z różnych rejonów Śląska. Różnice zdań to nie powód do kłótni, ale do znalezienia kompromisu i uszanowania różnic - odpowiada Adamus.
5. Nie ma powodu, by Polacy płacili za fanaberie Ślązaków.
Adamus: - Wydatki na wsparcie mowy śląskiej jako języka regionalnego na pewno nie przekroczą ilości podatków, które jej użytkownicy co roku płacą państwu. O jakich pieniądzach mówimy? Kaszubi na dbanie o swój język co roku dostają z budżetu ok. 50 mln zł.
6. Ślązacy nie potrafią pisać w swoim języku, mogą tylko mówić.
- Tak może powiedzieć tylko ktoś, kto nie dostrzegł wielu książek, tego, co się dzieje od kilku lat w internecie i na forach internetowych. Doszło nawet do tego, że to sami internauci zastanawiali się, jak pisać po śląsku. Powstało kilkanaście ortografii, i to niezależnie od siebie - mówi Adamus.
7. Znajomość słownictwa i zasad gramatycznych uczestników konkursów gwary to dowód na to, że śląska mowa jest w dobrej kondycji.
Adamus: - To bzdura, w konkursach bierze udział najwyżej kilkaset osób, często od lat tych samych. Młodzi ludzie znają mowę śląską oraz gorzej.
8. Nie ma śląskiego słownictwa naukowego i urzędowego, a to dowód na to, że śląski nie może być językiem.
- Tylko 184 języki świata spośród 6 tys. istniejących mają naukowe słownictwo. Idąc tym tokiem rozumowania, tylko 3 proc. języków mogłoby być tak nazywane - kpi Adamus.
Plura przypomina, że podczas spisu powszechnego w 2002 ponad 60 tys. osób zadeklarowało, że śląski to ich język domowy. - Śląski to język. Chcemy zmienić prawo po to, by państwo polskie się nim zaopiekowało, żeby można było uczyć go w szkole - dodał. W poniedziałek zaprezentowano książkę Mirosława Syniawy "Ślabikorz niy dlo bajtli, albo lekcyje ślonskij godki". - Dla nas to nie jest tylko jakiś dialekt. To element naszej tożsamości, o który staramy się dbać - mówi Syniawa.
Który z mitów jest najbardziej bezsensowny? Zagłosujcie w naszej sondzie
- 125 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
34 głosy
-
i tak bydzie po naszemu!My Poradzymy!!
bergman1
22.02.11, 09:40
pomalutku i bydzie dobrze.»
-
Zwolennik godki rozprawia się z mitami
politol59
22.02.11, 15:26
Miejmy nadzieja, że doczekomy, a jak to pedziou jedyn klasyk, przeca to: oczywista oczywistość.»
-
Zwolennik godki rozprawia się z mitami
henryk.moscibrodzki
22.02.11, 23:32
Często zastanawiam się dlaczego jest tylu przeciwników uznania mowy śląskiej za język regionalny? Mieszkam od 1977 roku na Śląsku, chociaż nie jestem Ślązakiem od urodzenia to jednak czuję »
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter



