Snajper z Rybnika trafi na obserwację psychiatryczną

Marcin Pietraszewski
2011-01-25 , aktualizacja: 26.01.2011 01:16
A A A Drukuj
Antyterroryści prowadzą mężczyznę, który w Rybniku postrzelił 7 osób Fot. ANDRZEJ GRYGIEL/PAP Antyterroryści prowadzą mężczyznę, który w Rybniku postrzelił 7 osób
39-letni górnik, który w sierpniu w Rybniku wystrzelał pół tysiąca pocisków do swojej rodziny, policjantów i lekarzy, trafi na obserwację psychiatryczną.
Taką decyzję podjął we wtorek sąd w Gliwicach, który chce, aby aresztowany mężczyzna trafił na obserwację do szpitala więziennego.

- Dzięki temu biegli psychiatrzy wypowiedzą się na temat jego poczytalności w chwili strzelaniny - mówi prokurator Michał Szułczyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gliwicach.

Od opinii specjalistów będzie zależało, czy podejrzany stanie przed sądem, czy też zostanie skierowany na leczenie.

Do strzelaniny na rybnickim osiedlu doszło 28 sierpnia. Podczas awantury domowej 39-letni górnik otworzył ogień do swojej rodziny, po czym zabarykadował się i strzelał do interweniujących policjantów oraz lekarzy z karetki pogotowia, która przyjechała na miejsce. Podczas trwającej kilkadziesiąt minut kanonady mężczyzna wystrzelał pół tysiąca pocisków. Ranił żonę, syna, szwagra, teściów, a także sąsiadkę i policjantów.

Mężczyzna został obezwładniony przez antyterrorystów. Jest podejrzany o usiłowanie zabójstwa siedmiu osób i nielegalne posiadanie broni.

Podczas przesłuchania stwierdził, że od dłuższego czasu był w konflikcie z teściami, którzy wypominali mu wsparcie finansowe przy budowie domu. W dniu strzelaniny chciał urządzić grilla, ale bliscy się na to nie zgodzili. To zdenerwowało 39-latka i zaczął do nich strzelać. W jego mieszkaniu znaleziono kilka sztuk broni, w tym pistolet maszynowy używany przez jednostki specjalne.

Grozi mu dożywocie.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos