ZUS wysłał list do zmarłego, bo urzędnik się pomylił

Ewa Furtak
2011-01-13 , aktualizacja: 13.01.2011 11:58
A A A Drukuj
ZUS Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta ZUS
Roman B. z Jaworza zmarł blisko dziesięć lat temu. Tymczasem właśnie przyszedł do niego... list polecony z ZUS-u. Jego żona przeżyła szok. - Przepraszamy, to nasz błąd - przyznają w ZUS-ie.
O tej sprawie poinformował nas czytelnik. "Mieszkam w Jaworzu razem z moją partnerką. Jej mąż zmarł przed blisko dziesięcioma laty, a właśnie przyszło do niego pismo z bielskiego oddziału ZUS-u. To był list polecony za potwierdzeniem odbioru. Nie wiemy, co w nim było, odmówiliśmy przyjęcia ze względu na śmierć adresata" - napisał do naszej redakcji Piotr Sikorski.

Skontaktowaliśmy się z panem Piotrem. Opowiada, że jego partnerka przeżyła szok. - Uważam, że takie działania naruszające czyjś spokój i równowagę emocjonalną powinny być piętnowane - mówi.

Gdy po jakimś czasie kobieta trochę ochłonęła, zadzwoniła do ZUS-u z prośbą o wyjaśnienie, czego chcą od jej zmarłego męża. Usłyszała, że to musiała być jakaś pomyłka, bo nie jest możliwe, by ZUS wysłał jakiekolwiek pismo do kogoś, kto nie żyje od tak długiego czasu. Sikorski mówi, że obawiał się, że teraz po liście wszelki ślad zaginie, więc sprawdził na poczcie, jaki numer miała przesyłka.

Kilka godzin później do jego partnerki zadzwoniła dyrektorka bielskiego oddziału ZUS-u - z przeprosinami i przyznając, że faktycznie taki list został do Romana B. wysłany, co nie powinno było się nigdy zdarzyć.

O wyjaśnienie sytuacji poprosiliśmy Helenę Stokłosę, rzeczniczkę prasową bielskiego oddziału ZUS-u. Mówi, że na koncie Romana B. zostały wykryte błędy, niektóre odprowadzone przez niego składki były źle oznaczone. W takiej sytuacji ZUS ma obowiązek uporządkować konto i właściwie oznaczyć składki. - Mamy też obowiązek poinformować o tych zmianach właściciela konta - wyjaśnia. Dodaje, że oczywiście nie w sytuacji, gdy ta osoba już nie żyje. - Przyznajemy się do błędu, to niedopatrzenie naszego pracownika. Oprócz ustnych przeprosin wyślemy do żony zmarłego oficjalny list z przeprosinami - deklaruje Stokłosa.

Dodaje, że wobec pracownika zostaną wyciągnięte konsekwencje służbowe. Powinien był zauważyć, że przy Romanie B. widnieje informacja o jego śmierci.

Podziel się

  • 26 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów