Po zakupach w Biedronce nie może ruszać palcami
2011-01-10
, aktualizacja: 10.01.2011 12:43
Barbara Niemczyk z Będzina zasłabła w sklepie i upadając, chwyciła się wózka z kwiatami. Jego ostra, nieosłonięta krawędź przecięła ścięgna oraz nerwy lewej dłoni kobiety. Ponieważ właściciel sieci sklepów odmówił wypłaty zadośćuczynienia, sprawą zajmie się sąd.
ZOBACZ TAKŻE
- Sto tysięcy złotych zadośćuczynienia za bezpłodność (19-10-11, 07:00)
- Jak prezes Kaczyński wypromował sklepy Biedronki (26-03-11, 01:34)
- Członkini sekty nie dostanie miliona euro odszkodowania (20-11-10, 20:03)
- Oczyszczeni po latach zażądają milionowych odszkodowań (21-10-10, 20:39)
- Tir wjechał do Biedronki, klienci nie ucierpieli [FOTO] (07-09-10, 21:24)
- Nie sądziłam, że idąc na zakupy, zostanę dziadem do końca życia. I jeszcze starają mi się wmówić, że sama jestem sobie winna - mówi z żalem w głosie 57-letnia będzinianka. We wrześniu ubiegłego roku razem z córką poszła na zakupy do Biedronki przy alei Piłsudskiego. W pewnej chwili zrobiło się jej duszno i postanowiła wyjść. Była już blisko kas, gdy zasłabła. Upadając, chwyciła się wózka z wystawionymi na nim paletami z kwiatami, który był zakończony ostrymi, niczym nieosłoniętymi krawędziami. Przecięła sobie na nich ścięgna i nerwy lewej dłoni. Pogotowie zabrało ją do szpitala, gdzie ją zoperowano, a następnie uszkodzoną rękę wsadzono do szyny gipsowej. Do teraz chodzi na rehabilitację, bo ma stały przykurcz palców, a trzema w ogóle nie może ruszać. Z tego powody straciła też pracę.
- Długi czas byłam na bezrobotnym i tydzień przed wypadkiem dostałam pracę w handlu. Kiedy jednak okazało się, że mam niesprawną dłoń, to podziękowano mi za współpracę - mówi Niemczyk.
Córka kobiety zaraz po wypadku zdobyła pisemne oświadczenia klientów, którzy byli świadkami wypadku. Potwierdzają, że regał z kwiatami miał ostre, niezabezpieczone końcówki. Dodatkowo kierownik będzińskiej Biedronki potwierdził na piśmie, że "nasz sklep jest przed przebudową i nie mamy zabezpieczeń na wózki. Nikt nigdy ich nie zabezpieczał, jak przychodzą z kwiatami, tak są wystawiane na sklep". Jednak zaraz po wypadku wózki z kwiatami zaczęto zabezpieczać.
Kilka miesięcy temu prawnik pani Barbary zwrócił się do Jeronimo Martins, właściciela sieci sklepów Biedronka, z wezwaniem o wypłatę 30 tys. zł zadośćuczynienia za doznane przez kobietę krzywdy. W imieniu spółki odpowiedział PZU: wypłata odszkodowania się nie należy, bo wózek z kwiatami posiadał atest, nie był uszkodzony, został prawidłowo ustawiony w sklepie, a ostre krawędzie znajdują się w miejscach niedostępnych dla klienta w momencie dokonywania wyboru roślin.
- To tłumaczenie jest absurdalne, bo na zdjęciach z miejsca zdarzenia widać, że ostre krawędzie były od frontu i praktycznie każdy przy odrobinie pecha lub nieuwagi mógł sobie rozciąć na nich rękę albo nawet twarz - mówi Mariusz Ścibich, radca prawny reprezentujący Barbarę Niemczyk.
Jeronimo Martins odrzuciło też drugie wezwanie do zapłaty zadośćuczynienia oraz pokrycia kosztów leczenia klientki sklepu. - Nasz ubezpieczyciel, po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego stwierdził brak winy JMD w związku z wypadkiem - wyjaśnili prawnicy właściciela sieci Biedronka.
Radca Ścibich zapowiada, że w tej sytuacji sprawą zajmie się sąd. Przygotowuje pozew o wypłatę 30 tys. zł zadośćuczynienia oraz zwrotu 3 tys. kosztów leczenia. - Nie wykluczamy, że będziemy także żądali renty dla klientki - zapowiada radca prawny.
- Długi czas byłam na bezrobotnym i tydzień przed wypadkiem dostałam pracę w handlu. Kiedy jednak okazało się, że mam niesprawną dłoń, to podziękowano mi za współpracę - mówi Niemczyk.
Córka kobiety zaraz po wypadku zdobyła pisemne oświadczenia klientów, którzy byli świadkami wypadku. Potwierdzają, że regał z kwiatami miał ostre, niezabezpieczone końcówki. Dodatkowo kierownik będzińskiej Biedronki potwierdził na piśmie, że "nasz sklep jest przed przebudową i nie mamy zabezpieczeń na wózki. Nikt nigdy ich nie zabezpieczał, jak przychodzą z kwiatami, tak są wystawiane na sklep". Jednak zaraz po wypadku wózki z kwiatami zaczęto zabezpieczać.
Kilka miesięcy temu prawnik pani Barbary zwrócił się do Jeronimo Martins, właściciela sieci sklepów Biedronka, z wezwaniem o wypłatę 30 tys. zł zadośćuczynienia za doznane przez kobietę krzywdy. W imieniu spółki odpowiedział PZU: wypłata odszkodowania się nie należy, bo wózek z kwiatami posiadał atest, nie był uszkodzony, został prawidłowo ustawiony w sklepie, a ostre krawędzie znajdują się w miejscach niedostępnych dla klienta w momencie dokonywania wyboru roślin.
- To tłumaczenie jest absurdalne, bo na zdjęciach z miejsca zdarzenia widać, że ostre krawędzie były od frontu i praktycznie każdy przy odrobinie pecha lub nieuwagi mógł sobie rozciąć na nich rękę albo nawet twarz - mówi Mariusz Ścibich, radca prawny reprezentujący Barbarę Niemczyk.
Jeronimo Martins odrzuciło też drugie wezwanie do zapłaty zadośćuczynienia oraz pokrycia kosztów leczenia klientki sklepu. - Nasz ubezpieczyciel, po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego stwierdził brak winy JMD w związku z wypadkiem - wyjaśnili prawnicy właściciela sieci Biedronka.
Radca Ścibich zapowiada, że w tej sytuacji sprawą zajmie się sąd. Przygotowuje pozew o wypłatę 30 tys. zł zadośćuczynienia oraz zwrotu 3 tys. kosztów leczenia. - Nie wykluczamy, że będziemy także żądali renty dla klientki - zapowiada radca prawny.
- 177 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
47 głosów
-
Po zakupach w Biedronce nie może ruszać palcami
rojberek
10.01.11, 11:47
To już jest przesada z żądaniem odszkodowania za nic.Za niedługo przyjdzie do mnie do domu kominiarz, walnie się łbem w ostry kant mojej szafy w kuchni i będę musiał mu zapłacić »
-
Po zakupach w Biedronce nie może ruszać palcami
kamelia04.08.2007
10.01.11, 14:27
mogą sie tłumaczyc sie durno i odwracac kota ogonem, sąd może miec jednak inne zdanie.Wózek był ogólnie dostepny, wyeksponowany, a jak ktos upada, to próbuje sie złapac czegokolwiek.A te 30 »
-
Po zakupach w Biedronce nie może ruszać palcami
jhbsk
10.01.11, 14:45
Wiedziałam, że Biedronka jest dziadowska, ale, żeby aż tak?»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


