Kielichy wciąż stoją!

Iwona Sobczyk
2010-12-29 , aktualizacja: 29.12.2010 22:28
A A A Drukuj
Kielichy w Piekarach Śląskich Fot. Joanna Nowicka Kielichy w Piekarach Śląskich
Ale w Piekarach Śląskich. Skromniejsi kuzyni kielichów wyburzanego właśnie dworca PKP w Katowicach odkryła fotograficzka Joanna Nowicka, która dokumentuje powojenną architekturę województwa śląskiego
Tychy
Fot. Joanna Nowicka
Tychy
Katowice
Fot. Joanna Nowicka
Katowice
Ruda Śląska
Fot. Joanna Nowicka
Ruda Śląska
Piekarskich kielichów jest tylko osiem, są dużo mniejsze i nie tak efektowne jak te na katowickim dworcu kolejowym. Surowy beton zamalowano farbą. Przewagę nad dworcowymi mają taką, że choć nie są w szczytowej formie, nie grozi im na razie żadne niebezpieczeństwo. Stoją sobie w najlepsze na osiedlu Powstańców Śląskich, tworząc zadaszony pasaż łączący kilka pawilonów handlowych. - Odkryłam je przez przypadek. Przyjechałam do Piekar fotografować osiedle i szkołę, a tu takie znalezisko! - śmieje się Joanna Nowicka. Od pół roku objeżdża miasta województwa śląskiego, utrwalając na zdjęciach powojenną architekturę.

Do niedawna wydawało się, że powojenne budownictwo nie interesuje nikogo. Od pewnego czasu jednak dyskutuje się o nim coraz częściej. Rosną zastępy tych, którzy zwracają uwagę na jego wysoką wartość i niemal całkowity brak prawa służącego jego ochronie. - Większości ludzi jednak ta architektura kojarzy się cały czas źle - z obskurnymi klatkami bloków i ustrojem, w którym były budowane. Ta niechęć w dużej mierze wynika z nieświadomości. Powojenna architektura to nadal nie jest coś, co się przyjeżdża oglądać i zwiedzać - mówi Nowicka. Ma nadzieję, że dzięki jej zdjęciom więcej ludzi zwróci uwagę na budynki, które ich otaczają.

Wszystkich powojennych budynków w województwie nie sfotografuje, ale chce utrwalić ich jak najwięcej. Wybierać je pomaga jej ojciec - architekt Eugeniusz Nowicki. Pomocą służą czasem rozmaite miejskie instytucje. No i zawsze można liczyć na niespodzianki, takie jak ta w Piekarach.

- Nie wybieram tylko tych budynków, które mi się podobają. Projekt ma przede wszystkim służyć udokumentowaniu pewnego okresu w architekturze, dlatego przegląd musi być pełny - podkreśla autorka. Na zdjęciach są więc takie ikony jak Spodek czy Planetarium, piękny powojenny modernizm, ale i socrealizm czy blokowiska z lat 70.

Przy okazji udaje się też zarejestrować zmiany, jakim podlega powojenna architektura. Zazwyczaj, niestety, na gorsze. - W Chorzowie-Batorym natknęłam się na socrealistyczny blok z gzymsami i zdobieniami pod oknami w trzech czwartych pokryty styropianem, pod którym wszystkie te detale znikły - mówi Nowicka. Zmiany są bardzo szybkie i nie zawsze dotyczą tylko elewacji. Kilka obiektów sfotografowanych przez Nowicką już nie istnieje (jak Stadion Śląski). Niebawem przestanie istnieć katowicki dworzec, w planach jest wyburzenie katowickiego Pałacu Ślubów i hotelu Silesia. Zostaną po nich tylko zdjęcia.

Nowicka zamierza fotografować powojenną architekturę jeszcze przynajmniej przez kilka miesięcy. Na bieżąco efekty jej pracy można śledzić na stronie www.joannanowicka.blogspot.com. W planach jest wystawa zdjęć i publikacja części z nich w formie albumu.

Realizację projektu wspomógł urząd marszałkowski.

Podziel się

  • 17 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    16 głosów

  • Kielichy wciąż stoją! aleccc 29.12.10, 23:20

    Przestancie juz z tymi kielichami!!! Ileż można, jakby tak wszędzie dbano o "zabytki", to w Katowicach nic by się nie działo, o ile te kielichy darzyłem jakimś tam sentymentem, tak już mam »

  • Kocham takie wpowiedzi... art_102 30.12.10, 03:07

    ... bełkotliwy słowotok, kiepska orientacja w temacie i wielka chęć wypowiedzi. Gdyby od takich ludzi jak wy, zależała nasza kultura, to raczej byśmy jej nie mieli. Zostałaby najnowsza, »