Kara dla chorej na SM za zakłócanie ciszy nocnej
2010-12-21
, aktualizacja: 21.12.2010 12:21
- Uważam wyrok za krzywdzący, bo podczas ataku choroby nie panuję nad swoim ciałem - mówi Danuta Świtała
Cierpiąca na stwardnienie rozsiane Danuta Świtała, która podczas ataku choroby zakłóciła ciszę nocną, została ukarana naganą. - To kara wychowawcza, a nie represyjna - stwierdził sąd
ZOBACZ TAKŻE
- Dość kolejek. Chorzy na SM otworzyli własną przychodnię (24-10-10, 11:01)
- Chora na stwardnienie rozsiane skazana za hałasowanie (23-03-10, 20:44)
- Po co niewidomej światło w przedpokoju? "To chamstwo" (18-03-10, 12:26)
- Policja bezmyślnie ściga chorą na stwardnienie rozsiane (17-02-10, 21:55)
- Dla sędziów korzystanie przez chorą osobę z przyrządów ortopedycznych jest wykroczeniem. Ten wyrok jest niedopuszczalny i będziemy się od niego odwoływali - zapowiada Leszek Krupanek, katowicki prawnik reprezentujący skazaną kobietę.
O zakłócanie ciszy nocnej oskarżona została chora na stwardnienie rozsiane Danuta Świtała z Katowic. 30 grudnia zeszłego roku miała tzw. rzut choroby. To trwający kilka dni atak, podczas którego kobieta miała drgawki, problemy z widzeniem oraz zaburzenia równowagi. Zeznająca w jej procesie rehabilitantka potwierdziła przed sądem, że Świtała w tym czasie była w takim stanie, że nie mogła wykonywać ćwiczeń. Większość czasu spędzała w łóżku, a wstając, poruszała się za pomocą lasek lub balkonika ortopedycznego. Zdarzyło się jej wtedy przewrócić krzesło, regał lub wpaść na szafę. - Nie robiłam tego specjalnie, to było bezwiedne - zapewnia kobieta.
4 stycznia po godz. 22 do jej drzwi zapukał mężczyzna i powiedział, że impreza, która się u niej odbywa, przeszkadza mu w wypoczynku. Zagroził, że jak nie przerwie irlandzkich tańców i nie ściszy muzyki, to wezwie policję. Świtała nie zdążyła mu wytłumaczyć, że to nie tańce, tylko stukot lasek. Kilkanaście minut później pojawił się u niej patrol policji.
Świtała nie była przyjaźnie nastawiona do stróżów prawa, bo zaczęli ją pytać, czy coś piła, i szukali śladów imprezy. Kobieta powiedziała im, że nie puszczała muzyki, tylko cierpi na sclerosis multiplex [łacińska nazwa choroby - przyp. red.], ale policjanci jej nie zrozumieli. Gdy wyszli, pani Danuta w złości kilka razy uderzyła laską w podłogę. Kilka tygodni po tej interwencji oskarżono ją o "zakłócanie porządku publicznego i ciszy nocnej krzykiem i hałasem".
Sąd przesłuchał w tej sprawie policjantów biorących udział w interwencji, sąsiada, który ich wezwał, lekarkę leczącą Świtałę, a także jej rehabilitantkę. W piątek uznał, że chora na stwardnienie rozsiane kobieta popełniła jednak zarzucane wykroczenie. - Sąd ukarał ją naganą. To kara wychowawcza, nie represyjna - mówi sędzia Krzysztof Hejosz, prezes Sądu Rejonowego Katowice-Zachód. Wyrok nie jest jednak prawomocny.
Danuta Świtała wyrok przyjęła z niedowierzaniem. Z rozżalenia rozebrała choinkę, bo nie ma ochoty na święta. - Czuję się jak kryminalistka - powiedziała nam wczoraj. Dodała, że nie ma już siły na dalszą walkę przed sądem. - Prawnik mówi jednak, że nie mogę się poddawać. Niech więc pisze zażalenie - mówi kobieta.
Helsińska Fundacja Praw Człowieka, której przedstawiciel obserwował proces Świtały, jest zdumiona wyrokiem. - Jest on niezrozumiały, dlatego jeszcze mocniej będziemy wspierali panią Świtałę przed sądem drugiej instancji - zapowiada doktor Adam Bodnar z HFPC.
O zakłócanie ciszy nocnej oskarżona została chora na stwardnienie rozsiane Danuta Świtała z Katowic. 30 grudnia zeszłego roku miała tzw. rzut choroby. To trwający kilka dni atak, podczas którego kobieta miała drgawki, problemy z widzeniem oraz zaburzenia równowagi. Zeznająca w jej procesie rehabilitantka potwierdziła przed sądem, że Świtała w tym czasie była w takim stanie, że nie mogła wykonywać ćwiczeń. Większość czasu spędzała w łóżku, a wstając, poruszała się za pomocą lasek lub balkonika ortopedycznego. Zdarzyło się jej wtedy przewrócić krzesło, regał lub wpaść na szafę. - Nie robiłam tego specjalnie, to było bezwiedne - zapewnia kobieta.
4 stycznia po godz. 22 do jej drzwi zapukał mężczyzna i powiedział, że impreza, która się u niej odbywa, przeszkadza mu w wypoczynku. Zagroził, że jak nie przerwie irlandzkich tańców i nie ściszy muzyki, to wezwie policję. Świtała nie zdążyła mu wytłumaczyć, że to nie tańce, tylko stukot lasek. Kilkanaście minut później pojawił się u niej patrol policji.
Świtała nie była przyjaźnie nastawiona do stróżów prawa, bo zaczęli ją pytać, czy coś piła, i szukali śladów imprezy. Kobieta powiedziała im, że nie puszczała muzyki, tylko cierpi na sclerosis multiplex [łacińska nazwa choroby - przyp. red.], ale policjanci jej nie zrozumieli. Gdy wyszli, pani Danuta w złości kilka razy uderzyła laską w podłogę. Kilka tygodni po tej interwencji oskarżono ją o "zakłócanie porządku publicznego i ciszy nocnej krzykiem i hałasem".
Sąd przesłuchał w tej sprawie policjantów biorących udział w interwencji, sąsiada, który ich wezwał, lekarkę leczącą Świtałę, a także jej rehabilitantkę. W piątek uznał, że chora na stwardnienie rozsiane kobieta popełniła jednak zarzucane wykroczenie. - Sąd ukarał ją naganą. To kara wychowawcza, nie represyjna - mówi sędzia Krzysztof Hejosz, prezes Sądu Rejonowego Katowice-Zachód. Wyrok nie jest jednak prawomocny.
Danuta Świtała wyrok przyjęła z niedowierzaniem. Z rozżalenia rozebrała choinkę, bo nie ma ochoty na święta. - Czuję się jak kryminalistka - powiedziała nam wczoraj. Dodała, że nie ma już siły na dalszą walkę przed sądem. - Prawnik mówi jednak, że nie mogę się poddawać. Niech więc pisze zażalenie - mówi kobieta.
Helsińska Fundacja Praw Człowieka, której przedstawiciel obserwował proces Świtały, jest zdumiona wyrokiem. - Jest on niezrozumiały, dlatego jeszcze mocniej będziemy wspierali panią Świtałę przed sądem drugiej instancji - zapowiada doktor Adam Bodnar z HFPC.
- 61 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
62 głosy
-
Re: Kara dla chorej na SM za zakłócanie ciszy noc
wyjpies
21.12.10, 13:16
sędzia kalosz!»
-
Kara dla chorej na SM za zakłócanie ciszy nocnej
maxaue
21.12.10, 13:22
Sąd chyba nie zna Kodeksu wykroczeń. Właściwy przepis pogrubiony. Art. 17. § 1. Nie popełnia wykroczenia, kto, z powodu choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia »
-
Polska to katolicki kraj
mamula66
21.12.10, 16:41
Polska to katolicki kraj i wszyscy stosuja sie do zasady "miluj blizniego jak siebie samego"»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter

