Centrum Katowic stanie się wielkim centrum handlowym?

Anna Malinowska
2010-11-29 , aktualizacja: 29.11.2010 02:37
A A A Drukuj
Projekt nowego Supersamu przy ul. Piotra Skargi w Katowicach Konior Studio Projekt nowego Supersamu przy ul. Piotra Skargi w Katowicach
Powstanie dwóch centrów handlowych - Galerii Katowice i nowego Supersamu - oddzielonych od siebie tylko krótką ulicą Stawową może grozić obumarciem znacznej części katowickiego śródmieścia. Stracą takie ulice jak Staromiejska, Dyrekcyjna czy Wojewódzka - pisze Anna Malinowska
Tak ma wyglądać centrum handlowe przy dworcu w Katowicach
Tak ma wyglądać centrum handlowe przy dworcu w Katowicach
SONDAŻ
Czy w centrum Katowic potrzebne są dwie wielkie galerie handlowe?

Tak
Nie

Najlepszym przykładem, jak jedną z głównych arterii centrum miasta można uśmiercić, jest ulica Warszawska. Na przestrzeni ostatnich 20 lat zmieniła się nie do poznania. Starsze pokolenie pamięta jeszcze piwiarnię nazywaną popularnie "U Indian". Dziś w jej miejscu stoi bank. Ktoś mógłby zarzucić, że jakość tej piwiarni pierwszorzędna nie była, jednak to już zupełnie inna kwestia. Chodzi bowiem o miejsca, które generują ruch. A tam przychodzili studenci m.in. z pobliskich Wydziałów Nauk Społecznych czy Prawa i Administracji. Mieszkańcy chodzili też do prężnie działającego klubu Marchołt, kawiarni Kryształowa, przy ulicy było też kilka dobrych sklepów.

Dziś zamiast nich naliczyłam na Warszawskiej dziesięć banków, nie ma ani jednej kawiarni, ani jednego ekskluzywnego salonu. Na Warszawską się już nie chodzi. Nią się przemyka w drodze na przystanek tramwajowy.

Ze smutkiem muszę też przyznać, że kolejna reprezentacyjna ulica, 3 Maja, na której jeszcze do niedawna funkcjonowały markowe sklepy, staje się powoli miejscem tanich punktów handlowych. Nie jest jeszcze tak tragicznie jak na Warszawskiej, ale w ciągu kilku ostatnich lat doszło do rażącej zmiany jakości tego miejsca. A wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że może być jeszcze gorzej. Zwłaszcza dla obszaru położonego między Warszawską, Rynkiem i Wojewódzką. Gigantyczne centrum handlowe przy dworcu i kolejne w zmodernizowanym Supersamie połączone ze sobą ulicą Stawową staną się główną osią życia w Katowicach.

Maciej Borsa, urbanista, uspokaja, że nowe centra handlowe będą pozytywnym impulsem do dalszych zmian w śródmieściu. - Do miasta wejdą pieniądze, a tak to już jest, że jedne przyciągają kolejne. Centrum samo się wyreguluje - uważa.

Być może, ale owa regulacja może nastąpić tylko w najbliższym otoczeniu marketów. Jeśli przy centrach handlowych jakoś obroni się Wawelska i może Młyńska, to na pewno nie da rady pozostała część śródmieścia.

Tomasz Nawrocki, socjolog miasta, odwiedził ostatnio Poznań, gdzie socjologowie też prowadzą badania związane z centrum. - Tamtejsze centrum handlowe w zrewitalizowanym browarze odciągnęło ludzi od poznańskiej starówki. Już zaczyna się walka o to, by centrum przetrwało. Trudno jednak porównywać jakość tamtejszego centrum do katowickiego. Podobnie jak nie można odwoływać się do przykładu Krakowa, gdzie centrum handlowe przy dworcu powstało i starówce nie zaszkodziło. Zaszkodzić nie mogło, bo to jest miasto turystyczne. W Katowicach ludzie przestaną być tymczasem traktowani jako mieszkańcy, a zaczną jako konsumenci - prognozuje.

Nowe centra handlowe to też kolejny hamulec w przebudowie śródmieścia. Zgodnie z planami przy Korfantego mają wyrosnąć nowe gmachy. Co będzie się w nich mieścić, jeśli sklepy i kafejki ulokują się w centrach? Może banki, może urzędy, a może będą stać puste?

Podziel się

  • 73 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    30 głosów