Ludzie "chorzy", urzędnicy "uczciwi". Afera w ZUS-ie

Marcin Pietraszewski
2010-11-12 , aktualizacja: 12.11.2010 09:15
A A A Drukuj
ZUS Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta ZUS
Sosnowiecki ZUS wysłał na renty kilkuset zdrowych jak ryba ludzi. Jak to możliwe? Przynosili sfałszowane dokumenty, a skorumpowani orzecznicy je akceptowali. - Renciści stracą świadczenia i będą musieli zwrócić pieniądze - zapowiada ZUS
Na trop afery wpadli oficerowie z wydziału do walki z korupcją, którzy zatrzymali właścicielkę sosnowieckiej cukierni. Kobieta chwaliła się wszystkim, że ma niskie koszty prowadzenia biznesu, bo wszyscy jej pracownicy to renciści i nie musi płacić za nich ubezpieczenia społecznego. Deklarowała, że gdyby ktoś chciał, to zna sposób, jak wysłać na rentę zupełnie zdrowych pracowników.

Informacje szybko dotarły do policjantów, którzy założyli właścicielce cukierni podsłuch. Rozmowy, które prowadziła, doprowadziły ich do pośredniczki, która współpracowała z dwoma orzecznikami sosnowieckiego ZUS-u oraz znanym w Zagłębiu kardiologiem.

Zdaniem śledczych lekarze zajmowali się "produkcją" rencistów na masową skalę. W latach 2005-2009 przyznali świadczenia co najmniej kilkuset zdrowym osobom.

Proceder wyglądał tak: potencjalny rencista zgłaszał się do pośredniczki, która wysyłała go do kardiologa. W zamian za łapówki lekarz tworzył fikcyjną dokumentację chorobową, potwierdzającą poważne schorzenia serca u zdrowych osób. Był tak skrupulatny, że kartoteka sięgała nawet kilkanaście lat wstecz i opisywała wciąż pogarszający się stan zdrowia pacjentów. "Chorzy" udawali się potem do sosnowieckiego ZUS-u, gdzie skorumpowani orzecznicy wysyłali ich na renty czasowe - z reguły na rok lub dwa lata. Niektórzy "renciści" w podobny załatwiali sobie potem jeszcze dwu - lub trzykrotne przedłużenia świadczeń. - Zgromadzone przez nas dowody wskazują, że płacili za to po 2 tys. zł - mówi prokurator Mariusz Łączny z Prokuratury Okręgowej w Katowicach.

Do tej pory zarzuty przedstawiono 70 fałszywym rencistom (większość przyznała się do winy i chce dobrowolnie poddać się karze), dwóm lekarzom orzecznikom z ZUS-u, kardiologowi oraz współpracującej z nimi pośredniczce. - Z całą pewnością to jednak nie wszystkie osoby znajdujące się w kręgu naszych zainteresowań - podkreśla prokurator Łączny.

Według naszych informacji śledczy badają teraz, w jaki sposób uczestnicy procederu złamali system wyznaczania orzecznika do sprawy danego pacjenta. W ZUS-ie o tym, który orzecznik będzie badał pacjenta, decyduje losowo komputer. Jednak zamieszani w proceder orzecznicy zawsze dostawali do rozstrzygnięcia przypadki pacjentów, którzy wcześniej zapłacili łapówki. - Nie wykluczamy, że w sprawę zamieszane są także osoby administrujące wewnętrzną siecią informatyczną w ZUS-ie - mówi nasz informator.

Podejrzani o korupcję lekarze orzecznicy zostali zwolnieni z pracy w ZUS-ie. - Dodatkowo wszczęliśmy wewnętrzną kontrolę w sosnowieckim zakładzie - mówi Wojciech Andrusiewcz z biura prasowego ZUS-u. Prokuratura nie poinformowała jeszcze zakładu, jakie świadczenia zostały wyłudzone. Andrusiewicz zapowiada, że jak tylko fałszywi renciści zostaną skazani, ZUS wstrzyma im wypłatę pieniędzy. - Skorzystamy też z możliwości zażądania zwrotu niesłusznie wypłaconych świadczeń do trzech lat wstecz - mówi Andrusiewicz.

To już drugi przypadek korupcji w sosnowieckim ZUS-ie. W 2003 r. policja zatrzymała kilkunastu pracujących tam orzeczników oraz współpracujących z nimi laryngologów, którzy w zamian za łapówki mieli przyznawać renty na słuch. - Widać nikt nie wyciągnął wniosków z tamtej sprawy - mówi jeden ze śledczych.

Zdaniem Krzysztofa Łęckiego, socjologa z Uniwersytetu Śląskiego, nie ma w tym nic dziwnego. - Już w średniowiecznej Anglii, kiedy wieszano złodzieja, jego koledzy okradali przyglądający się temu tłum - mówi Łęcki. Uważa, że spektakularne zatrzymania nie zniechęcą ludzi do dawania łapówek. - Lubimy chodzić na skróty, a chęć posiadania pieniędzy jest silniejsza od strachu przed wpadką - podkreśla Łęcki.

Podziel się

  • 33 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    58 głosów

  • Za PiS-u ludzie się bali, teraz powraca stare... artur74 12.11.10, 08:12

    Rządy PiS-u miały jedną dobrą rzecz: padł blady strach na biorących oraz na dających koperty.Teraz powraca stare i korupcja się szerzy, bo Julia Pitera i CBA w rękach PO, aż tak bardzo nie »

  • Ludzie "chorzy", urzędnicy "uczciwi". Afera w Z... okeywoj 12.11.10, 10:44

    Gdzie możliwość tam korupcja.Szczególnie mniejsze miasta.Tam łatwiej o "dojście".Bywa też inaczej toczą się sprawy o np pozbawienie renty osoby bez nogi.Wzywanie coroczne na badania osób »

  • Ludzie "chorzy", urzędnicy "uczciwi". Afera w Z... leotti 13.11.10, 21:34

    To może makabryczne co napiszę, ale wydaje mi się, że jak tak dalej będzie i ten rak będzie postępował ,dojdzie do tego ,ze taniej będzie łapówko biorców po prostu zabijać.Oby się nigdy nie»