Budowniczy śląskiej tożsamości. Komu Cegłę z Gazety?

Iwona Sobczyk
2010-11-08 , aktualizacja: 08.11.2010 16:48
A A A Drukuj
Marek Zieliński Fot. Marta B?aNejowska / Agencja Gazeta Marek Zieliński
Mijający rok obrodził w dobre dla naszego regionu wydarzenia. Przedstawiamy ich autorów. Wybierzemy spośród nich laureata Nagrody im. Janoscha, który dostanie od nas Cegłę z Gazety.
Wojciech Kilar
Fot. Bart´omiej Barczyk / Agencja Gazeta
Wojciech Kilar
5 podwójnych zaproszeń na 31. Rawę Blues. Kod nagrody 03
Irek Dudek na paradzie rozpoczynającej ubiegłoroczną edycję Rawa Blues Festival
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
5 podwójnych zaproszeń na 31. Rawę Blues. Kod nagrody 03 Irek Dudek na paradzie rozpoczynającej ubiegłoroczną edycję Rawa Blues Festival
Martyna Kinderman, Marcin Tetzlaff i Jaś Badura na dachu jednego z samochodów startujących w Złombolu
Fot. Dawid Chalimoniuk/AG
Martyna Kinderman, Marcin Tetzlaff i Jaś Badura na dachu jednego z samochodów startujących w Złombolu
Katowice, 12 lutego. Kazimierz Kutz podczas wieczoru autorskiego w Teatrze Korez.
Fot. Przemysław Jendroska / Agen
Katowice, 12 lutego. Kazimierz Kutz podczas wieczoru autorskiego w Teatrze Korez.
Dominik Tokarski ze Stowarzyszenia Moje Miasto ze zniszczonym neonem z dworca PKP
Fot. Bart´omiej Barczyk / Agencja Gazeta
Dominik Tokarski ze Stowarzyszenia Moje Miasto ze zniszczonym neonem z dworca PKP
Adam Pomian
Fot. BARTLOMIEJ BARCZYK / AG
Adam Pomian
Tomasz Malkowski
Fot. Dawid Chalimoniuk / AG
Tomasz Malkowski
Tomasz Sikora ze swoim najcenniejszym trofeum - srebrnym medalem  z igrzysk w Turynie w 2006 roku
Fot. Kuba Atys / AG
Tomasz Sikora ze swoim najcenniejszym trofeum - srebrnym medalem z igrzysk w Turynie w 2006 roku
Leszek Jodliński, dyrektor Muzeum Śląskiego
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
Leszek Jodliński, dyrektor Muzeum Śląskiego
Małgorzata Tkacz-Janik
Fot. Bartłomiej Barczyk / AG
Małgorzata Tkacz-Janik
Henryk Mercik, architekt, konsertwator zabytków
Fot. Grzegorz Celejewski / AG
Henryk Mercik, architekt, konsertwator zabytków
Raper Rahim
Fot. KRZYSZTOF SZEWCZYK / AG
Raper Rahim
Dr Jan Maciej Waga, paleograf i dr Eugeniusz Foltyn, archeolog.
Fot. Michał Włoszczyk / AG
Dr Jan Maciej Waga, paleograf i dr Eugeniusz Foltyn, archeolog.
Historyk sztuki Irma Kozina w  zabytkowym osiedlu Nikiszowiec
Fot. Przemysław Jendroska/Agencja Gazeta
Historyk sztuki Irma Kozina w zabytkowym osiedlu Nikiszowiec
Jazz Cafe w Teatrze Rozrywki, autorstwa Medusa Group
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
Jazz Cafe w Teatrze Rozrywki, autorstwa Medusa Group
Grupa No! No! No! na Maj Music Festival
Fot. Marta Błażejowska / Agencja Gazeta
Grupa No! No! No! na Maj Music Festival
Reżyser Adam Sikora
Fot. JACEK BOCZAR / AG
Reżyser Adam Sikora
Cegłę z zabrzańskiego familoka, w którym dzieciństwo spędził autor kultowego "Cholonka", dostaje co roku wybrana przez Czytelników osoba, która w ostatnim czasie zrobiła najwięcej dla budowania śląskiej tożsamości. Uhonorowani zostali już: Irek Dudek, Artur Rojek, Tomasz Konior, Józef Skrzek i Robert Konieczny.

Wygląda na to, że w tym roku wybór będzie trudny, bo osób, z których możemy być dumni, jest bardzo wiele.

- Marek Zieliński. Nie ma lepszego kandydata! Nikt w minionym roku nie zrobił dla kultury na Śląsku więcej niż on - twierdzi prof. Marian Oslislo, rektor katowickiej ASP.

To nazwisko słyszeliśmy potem jeszcze z wielu ust. I wcale się nie dziwimy, bo Zieliński jest niekwestionowanym przywódcą dobroczynnej kulturalnej rewolucji, jaka przetacza się przez region, i skutecznym w działaniu wizjonerem wytyczającym jej kierunki. Jest to być może najdłużej trwająca rewolucja świata, bo zaczęła się piętnaście lat temu z pierwszym festiwalem Ars Cameralis, ale przybrała na sile wraz z rozpoczęciem starań o tytuł ESK 2016 dla Katowic. To właśnie Zieliński nimi kieruje.

Wygrało Miasto Ogrodów

To on zaproponował, żeby robić to pod hasłem "Miasta Ogrodów". I nie pomylił się. Słuszność jego decyzji potwierdziła ostatecznie komisja kwalifikacyjna, przyznając Katowicom miejsce w finałowej piątce miast walczących o tytuł ESK 2016. - Moi studenci byli zachwyceni instalacją, którą sprowadził ostatnio na Mariacką. To było tchnienie Europy, dzięki któremu mogliśmy przestać dręczyć się poczuciem własnej zaściankowości - dodaje historyczka sztuki prof. Irma Kozina. Ona sama ma jeszcze kilkoro innych kandydatów.

- Wyróżnienie należy się z pewnością Leszkowi Jodlińskiemu, dyrektorowi Muzeum Śląskiego. To człowiek, który naprawdę ciężko pracuje i ma świetne pomysły, jak ten z uruchomieniem sklepiku przy muzeum - mówi Kozina. Stylowy Magazyn Kulturalny działa przy muzeum od lipca. Można tu napić się kawy, kupić pamiątkę albo którąś z muzealnych publikacji. Na marginesie, odkąd Jodliński został dyrektorem, wydawnictwa te osiągają szczyty graficznego kunsztu. Muzeum Śląskie kierowane przez Jodlińskiego wyraźnie zyskało nową energię. Niedawno można było tu oglądać grafiki Warhola, można uczyć się śląskiej godki czy słuchać wykładów o sztuce po angielsku. To jedyna placówka w kraju, która postanowiła przygotować specjalną ekspozycję malarstwa dla niewidomych. Trasa zwiedzania jest już dostępna.

Prof. Kozina wyróżnić chciałaby też Tomasza Malkowskiego, architekta i dziennikarza, który pisał o architekturze w katowickiej "Gazecie". To on zainicjował medialną dyskusję o wartości katowickiego dworca kolejowego. Niedawno w serwisie Facebook założył poświęcony mu profil "Brutal z Katowic" - największą bazę danych o dworcu i główną płaszczyznę komunikacji dla jego wielbicieli. - Tomek prowadzi narodowe rekolekcje z percepcji architektury współczesnej. Znam ludzi, którzy pod wpływem jego argumentów zmienili swoje spojrzenie na wiele spraw - mówi Kozina.

Za Spodek i neony

Docenić wypada także śląskie organizacje zrzeszające architektów i urbanistów. Po raz pierwszy przemówiły w tym roku jednym głosem - w obronie Spodka i dworca oraz apelując o powołanie w Katowicach architekta miasta.

- Bardzo doceniam ludzi, którym chce się coś robić, na przykład dla miasta, w którym żyją - choć nie muszą tego robić. Dlatego moim zdaniem na wyróżnienie zasługuje stowarzyszenie Moje Miasto, w szczególności Dominik Tokarski - mówi socjolog dr Tomasz Nawrocki. To dzięki determinacji Tokarskiego w tym roku w Katowicach pojawiły się kolejne neony.

Gdybyśmy o wyznaczenie kandydata do Cegły poprosili podopiecznych katowickich domów dziecka, pewnie wymieniliby ekipę Złombolu - Martynę Kinderman, Marcina Tetzlaffa i Jasia Badurę. Ta trójka wymagania nagrody spełnia idealnie. Od czterech lat organizują letni rajd samochodowy, który zaczął się jako zabawa, a przekształcił w poważną imprezę charytatywną. Za każdym razem w daleką podróż wyruszają z Katowic samochodami o wartości nieprzekraczającej tysiąca złotych. Pieniądze uzbierane ze sprzedaży powierzchni reklamowej na karoseriach, 1 proc. podatku i wpisowe pobierane od uczestników rajdu przeznaczają na prezenty dla katowickich domów dziecka. Zaczynali od dwóch samochodów. W tym roku do Stambułu wyjechało z nimi ponad 120 pojazdów! To oznacza, że mają już ponad 80 tys. zł i będą mogli obdarować także placówki poza Katowicami.

A może należałoby rozważyć przyznanie Nagrody im. Janoscha także prof. Kozinie? Ona też zamiast zamknąć się w sali wykładowej (która na jej wykładach zawsze jest pełna), ma oko na miasto. Jakiemu innemu naukowcowi chciałoby się spędzać wieczory, manifestując w obronie dworca kolejowego? Czy uwierzycie, że wśród nagrodzonych Cegłą nie ma ani jednej kobiety? Może pora na ceglane parytety?

Prof. Kozina, której o tym powiedzieliśmy, tylko się zaśmiała i zaproponowała do nagrody Annę Dudzińską. Dziennikarka Polskiego Radia Katowice, ceniona reportażystka, w tym roku napisała przewodnik "Śląskie z dzieckiem".

Budują i konserwują

- Małgorzata Tkacz-Janik za uparte organizowanie na Śląsku kolejnych manif. Ona zrobiła naprawdę dużo dla kwestii tolerancji na Śląsku - proponuje z kolei Stanisław Ruksza, szef Centrum Sztuki Współczesnej "Kronika" w Bytomiu. W tym roku Tkacz-Janik poprowadziła Śląską Manifę po raz piąty.

Ruksza przychyla się także do nominacji dla pracowni Medusa Group prowadzonej przez Przemo Łukasika i Łukasza Zagałę. To był dla niej bardzo dobry rok. Do nagrody w konkursie Architektura Roku nominowanych było aż siedem ich zrealizowanych projektów. Trzy zostały wyróżnione, a aranżacja Jazz Cafe w Teatrze Rozrywki została uznana za wnętrze roku. Do udekorowania klubu projektanci wykorzystali tysiące podświetlonych profili do płyt kartonowo-gipsowych.

Do Chorzowa warto przyjechać nie tylko, żeby podziwiać to wnętrze. Miasto ma coraz więcej obiektów, którymi może się chwalić. Wyładniały pieczołowicie odrestaurowany funkcjonalistyczny drapacz chmur, szyb Prezydent, secesyjna wieża szpitalna, a na zabytkach pojawiają się tablice przybliżające przechodniom ich historię i wartość. Zasługi w tym ma między innymi Henryk Mercik. Jego pracę pilnie śledzą internauci, którzy okrzyknęli go najlepszym miejskim konserwatorem zabytków w regionie. I prawdopodobnie mieli rację.

Powody do dumy dali Ślązakom w minionym roku także artyści. W wielkim stylu powrócił Kazimierz Kutz. Na swoje 81. urodziny wydał debiutancką powieść "Piąta strona świata". - Ona koronuje dorobek Kutza. To jest książka ważna, bo wpisuje się w pamięć zbiorową Górnego Śląska. Nie dałoby się jej ot tak, wymyślić. Ona wyrasta z pewnego autentycznego tworzywa - mówi Tadeusz Kijonka, redaktor naczelny miesięcznika "Śląsk". Drugi znakomity artysta, którego poleca do nagrody, to prof. Eugeniusz Knapik. Niedawno odbyła się prapremiera skomponowanej przez niego opery "La liberta chiama la liberta". - To rodowity Ślązak i znakomity kompozytor, bardziej doceniany za granicą niż u nas. Nie można też zapominać, że to w czasach, gdy był rektorem Akademii Muzycznej, powstało wspaniałe centrum edukacyjne z salą koncertową - mówi Kijonka.

Dokonania śląskich muzyków docenia też architekt Robert Konieczny. Jednym z jego kandydatów do Cegły jest Wojciech Kilar, który w tym roku specjalnie dla Katowic napisał "Uwerturę uroczystą".

Po raz kolejny mogliśmy się cieszyć w tym roku z sukcesów pochodzącego z Mikołowa operatora i reżysera Adama Sikory. Nie dość, że zaprezentował dwie autorskie produkcje, które reżyserował ("Wydalonego" i "Ewę" można było oglądać m.in. podczas festiwalu Era Nowe Horyzonty we Wrocławiu), to jeszcze przygotował zdjęcia do "Essential Killing" Skolimowskiego (film dostał nagrodę specjalną jury na festiwalu w Wenecji). - Warto też dodać, że chociaż Sikora należy do światowej czołówki operatorów, pozostał niezwykle skromną osobą - dodaje Adam Pazera, kierownik katowickiego kina Światowid, w którym dokonania Sikory można na bieżąco śledzić, a sam twórca nierzadko gościł.

Rozpieszczali nas też artyści preferujący zupełnie inne muzyczne rejony niż Knapik i Kilar. W maju długo oczekiwaną debiutancką płytę wydała supergrupa No! No! No!, zespół Przemka Myszora i Wojtka Powagi z Myslovitz oraz Tomka Makowieckiego.

W kwietniu "Podróże po amplitudzie" oddał swoim fanom mikołowski raper Rahim, jedna z najważniejszych postaci polskiej sceny hiphopowej. Prowadzona przez niego wytwórnia MaxFloRec prócz normalnej działalności wydawniczej zajmuje się także promowaniem śląskich twórców i dobrej energii hip-hopu wśród dzieci i młodzieży.

Szczęśliwa przeprowadzka

Na kolejne Cegły zasłużyli sobie w tym roku Artur Rojek i Irek Dudek. Pierwszy z sukcesem przeniósł swój Off Festival do Katowic. Drugi świętował w tym roku 30-lecie Rawa Blues Festivalu. Wspaniale udał się też kolejny Tauron Nowa Muzyka zorganizowany znów na terenie dawnej kopalni Katowice. - To jest festiwal, który nie odcina się od specyfiki i przemysłowych tradycji regionu, ale udanie wiąże je z nowoczesnością, buduje na nich coś nowego - chwali dr Nawrocki. Organizatorem festiwalu jest More Music Agency. Jej współzałożyciel Adam Pomian ma w tym roku dodatkowe powody do radości. Świętuje nie tylko kolejny udany festiwal, ale i 10-lecie Jazz Clubu Hipnoza, którego jest współwłaścicielem. To bez wątpienia najlepszy klub muzyczny w regionie i jeden z najlepszych w kraju, który odwiedzają gwiazdy światowej rangi. Cegła Janoscha w Hipnozie prezentowałaby się pięknie!

Dobrze działo się w ostatnim czasie także w śląskiej nauce. W Okręgowym Szpitalu Kolejowym w Katowicach zespół pod kierownictwem ordynatora oddziału okulistyki prof. Edwarda Wylęgały po raz pierwszy w Europie wszczepił pacjentom protezy rogówki wykonane z tytanu i pleksiglasu. Prof. Grzegorz Racki z Wydziału Nauk o Ziemi UŚ z grupą naukowców odkrył w okolicach Chełmna tzw. anomalię irydową, pozostałość po pyle, jaki przykrył Ziemię 65 mln lat temu, kiedy - zdaniem większości naukowców - w planetę uderzył potężny meteoryt. To pierwsze takie odkrycie w tej części Europy. W okolicach Kończyc pod Cieszynem natomiast zespół kierowany przez archeologa dr. Eugeniusza Foltyna i paleogeografa dr. Jana Macieja Wagę z WNoZ UŚ znalazł najstarsze ślady człowieka na terenie Polski. Odkrycia dokonano kilka lat temu, ale naukowcy chcieli je ogłosić dopiero po zakończeniu wszystkich badań, kiedy będą pewni ich wyników. - Oba odkrycia mają rangę międzynarodową - podkreśla prof. Janusz Janeczek z WNoZ.

Dumni możemy być też z osiągnięć nauk humanistycznych: dotykającej interesującego zagadnienia książki "Polacy w Wehrmachcie" autorstwa dyrektora Instytutu Historii Uniwersytetu Śląskiego prof. Ryszarda Kaczmarka, Nagrody im. Kazimierza Wyki za wybitne osiągnięcia w dziedzinie eseistyki i krytyki literackiej dla prof. Krzysztofa Uniłowskiego i Nagrody Literackiej Gdynia dla dr. hab. Ryszarda Koziołka za książkę "Ciała Sienkiewicza". Dwaj ostatni autorzy pracują w Instytucie Nauk o Literaturze Polskiej UŚ.

W tym wspaniałym gronie reprezentującym rozmaite dziedziny nie powinno zabraknąć sportowców. Ponieważ swoimi zwycięstwami nas w tym roku nie zachwycali, proponujemy nominować do Cegły z Gazety nie za zdobycie medalu, tylko za jego oddanie. Najlepszy polski biatlonista, pochodzący z Wodzisławia Tomasz Sikora oddał na licytację swój srebrny medal z Igrzysk Olimpijskich w Turynie, żeby pomóc w leczeniu swojego młodszego kolegi, 16-letniego Tomka Dudka. Chłopak postrzelił się w głowę w czasie treningu. - Medalistą będę już zawsze, a medal to tylko symbol - mówił nam wtedy Sikora. Pięknie oddany medal.

Na szczęście nie musimy sami decydować, komu dostanie się tegoroczna Cegła. Spośród wymienionych osób swoich faworytów wybierze teraz kapituła, którą tworzą rektor Uniwersytetu Śląskiego prof. Wiesław Banyś, socjolog prof. Marek Szczepański, reżyser i poseł Kazimierz Kutz, dramaturg Ingmar Villqist i pięciu dotychczasowych laureatów nagrody. Potem głos oddamy Czytelnikom. Od 19 listopada w "Gazecie" będziemy publikować kupony do głosowania. Wyniki plebiscytu ogłosimy 11 grudnia.

Jakie są Wasze typy? Kto najbardziej przysłużył się Śląskowi? A może macie innego kandydata? Piszcie na forum i na listy@katowice.agora.pl



Podziel się

  • 20 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów