Urodziła i wyrzucili ją z domu. Potrzebuje pomocy
- Dagmara z dzieckiem mają dom. Rodzina dostała szansę (09-11-10, 15:01)
- Nie ufają rodzinom zastępczym. Wolą nowy dom dziecka (27-10-10, 16:34)
- "Nie zachowuj się, jakbyś straciła dziecko" (27-10-10, 14:16)
- Sąd przed sądem za odebranie rodzicom chorego dziecka (13-10-10, 11:16)
- Niepełnosprawne dziecko na bruk. W mieście nie ma wyjątków (25-06-10, 19:25)
- ZUS: Pracujące ciężarne kobiety są... podejrzane (04-06-10, 12:04)
- Komu mieszkanie? Byłym więźniom czy samotnym matkom (15-03-10, 21:08)
Edukację zakończyła na gimnazjum, później dorabiała na czarno. Rodzice nie za bardzo przejmowali się losem córki, bo częściej myśleli o wódce. Gdy Dagmara poznała chłopaka, mówiła, że jej życie nabrało sensu. Zaszła w ciążę, ale nie poszła do lekarza. Nie miał jej kto powiedzieć, że jako ciężarna ma prawo do opieki medycznej. Ojciec dziecka przestał się z Dagmarą spotykać, wyparł się ojcostwa.
Przed pójściem do szpitala dziewczyna usłyszała od rodziców, że "z bachorem w ogóle nie ma po co do domu wracać". - Płakała, bo w końcu wyznała nam, że tak naprawdę nie chce dziecka nigdzie zostawiać. Zaczęłyśmy więc wydzwaniać i szukać dla niej miejsca - mówi ordynator Doniec.
Pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Katowicach poinformowali, że dziewczynę może przyjąć placówka przy ul. Orkana. To hotel dla kobiet, w którym jest 70 miejsc. Obecnie przebywa w nim sto osób. - To placówka, do której trafiają wszyscy. Ostatnio nasza bezdomna pacjentka, u której stwierdzono nowotwór. Czeka tam na miejsce w hospicjum. To nie są warunki dla noworodka i dziewczyny, która miała właśnie cesarskie cięcie - uważa lekarka.
Doktor Doniec dowiedziała się o ośrodku dla matek z małymi dziećmi w Rudzie Śląskiej. - Kiedy zaproponowałam urzędnikom z MOPS-u umieszczenie tam Dagmary, usłyszałem, że miasto za taki pobyt nie zapłaci, bo nie ma na to pieniędzy. To się nazywa biurokratyczna znieczulica - denerwuje się Doniec.
Teresa Moralewicz, dyrektorka Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Rudzie Śląskiej mówi, że w takich sytuacjach obowiązuje rejonizacja. - Mamy ośrodek dla matek z małymi dziećmi na 15 osób. Mamy też mieszkanie i ośrodek PCK dostosowany do potrzeb noworodków. Dla mieszkanek Rudy Śląskiej pobyt u nas jest darmowy. Za kobiety z innych miast muszą płacić tamtejsze jednostki - mówi dyrektor Moralewicz. Dodaje, że czasem ośrodek jest przepełniony. - Ostatnio wysłaliśmy mamę z dzieckiem do ośrodka w Rybniku. Płacimy za jej pobyt - mówi.
Agatą Mryc, wicedyrektorką katowickiego MOPS-u: - Nie mogę tej sprawy komentować, bo nie mam zgody zainteresowanej.
Mryc zapewnia natomiast, że każdy, kto potrzebuje pomocy, otrzymuje ją. - Nakazuje nam to ustawa. Znalezienie odpowiedniego ośrodka nie jest jednak łatwe. Szukamy takiego, na który nas stać. A ceny wahają się od 600 do 3 tys. zł za miesiąc. Szukamy najtańszego - mówi wicedyrektorka.
Kilka najbliższych dni Dagmara spędzi jeszcze w szpitalu. Lekarze liczą, że po nagłośnieniu sprawy dziewczyna znajdzie własny kąt. - Dziecko jest zdrowe, mama karmi piersią. Nie można zniszczyć więzi między nimi - podkreślają.
* Imię bohaterki na jej prośbę zostało zmienione
Komentarz Anny Malinowskiej
W Rudzie Śląskiej, mieście dużo mniejszym od Katowic, młoda matka w trudnej sytuacji życiowej może liczyć na własny kąt w specjalnym ośrodku. W stolicy województwa nikt o tym nie pomyślał, a przecież nie trzeba wiele. Wystarczy na przyszłość wydzielić i przystosować dla matek z dziećmi pokoje w już istniejącym hotelu dla kobiet: młode matki potrzebują odrobiny intymności, miejsca na przewijak i kąpiel malucha. Skoro życie i tak ich nie rozpieszcza, lepiej zawczasu zaoszczędzić im upokorzeń.
- 21 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Urodziła i wyrzucili ją z domu. Potrzebuje pomocy
dolloresa
06.11.10, 19:59
Nie rozumie, co wspolnego rejonizacja - bo nawet do lekarz nie obowiazuje.Dziewczyna ma prawo wszedzie sie dostac, nawet na drugim koncu Polski.Panstwo za nia i dziecko placi. I nie »
-
Urodziła i wyrzucili ją z domu. Potrzebuje pomocy
polsz
07.11.10, 07:12
źle się dzieje w tzw pomocy społecznej ale nikt nie zauważa, że pannica też ponosi winę. Ma 19 lat, to nie zgwałcona trzynatolatka, wiedziała co robi!!»

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter

