Chory na celiakię Piotrek dostał prezenty Kanady

Małgorzata Goślińska
2010-10-13 , aktualizacja: 13.10.2010 21:44
A A A Drukuj
Fundacja Dziecięca Fantazja spełnia marzenie nieuleczalnie chorego Piotra Macioła Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta Fundacja Dziecięca Fantazja spełnia marzenie nieuleczalnie chorego Piotra Macioła
Wolontariusze z Kanady przywieźli w środę prezenty choremu na celiakię 16-latkowi. Mama chłopca odwdzięczyła się ciastem bez glutenu, takim, jakie wolno jeść jej synowi
Piotr Macioł zachorował, gdy miał dwa lata. Przez złą terapię do celiakii przyplątały się chroniczne stany zapalne żołądka, dwunastnicy, jelita grubego. Lekarze początkowo odliczali godziny, a potem uprzedzili, że pożyje najwyżej 16 lat. Skończył je w lipcu i chce żyć jak rówieśnicy. Mieć laptop i komórkę, modnie się ubierać. Bardzo szczupły, ale energiczny, wygląda jak normalny nastolatek. Uczy się w Śląskich Technicznych Zakładach Naukowych, tylko nie je w szkolnej stołówce, na wycieczki w ogóle nie jeździ, a komunię świętą przyjmuje wyłącznie pod postacią wina, na co ma specjalną zgodę biskupa. Kawałek hostii mógłby go zabić.

W środę odwiedzili go George, Ryan, Drew i Liz, wolontariusze z Fundacji "Dziecięca Fantazja", która spełnia marzenia nieuleczalnie chorych dzieci. Mieszkają w Kanadzie. Pobyt w Polsce traktują jak nagrodę, zachwycają się kuchnią, krajobrazami i rozdają prezenty, które zdobyli od sponsorów. Piotrowi przywieźli nowe ubrania.

Niczego się nie spodziewał, wtajemniczona była tylko jego mama Dorota Macioł. O rozmiary bluz, koszulek, spodni i butów, a nawet o ulubione kolory wypytała ją Katarzyna Gorczyńska, koordynatorka akcji.

Fasonem i kolorami trafiła w dziesiątkę, Piotr nosi tylko bluzy z kapturem, a w żółtym i niebieskim mu do twarzy.

Celiakia, na którą cierpi, to bardzo rzadka choroba. Normalne funkcjonowanie utrudnia nie tylko ból brzucha, ale niepopularna dieta. Wczoraj jej namiastkę mieli goście Piotra. Pani Dorota upiekła dla nich ciasto bez glutenu. Nabrała w tym wprawę przez całe życie syna. Produkty ze znaczkiem przekreślonego kłosa trudno zdobyć, albo są bardzo drogie, mały bochenek chleba wyszukanego przez internet kosztuje prawie 15 zł. W restauracjach dania na bazie zboża są praktycznie nie do uniknięcia, rzadko zastępuje go ryż czy kukurydza dopuszczalne w diecie Piotra. Nawet kotlet nie jest łatwo dla niego przyrządzić - musi być nie tylko bez panierki, ale smażony nie na oleju. Dorota pracuje w restauracji w Mysłowicach i przekonała szefa, żeby wprowadził zupy i przystawki dla bezglutenowców wedle jej przepisów. W środę weszły do menu i jest to bodaj pierwsza taka oferta w naszym województwie.

Niebawem do Piotra dotrą łóżko, stół i fotel do biurka od fundacji. Katarzyna sama zauważyła, że w małym mieszkaniu Maciołów brakuje mebli. Wolontariusze siedzieli na podłodze ponad godzinę. Katarzyna: - Czujemy się jak u siebie w domu. Rzadko się zdarza tak ciepła rodzina. Bywamy traktowani jak dostarczyciele darów.

Podziel się

  • 5 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy