Nikiszowiec chciałby mieć plan zagospodarowania
2010-10-06
, aktualizacja: 06.10.2010 23:46
Społecznicy ze Stowarzyszenia "Razem dla Nikiszowca" chcą, by miasto opracowało plan zagospodarowania przestrzennego dla dzielnicy. Proszą też o zaznaczenie na nim trasy kolejki Balkan, którą chcą reaktywować
ZOBACZ TAKŻE
- Wnuk architekta Nikiszowca: Dziadek był geniuszem? (20-06-10, 22:55)
- To już pewne. Nikiszowiec zostanie Pomnikiem Historii! (30-03-10, 09:20)
- To co, że czerwony. Rehabilitacja Wieczorka na Nikiszu (17-11-10, 23:35)
- Jak wygląda Nikisz z balonu? Sprawdzisz na jarmarku (06-11-10, 15:27)
- Róże z Nikiszowca. Kicz? Nie, to odważna secesja (23-10-10, 03:23)
- Na widok kostki w Nikiszu zmarły przewróciłby się w grobie (22-09-10, 21:52)
- Zdjęcia z dawnej pralni z Nikiszowca pilnie poszukiwane (12-08-10, 11:28)
Katowicki Nikiszowiec leży na Szlaku Zabytków Techniki. Osiedle jest też objęte konserwatorską ochroną. Mieszkańcy obawiają się jednak, że to za mało. - Myślimy o przyszłości i o tym, by ubiegać się o wpisanie na listę Unesco. Dlatego nie chcemy, by nasze otoczenie zostało zeszpecone przez budowę jakiegoś paskudztwa w stylu supermarketu - wyjaśnia Ewa Gryt z Razem dla Nikiszowca.
Stowarzyszenie złożyło w magistracie propozycję opracowania planu zagospodarowania przestrzennego. W uwagach podkreślono zachowanie charakteru robotniczych osiedli Giszowiec i Nikiszowiec, zabezpieczenie obiektów kopalni Wieczorek, która, gdy za kilka lat skończy się fedrunek, mogłaby stać się odpowiednikiem zabrzańskiej zabytkowej kopalni Guido. Dodatkowo plan miałby objąć galerię Szyb Wilson, pozostałości Huty Szopienice - budynek walcowni, administracji i wieży ciśnień oraz fabrykę Porcelany Śląskiej. Wokół wszystkich tych obiektów kursowałaby reaktywowana kolejka Balkan.
- Chodzi nam o stworzenie pewnej całości, produktu turystycznego, który składałby się ze wszystkich wymienionych miejsc - precyzuje Gryt.
Zgodnie z założeniami stowarzyszenia kolejka Balkan nie kursowałaby swoją historyczną trasą, bo jest to dziś już niemożliwe. Kolejka łączyła bowiem Giszowiec i Nikiszowiec, a dziś obie dzielnice rozdziela autostrada. Pasjonaci kolejnictwa i Nikiszowca opracowali alternatywne trasy łączące dzielnicę z przyszłą siedzibą Muzeum Śląskiego. - Ponieważ na kilku proponowanych przebiegach powstały już inwestycje, np. salon samochodowy przy al. Roździeńskiego, została nam tylko jedna możliwa trasa. Chcemy ją zabezpieczyć. Oczywiście, nie mamy w tej chwili pieniędzy na Balkan, wierzymy jednak, że w ciągu kilku najbliższych lat kolejkę uda się reaktywować - dodaje Gryt. Jak podkreśla, kolejka nie służyłaby tylko turystom, ale korzystaliby z niej zwykli mieszkańcy.
Propozycja stowarzyszenia pozostała bez echa. - Brak decyzji jest najgorszą rzeczą z możliwych. Chodzi przecież o zabezpieczenie tego, co z historycznego punktu widzenia jest w Katowicach najcenniejsze - nie może się nadziwić Dariusz Walerjański, przewodniczący Koła Towarzystwa Opieki nad Zabytkami w Zabrzu.
Iwona Batkowska z Biura Rozwoju Regionu, które przygotowuje studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Katowic, uważa, że pomysł z nową trasą wąskotorówki jest wykonalny. - Nikiszowiec nie jest dobrze skomunikowany z resztą miasta. Mówiło się swego czasu o poprowadzeniu do dzielnicy linii tramwajowej. Dlaczego nie miałby to być Balkan?
Bolesław Błachuta, miejski konserwator zabytków, i Teresa Homan-Chanek, naczelniczka wydziału zagospodarowania przestrzennego, przyznają, że o pomyśle z kolejką słyszeli. Oboje go chwalą. - Dobrze, żeby plan dla Nikiszowca powstał. To porządkowałoby pewne rzeczy - podkreśla konserwator.
- Teraz pracujemy nad planem dla modernistycznej części śródmieścia. Nikiszowiec dość mocno jest zabezpieczony przez przepisy konserwatorskie - uważa naczelniczka.
Jeden z urzędników mówi z kolei, że nikt w urzędzie w reaktywację kolejki nie wierzy. - Dlatego nie będzie planu dla trasy, bo kolejki Balkan zwyczajnie nie da się sfinansować - podkreśla.
Jednak Gryt nie traci nadziei: - Będziemy szukać firmy, która sporządzi studium wykonalności trasy kolejki. Przyniesiemy urzędnikom gotowca, byleby tylko sporządzony został plan i nic w przyszłości nie pokrzyżowało naszych zamierzeń.
Stowarzyszenie złożyło w magistracie propozycję opracowania planu zagospodarowania przestrzennego. W uwagach podkreślono zachowanie charakteru robotniczych osiedli Giszowiec i Nikiszowiec, zabezpieczenie obiektów kopalni Wieczorek, która, gdy za kilka lat skończy się fedrunek, mogłaby stać się odpowiednikiem zabrzańskiej zabytkowej kopalni Guido. Dodatkowo plan miałby objąć galerię Szyb Wilson, pozostałości Huty Szopienice - budynek walcowni, administracji i wieży ciśnień oraz fabrykę Porcelany Śląskiej. Wokół wszystkich tych obiektów kursowałaby reaktywowana kolejka Balkan.
- Chodzi nam o stworzenie pewnej całości, produktu turystycznego, który składałby się ze wszystkich wymienionych miejsc - precyzuje Gryt.
Zgodnie z założeniami stowarzyszenia kolejka Balkan nie kursowałaby swoją historyczną trasą, bo jest to dziś już niemożliwe. Kolejka łączyła bowiem Giszowiec i Nikiszowiec, a dziś obie dzielnice rozdziela autostrada. Pasjonaci kolejnictwa i Nikiszowca opracowali alternatywne trasy łączące dzielnicę z przyszłą siedzibą Muzeum Śląskiego. - Ponieważ na kilku proponowanych przebiegach powstały już inwestycje, np. salon samochodowy przy al. Roździeńskiego, została nam tylko jedna możliwa trasa. Chcemy ją zabezpieczyć. Oczywiście, nie mamy w tej chwili pieniędzy na Balkan, wierzymy jednak, że w ciągu kilku najbliższych lat kolejkę uda się reaktywować - dodaje Gryt. Jak podkreśla, kolejka nie służyłaby tylko turystom, ale korzystaliby z niej zwykli mieszkańcy.
Propozycja stowarzyszenia pozostała bez echa. - Brak decyzji jest najgorszą rzeczą z możliwych. Chodzi przecież o zabezpieczenie tego, co z historycznego punktu widzenia jest w Katowicach najcenniejsze - nie może się nadziwić Dariusz Walerjański, przewodniczący Koła Towarzystwa Opieki nad Zabytkami w Zabrzu.
Iwona Batkowska z Biura Rozwoju Regionu, które przygotowuje studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Katowic, uważa, że pomysł z nową trasą wąskotorówki jest wykonalny. - Nikiszowiec nie jest dobrze skomunikowany z resztą miasta. Mówiło się swego czasu o poprowadzeniu do dzielnicy linii tramwajowej. Dlaczego nie miałby to być Balkan?
Bolesław Błachuta, miejski konserwator zabytków, i Teresa Homan-Chanek, naczelniczka wydziału zagospodarowania przestrzennego, przyznają, że o pomyśle z kolejką słyszeli. Oboje go chwalą. - Dobrze, żeby plan dla Nikiszowca powstał. To porządkowałoby pewne rzeczy - podkreśla konserwator.
- Teraz pracujemy nad planem dla modernistycznej części śródmieścia. Nikiszowiec dość mocno jest zabezpieczony przez przepisy konserwatorskie - uważa naczelniczka.
Jeden z urzędników mówi z kolei, że nikt w urzędzie w reaktywację kolejki nie wierzy. - Dlatego nie będzie planu dla trasy, bo kolejki Balkan zwyczajnie nie da się sfinansować - podkreśla.
Jednak Gryt nie traci nadziei: - Będziemy szukać firmy, która sporządzi studium wykonalności trasy kolejki. Przyniesiemy urzędnikom gotowca, byleby tylko sporządzony został plan i nic w przyszłości nie pokrzyżowało naszych zamierzeń.
- 5 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Nikiszowiec chciałby mieć plan zagospodarowania
the_kat
07.10.10, 11:39
Oho, zaś sprawa giszowca wychodzi, jak mozemy sie przekonać nie wiadomo co jest prawdą w tym artykule jaki i w innych tejże gazety.Zasadnicza sprawa, zostawcie ten nikisz. Dopuki ludzie nie »
-
Nikiszowiec chciałby mieć plan zagospodarowania
dzikuska_sk
07.10.10, 13:06
Myślę, że całe miasto chciałoby mieć taki plan...»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter

