Tynk z "mrówkowca" może spaść ludziom na głowy

Jacek Madeja
2010-10-01 , aktualizacja: 01.10.2010 15:53
A A A Drukuj
- O remontach możemy przeczytać jedynie w biuletynie wydawanym przez spółdzielnię - mówi Piotr Wesołowski Fot. Grzegorz Celejewski/Agencja Gazeta - O remontach możemy przeczytać jedynie w biuletynie wydawanym przez spółdzielnię - mówi Piotr Wesołowski
Mieszkańcy bloku w Rudzie Śląskiej alarmują, że odpadające ze ściany płaty tynku zagrażają ich życiu. - Płacimy czynsz, a żyjemy jak w slumsach - mówią
10-piętrowy blok przy ul. Plebiscytowej 18, mimo że największy w okolicy (w pięciu klatkach jest prawie 200 mieszkań), na tle okolicznych domów wygląda jak uboga siostra. - Proszę popatrzeć, tutaj obok ładne, zadbane i kolorowe elewacje. O, a tam przy Dunikowskiego właśnie zaczęli ocieplać wieżowce. Wszędzie niby ta sama spółdzielnia, ale tylko u nas Trzeci Świat - denerwują się lokatorzy z Plebiscytowej.

Patrząc na pokrytą liszajami elewację, trudno im odmówić racji. W wielu miejscach tynk odrywa się i całe płaty lecą na dół. - Przecież tutaj na trawie bawią się dzieci. Jak któremuś zleci na głowę, to zabije. Idzie jesień, będzie padało i wiało, więc będzie tylko gorzej - skarży się Danuta Rokicka, jedna z lokatorek.

Mieszkańcy dodają, że odpadający tynk to najgroźniejszy, ale niejedyny problem. Obok bloku straszy zrujnowany budynek hydroforni, a miejsca parkingowe toną w błocie. Nie lepiej jest na klatkach schodowych. Dla bezpieczeństwa stare okna są zabite. Podłogi są wyściełane wytartym gumolitem. - Windy chyba od początku nie były remontowane. Nigdy nie wiadomo, czy przyjadą, czy będzie trzeba drałować z wózkiem po schodach - mówi mieszkaniec Piotr Wesołowski.

Mieszkańcy stracili cierpliwość do spółdzielni i założyli społeczny komitet "Chcemy godnie żyć". Policzyli, że wszyscy lokatorzy w ciągu roku na fundusz remontowy przekazują 205 tys. zł, a opłata za windy to 50 tys. zł. - O remontach możemy przeczytać jedynie w biuletynie wydawanym przez spółdzielnię. Są robione we wszystkich innych blokach, a my jesteśmy tylko dojną krową, która płaci pieniądze - dodaje Wesołowski.

O sprawie lokatorzy zaalarmowali także Inspektorat Nadzoru Budowlanego.

Co na to administrator budynku? - Jeśli chodzi o estetykę, to budynek rzeczywiście nie wygląda najlepiej - przyznaje Krzysztof Skrzymowski, prezes zarządu Międzyzakładowej Górniczej Spółdzielni Mieszkaniowej "Perspektywa". Przekonuje, że blok przy Plebiscytowej 18 wcale nie jest na szarym końcu listy remontowej. Według wyliczeń w latach 2003-2009 spółdzielnia wydała na remonty tego budynku 1,243 mln zł. - Najwięcej pieniędzy pochłonęło dostosowanie instalacji przeciwpożarowej do nowych przepisów. Musieliśmy pociągnąć nowe piony i wymienić drzwi, oprócz tego zmodernizowane zostały instalacje gazowa i grzewcza. W najbliższym czasie rozpoczniemy montaż instalacji oddymiającej - wylicza prezes.

- Jeśli chodzi o elewację, to jej remont przewidujemy dopiero na lata 2013-2016. Ale sprawdzimy, bo jeśli się okaże, że rzeczywiście zagraża bezpieczeństwu, to prace zostaną wykonane wcześniej - obiecuje Skrzymowski.

Podziel się

  • 4 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • Tynk z "mrówkowca" może spaść ludziom na głowy bendek666 04.10.10, 08:27

    W tej spółdzielni nic się nie da zrobić. W końcu to oni są dla nas, a nie odwrotnie. Najpierw malują klatkę schodową, a za pół roku kują, bo remontują instalację elektryczną. Podjazdy nie »