Następcy karlików wyjadą na tory ze sporym opóźnieniem
2010-10-01
, aktualizacja: 01.10.2010 12:29
Przetarg na kupno 30 nowych tramwajów i remont 48 kilometrów torów opóźni się o co najmniej pół roku. Wszystko dlatego, że Tramwaje Śląskie mają kłopoty z uzyskaniem kredytu na współfinansowanie tych inwestycji
ZOBACZ TAKŻE
- Kierowcy, pomyślcie, zanim zaparkujecie na torach (02-12-10, 12:28)
- Tramwaje zapłacą za zwolnienie motorniczego (14-01-11, 13:15)
- Drogi przez mękę. Jak się mają Katowice na tle innych? (18-10-10, 23:02)
- Przesiadka bez pasażerów, bo rozkład to rzecz święta (10-10-10, 20:06)
- Śląska Karta Usług Publicznych powinna być priorytetem (05-10-10, 22:29)
- Kolejne miasto ze wspólnym biletem na pociąg i autobus? (05-10-10, 13:49)
- Wygodna komunikacja? To nabijanie ludzi w butelkę (21-09-10, 16:30)
- Stary karlik w nowych szatach. Czerwono-kremowych (18-06-10, 23:04)
- Wiekowy tramwaj z Frankfurtu na testach w Katowicach (07-02-10, 17:43)
- Tak wygląda elf. "Rewolucja na polskich torach" [FOTO] (26-09-10, 16:02)
- Automat może połknąć pieniądze, ale biletu nie wyda (26-10-10, 20:10)
Plan zakładał, że realizacja największego w historii projektu modernizacji infrastruktury tramwajowej w aglomeracji katowickiej rozpocznie się jesienią tego roku. Nowe tramwaje miały wyjechać na tory w 2011 i 2012 roku.
Niestety, okazało się, że inicjatywa Jasper, instytucja doradcza Komisji Europejskiej, chce, aby 15-letnia umowa na przewóz pasażerów zawarta między Tramwajami Śląskimi a KZK GOP lepiej chroniła interesy spółki tramwajowej. - Negocjujemy z KZK GOP ostatnie szczegóły aneksów do umowy i dostosujemy się do uwag ekspertów - zapewnia Bolesław Knapik, wiceprezes Tramwajów Śląskich.
Lepsze warunki umowy z KZK pozwolą Tramwajom na zaciągnięcie w Europejskim Banku Inwestycyjnym 70 mln zł kredytu. Pozostałą część finansowania projektu zapewnia Unia (około 350 mln zł) i miasta - właściciele Tramwajów (około 280 mln zł).
W tej sytuacji przetarg na dostawę nowych tramwajów i remont torów ogłoszony zostanie dopiero na przełomie pierwszego i drugiego kwartału przyszłego roku. Ewentualne odwołania uczestników przetargów mogą pogorszyć sprawę, a projekt trzeba będzie rozliczyć do końca 2012 roku. Inaczej dotacja może przepaść. - Nie ma takiego zagrożenia, bo mobilizujemy wszystkie siły. Ten projekt jest szansą, która może się już nie powtórzyć - zapewnia Knapik.
- Z kupnem nowych tramwajów nie powinno być problemu, bo ofert nie brakuje, a i zamówienie nie jest wielkie. Gorzej z remontem torów, bo zostanie naprawdę mało czasu, a firm, które się w tym specjalizują, nie jest dużo. Nie wspomnę już o tym, że remonty będą się kumulować, co jest złą informacją dla pasażerów - mówi Jakub Jackiewicz, redaktor naczelny Wojewódzkiego Portalu Komunikacyjnego.
Tramwaje Śląskie mają już gotową specyfikację przetargową i dokładnie wiedzą, jaki tabor zamówią: wagony mają mieć około 30 metrów długości, czyli o sześć więcej niż popularne karliki. Taka długość - zdaniem prezesa Knapika - sprawi, że zmieszczą się na większości przystanków i nie trzeba ich będzie przebudowywać. - A to znacznie powiększyłoby koszty zamówienia - mówi Knapik.
Niestety, zgodnie z zapowiedziami nowe tramwaje nie będą w 100 procentach niskopodłogowe (każdy ma mieć 60-70 proc. obniżonej podłogi). Ten wybór akceptują eksperci i miłośnicy komunikacji. - Jest to związane z infrastrukturą. Takie mamy tory i Tramwaje Śląskie tego problemu nie przeskoczą - mówi Jakub Jackiewicz i dodaje, że najważniejsze jest, aby wybrać sprawdzonego i niezawodnego dostawcę. - Nowy tabor niekoniecznie musi mieć nowoczesny wygląd, podobający się wszystkim pasażerom. Ważniejsza będzie jego niezawodność - ocenia Jackiewicz.
Na nowe tramwaje jeszcze poczekamy, na przełomie października i listopada zobaczymy za to na torach dwa pierwsze - z 10 zamówionych - niemieckie tramwaje typu Pt. Te ponadtrzydziestoletnie, ale sprawne tramwaje firma zamówiła na czas remontu 48 km torowisk. Wtedy, gdy wiele linii zostanie skróconych, ich wielką zaletą będzie dwukierunkowość. - Kontrakt został już podpisany, a wczoraj dotarł do nas drugi z wagonów Pt - mówi prezes Knapik.
Niestety, okazało się, że inicjatywa Jasper, instytucja doradcza Komisji Europejskiej, chce, aby 15-letnia umowa na przewóz pasażerów zawarta między Tramwajami Śląskimi a KZK GOP lepiej chroniła interesy spółki tramwajowej. - Negocjujemy z KZK GOP ostatnie szczegóły aneksów do umowy i dostosujemy się do uwag ekspertów - zapewnia Bolesław Knapik, wiceprezes Tramwajów Śląskich.
Lepsze warunki umowy z KZK pozwolą Tramwajom na zaciągnięcie w Europejskim Banku Inwestycyjnym 70 mln zł kredytu. Pozostałą część finansowania projektu zapewnia Unia (około 350 mln zł) i miasta - właściciele Tramwajów (około 280 mln zł).
W tej sytuacji przetarg na dostawę nowych tramwajów i remont torów ogłoszony zostanie dopiero na przełomie pierwszego i drugiego kwartału przyszłego roku. Ewentualne odwołania uczestników przetargów mogą pogorszyć sprawę, a projekt trzeba będzie rozliczyć do końca 2012 roku. Inaczej dotacja może przepaść. - Nie ma takiego zagrożenia, bo mobilizujemy wszystkie siły. Ten projekt jest szansą, która może się już nie powtórzyć - zapewnia Knapik.
- Z kupnem nowych tramwajów nie powinno być problemu, bo ofert nie brakuje, a i zamówienie nie jest wielkie. Gorzej z remontem torów, bo zostanie naprawdę mało czasu, a firm, które się w tym specjalizują, nie jest dużo. Nie wspomnę już o tym, że remonty będą się kumulować, co jest złą informacją dla pasażerów - mówi Jakub Jackiewicz, redaktor naczelny Wojewódzkiego Portalu Komunikacyjnego.
Tramwaje Śląskie mają już gotową specyfikację przetargową i dokładnie wiedzą, jaki tabor zamówią: wagony mają mieć około 30 metrów długości, czyli o sześć więcej niż popularne karliki. Taka długość - zdaniem prezesa Knapika - sprawi, że zmieszczą się na większości przystanków i nie trzeba ich będzie przebudowywać. - A to znacznie powiększyłoby koszty zamówienia - mówi Knapik.
Niestety, zgodnie z zapowiedziami nowe tramwaje nie będą w 100 procentach niskopodłogowe (każdy ma mieć 60-70 proc. obniżonej podłogi). Ten wybór akceptują eksperci i miłośnicy komunikacji. - Jest to związane z infrastrukturą. Takie mamy tory i Tramwaje Śląskie tego problemu nie przeskoczą - mówi Jakub Jackiewicz i dodaje, że najważniejsze jest, aby wybrać sprawdzonego i niezawodnego dostawcę. - Nowy tabor niekoniecznie musi mieć nowoczesny wygląd, podobający się wszystkim pasażerom. Ważniejsza będzie jego niezawodność - ocenia Jackiewicz.
Na nowe tramwaje jeszcze poczekamy, na przełomie października i listopada zobaczymy za to na torach dwa pierwsze - z 10 zamówionych - niemieckie tramwaje typu Pt. Te ponadtrzydziestoletnie, ale sprawne tramwaje firma zamówiła na czas remontu 48 km torowisk. Wtedy, gdy wiele linii zostanie skróconych, ich wielką zaletą będzie dwukierunkowość. - Kontrakt został już podpisany, a wczoraj dotarł do nas drugi z wagonów Pt - mówi prezes Knapik.
- 23 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
15 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter





