Bitwa o Katowice. Komu przypadnie prezydencki fotel?
2010-09-28
, aktualizacja: 28.09.2010 21:50
Piotr Uszok rządzi Katowicami już trzecią kadencję i nie kryje ochoty na kolejną. Szyki chcą mu pokrzyżować polityczni konkurenci: Arkadiusz Godlewski z PO i Marek Szczerbowski z SLD. Tylko PiS nie zdecydowało, kogo wystawi.
ZOBACZ TAKŻE
- Kandydat lewicy skarży się na kłopoty z parkowaniem (13-10-10, 22:44)
- W środę debata Piotr Uszok - Arkadiusz Godlewski (12-10-10, 23:24)
- PiS lekiem na śląskie zło i nadzieją na przyszły rok (11-10-10, 13:04)
- Plan dla Katowic jest taki: zacząć wszystko od początku (07-10-10, 19:47)
- Radni Katowic ustąpili ze strachu przed wyborami (28-09-10, 11:59)
- Tomasz Pietrzykowski: Katowice zapadły w drzemkę (06-08-10, 21:37)
- Jerzy Gorzelik: Najpierw zmieńmy Śląsk, potem Katowice (05-08-10, 17:00)
- Kto mocniejszy od Uszoka? Oto pięciu kandydatów (03-08-10, 00:20)
- Prezydenci tną wstęgi na potęgę. Wybory coraz bliżej (31-07-10, 22:10)
- Robert Konieczny: Prezydent Piotr Uszok musi odejść (15-07-10, 19:27)
- Godlewski: Urząd ma być dla ludzi. W hipermarketach też (29-09-10, 23:31)
- Uszok stawia na rutynę, Godlewski chce rewolucji (13-10-10, 22:55)
- PO ma już kandydatów na prezydentów. Zagłosujesz? (11-10-10, 22:55)
SONDAŻ
Bezpartyjny Piotr Uszok jest pewny swego. Dziennikarzom mówił, że nie widzi nikogo innego, kto nadawałby się na prezydenta Katowic. Przy okazji nie krył, że jest już zmęczony publiczną aktywnością i przyszła kadencja będzie jego ostatnią. - Skupię się w niej na poprawie jakości życia w całym mieście i dzielnicach, priorytetem będą też starania o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 r. - przedstawia swój program.
Co oprócz tego? Prezydent deklaruje, że chce rozpocząć i być może dokończyć przebudowę obszaru rondo - rynek. - To ogromne zadanie warte 300 mln zł - mówi. Chce też m.in. realizować inwestycje, na które w tej kadencji wydane zostaną pozwolenia na budowę. Chodzi m.in. o nowe drogi i salę koncertową Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia, która powstanie na terenie dawnej kopalni Katowice. Oprócz tego chce nadal modernizować Spodek, przebudowywać kanalizację i wyremontować salę teatralną w Pałacu Młodzieży.
Prezydent dodaje też, że na listach wyborczych jego ugrupowania do rady miasta pojawi się wiele nowych nazwisk. Żadnych jednak nie chce na razie podać.
Przekonany o własnej sile Uszok (w ostatnich wyborach otrzymał 73 proc. głosów) zmierzy się z co najmniej trzema konkurentami. Platforma Obywatelska zdecydowała już, że postawi na Arkadiusza Godlewskiego, prawnika i byłego wiceprezydenta miasta, wcześniej dyrektora gabinetu marszałka Jana Olbrychta.
- Nie chcę pilnować już zaplanowanych inwestycji. Do tego nie trzeba prezydenta, wystarczy inżynier kontraktu. Moim zadaniem jest zatrzymanie degradacji miasta. Ostatnich 16 lat to jego postępujący upadek. Chcę, by Katowice były miastem dobrej architektury, a nie tandetnej kostki betonowej - wylicza Godlewski.
Główny cel kandydata PO: zatrzymać w mieście młodych ludzi. - Życie tutaj nie może być obciachem - mówi i zapowiada, że cały program przedstawi 4 listopada. Co tydzień będzie jednak uchylać rąbek tajemnicy. Dziś opowie np., jak powinny działać wszystkie wydziały magistratu. - W środy magistrat nie przyjmuje mieszkańców już o godz. 13. To skandal - mówi. Inne pomysł to poprawa działania komunikacji publicznej i budowa sieci publicznych parkingów w centrum.
W wyborach do rady Platforma stawia m.in. na byłych współpracowników Uszoka: Wojciecha Borońskiego, byłego wiceprezydenta i szefa rady miejskiej, oraz Aleksandrę Ziętek, wcześniej podwładną Waldemara Bojaruna, rzecznika katowickiego magistratu. Do PO przeszło też dwóch radnych związanych wcześniej z Forum Samorządowym i Piotr Uszok: Andrzej Zydorowicz i Dawid Kostempski. Na listach PO ma znaleźć się także Edyta Łozowska z rady rodziców Gimnazjum nr 20 w Katowicach Piotrowicach, która wcześniej skutecznie walczyła o istnienie tej szkoły.
Kandydatem SLD będzie Marek Szczerbowski, radny i dyrektor Stadionu Śląskiego. Dla niego priorytetem będzie walka o zrównoważony rozwój miasta. - Dziś nie rozwija się ono symetrycznie, a obecny prezydent nie potrafi spełnić własnych obietnic, że wspomnę o przebudowie centrum. Chcę pokazać wyborcom, że ważne są nie tylko drogi i kanalizacja, lecz także to, jak żyją, czyli sport i kultura - dodaje Szczerbowski, którego poza SLD popiera również m.in. SdPl, Zieloni 2004 oraz Federacja Młodych Socjaldemokratów. - Zadbam o czystość i przebuduję centrum, urząd zacznie działać o wiele sprawniej. Zajmę się też problemami wspólnot mieszkaniowych. Miasto sprzedawało ludziom mieszkania, ale bez podwórek. Teraz to spory problem - mówi.
Na listach lewicy wielkich niespodzianek raczej nie będzie. Tradycyjnie zobaczymy na nich m.in. byłą prezydent Krystynę Nesteruk.
PiS nie ma jeszcze pewności, kogo wystawi. Lokalni działacze stawiają na Piotra Pietrasza, szefa partii w Katowicach, radnego i pracownika biura europosła Marka Migalskiego. - Uszok pozostaje faworytem, ale uważam, że są dziś szanse na drugą turę - twierdzi Pietrasz. Deklaruje, że najważniejsza będzie przebudowa rynku i w czasie kampanii przedstawi własną, nieco zmodyfikowaną wizję przemiany tego miejsca.
Jeśli władze partii nie zaakceptują kandydatury Pietrasza, PiS wystawi posła Andrzeja Sośnierza lub Bożenę Borys-Szopę, byłą minister w kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
W wyborach do rady PiS stawia m.in. na byłego wiceprezydenta Jerzego Chmielewskiego (cztery lata temu był też kandydatem LPR na prezydenta miasta), radnymi chcą też być Adam Skowron, szef biura europosła Migalskiego, i Andrzej Bożek, w przeszłości członek rady naczelnej Ruchu Autonomii Śląska.
Co oprócz tego? Prezydent deklaruje, że chce rozpocząć i być może dokończyć przebudowę obszaru rondo - rynek. - To ogromne zadanie warte 300 mln zł - mówi. Chce też m.in. realizować inwestycje, na które w tej kadencji wydane zostaną pozwolenia na budowę. Chodzi m.in. o nowe drogi i salę koncertową Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia, która powstanie na terenie dawnej kopalni Katowice. Oprócz tego chce nadal modernizować Spodek, przebudowywać kanalizację i wyremontować salę teatralną w Pałacu Młodzieży.
Prezydent dodaje też, że na listach wyborczych jego ugrupowania do rady miasta pojawi się wiele nowych nazwisk. Żadnych jednak nie chce na razie podać.
Przekonany o własnej sile Uszok (w ostatnich wyborach otrzymał 73 proc. głosów) zmierzy się z co najmniej trzema konkurentami. Platforma Obywatelska zdecydowała już, że postawi na Arkadiusza Godlewskiego, prawnika i byłego wiceprezydenta miasta, wcześniej dyrektora gabinetu marszałka Jana Olbrychta.
- Nie chcę pilnować już zaplanowanych inwestycji. Do tego nie trzeba prezydenta, wystarczy inżynier kontraktu. Moim zadaniem jest zatrzymanie degradacji miasta. Ostatnich 16 lat to jego postępujący upadek. Chcę, by Katowice były miastem dobrej architektury, a nie tandetnej kostki betonowej - wylicza Godlewski.
Główny cel kandydata PO: zatrzymać w mieście młodych ludzi. - Życie tutaj nie może być obciachem - mówi i zapowiada, że cały program przedstawi 4 listopada. Co tydzień będzie jednak uchylać rąbek tajemnicy. Dziś opowie np., jak powinny działać wszystkie wydziały magistratu. - W środy magistrat nie przyjmuje mieszkańców już o godz. 13. To skandal - mówi. Inne pomysł to poprawa działania komunikacji publicznej i budowa sieci publicznych parkingów w centrum.
W wyborach do rady Platforma stawia m.in. na byłych współpracowników Uszoka: Wojciecha Borońskiego, byłego wiceprezydenta i szefa rady miejskiej, oraz Aleksandrę Ziętek, wcześniej podwładną Waldemara Bojaruna, rzecznika katowickiego magistratu. Do PO przeszło też dwóch radnych związanych wcześniej z Forum Samorządowym i Piotr Uszok: Andrzej Zydorowicz i Dawid Kostempski. Na listach PO ma znaleźć się także Edyta Łozowska z rady rodziców Gimnazjum nr 20 w Katowicach Piotrowicach, która wcześniej skutecznie walczyła o istnienie tej szkoły.
Kandydatem SLD będzie Marek Szczerbowski, radny i dyrektor Stadionu Śląskiego. Dla niego priorytetem będzie walka o zrównoważony rozwój miasta. - Dziś nie rozwija się ono symetrycznie, a obecny prezydent nie potrafi spełnić własnych obietnic, że wspomnę o przebudowie centrum. Chcę pokazać wyborcom, że ważne są nie tylko drogi i kanalizacja, lecz także to, jak żyją, czyli sport i kultura - dodaje Szczerbowski, którego poza SLD popiera również m.in. SdPl, Zieloni 2004 oraz Federacja Młodych Socjaldemokratów. - Zadbam o czystość i przebuduję centrum, urząd zacznie działać o wiele sprawniej. Zajmę się też problemami wspólnot mieszkaniowych. Miasto sprzedawało ludziom mieszkania, ale bez podwórek. Teraz to spory problem - mówi.
Na listach lewicy wielkich niespodzianek raczej nie będzie. Tradycyjnie zobaczymy na nich m.in. byłą prezydent Krystynę Nesteruk.
PiS nie ma jeszcze pewności, kogo wystawi. Lokalni działacze stawiają na Piotra Pietrasza, szefa partii w Katowicach, radnego i pracownika biura europosła Marka Migalskiego. - Uszok pozostaje faworytem, ale uważam, że są dziś szanse na drugą turę - twierdzi Pietrasz. Deklaruje, że najważniejsza będzie przebudowa rynku i w czasie kampanii przedstawi własną, nieco zmodyfikowaną wizję przemiany tego miejsca.
Jeśli władze partii nie zaakceptują kandydatury Pietrasza, PiS wystawi posła Andrzeja Sośnierza lub Bożenę Borys-Szopę, byłą minister w kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
W wyborach do rady PiS stawia m.in. na byłego wiceprezydenta Jerzego Chmielewskiego (cztery lata temu był też kandydatem LPR na prezydenta miasta), radnymi chcą też być Adam Skowron, szef biura europosła Migalskiego, i Andrzej Bożek, w przeszłości członek rady naczelnej Ruchu Autonomii Śląska.
- 79 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
28 głosów
-
Bitwa o Katowice. Komu przypadnie prezydencki f...
gotrak
29.09.10, 07:45
Godlewski jest bardzo dobrym kandydatem na Prezydenta miasta i nie należy czekać kolejnych czterech, długich zim, na pojawienie się kogoś lepszego - taka osoba nie pojawia się niczym »
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter






