Katowickie przedszkola miały stanieć, a zdrożeją

Magdalena Warchala
2010-09-20 , aktualizacja: 20.09.2010 11:16
A A A Drukuj
Nowy sposób obliczania opłat za przedszkola w Katowicach miał sprawić, że rodzice będą płacić za nie mniej. Teraz okazuje się, że będzie na odwrót.
Uchwała ustalająca nowe opłaty za katowickie przedszkola weszła w życie kilka dni temu. Nowe stawki zaczną obowiązywać od października. Wcześniej rodzice dostaną do podpisania nowe umowy. Zgodnie z nimi zamiast miesięcznej opłaty stałej w wysokości 158 zł zapłacą 2,68 zł za każdą ponadprogramową godzinę pobytu dziecka w przedszkolu. Chodzi o przepis w ustawie o systemie oświaty, który mówi, że każdy przedszkolak ma prawo do pięciu godzin darmowej opieki dziennie, więc gmina może żądać od rodzica pieniędzy jedynie za godzinę szóstą, siódmą, ósmą itd.

Przepis obowiązuje od lat, ale dotychczas w większości miast nie przestrzegano go i wszystkim rodzicom wystawiano za przedszkole jednakowe rachunki. Sytuacja zmieniła się, gdy w kolejnych miastach rodzice zaczęli oddawać sprawy do sądu. Kilka miast przegrało procesy, więc inne pospiesznie zaczęły u siebie porządkować lokalne przepisy.

- Przyjęliśmy stawkę, która według szacunków przeprowadzonych przez wydział edukacji, pozwoli na utrzymanie miesięcznych opłat na obecnym poziomie - mówi Jerzy Forajter, przewodniczący rady miejskiej.

Nie zgadza się z nim Iwona Dzięgielewska, dyrektorka Przedszkola nr 9. - Ogromna większość rodziców przyprowadza dzieci na dziewięć godzin, czyli tyle, ile zajmuje im praca wraz z dojazdem. Zapłacą więc za cztery ponadprogramowe godziny, co przy dwudziestu dniach roboczych w miesiącu daje 214,4 zł - wylicza Dzięgielewska.

Dla tej grupy rodziców miesięczna opłata za przedszkole wzrośnie więc o prawie 60 zł. Do tego dochodzi jeszcze opłata za wyżywienie ustalana przez dyrektorów (średnio 5 zł za dzień).

- Wygląda na to, że radni z nas zakpili. Pod płaszczykiem troski o rodziców wprowadzają podwyżki - mówi Kamila Bednarska, mama czteroletniej Amelki.

Tymczasem w innych miastach, które zdążyły już wprowadzić zmiany, opłaty za przedszkola są teraz znacznie niższe. Np. w Bielsku-Białej rodzice za każdą ponadprogramową godzinę płacą 1,6 zł, a w Będzinie zaledwie złotówkę. Czy w Katowicach nie można byłoby ustalić opłat podobnej wysokości?

Szansa jest. Na jednej z najbliższych sesji radni mają przyjąć nową, poprawioną uchwałę o przedszkolach. Między innymi usunięty zostanie z niej niezgodny z prawem zapis o odpłatności za katechezę. Forajter nie wyklucza, że przy okazji urzędnicy zaproponują radnym przyjęcie niższej stawki za godzinę opieki w przedszkolu.

Mieczysław Żyrek, naczelnik wydziału edukacji, ma inną propozycję: - Radni mogą wydłużyć bezpłatny czas w przedszkolu do sześciu godzin dziennie. Mogą też ustalić listę zajęć, które będą prowadzone w tej szóstej godzinie. Teraz rodzice muszą płacić za nie ekstra, po takiej zmianie byłyby za darmo - podpowiada.

Podziel się

  • 10 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos