Kolor krzesełek na Śląskim sposobem na polityczne życie

Przemysław Jedlecki
2010-09-17 , aktualizacja: 17.09.2010 15:39
A A A Drukuj
Wizualizacja stadionu z żółto-niebieskimi krzesełkami Wizualizacja stadionu z żółto-niebieskimi krzesełkami
Kolor krzesełek na Stadionie Śląskim rozpala emocje. Wiele osób, wśród nich działaczy Ruchu Autonomii Śląska, domaga się, by były żółte i niebieskie, bo takie są barwy regionu. Właściciel stadionu, czyli samorząd województwa, chce, by były czerwone, bo tak zaplanował architekt.
Nie widząc szans na dogadanie się w tej sprawie z obecnym marszałkiem, autonomiści postulują, by decyzję odłożyć na czas po wyborach. Wtedy, być może, marszałkiem będzie już ktoś inny, bardziej wrażliwy na ich postulaty. Wygląda na to, że o krzesełkach sporo się nasłuchamy w czasie kampanii wyborczej. Szkoda, bo wolałbym, by politycy zajmowali się czym innym.

Ta uwaga dotyczy też Piotra Spyry, członka zarządu województwa, który miał swój udział w przeforsowaniu uchwały o czerwonych siedziskach. Niestety, nikt z urzędu marszałkowskiego nie był łaskaw odpowiedzieć na petycję zwolenników alternatywnej propozycji. To nie w porządku. Byłoby lepiej, gdyby władza rozmawiała z oponentami inaczej niż za pomocą faktów dokonanych.

Najgorsze jest jednak to, że dla Spyry i RAŚ konflikt o kolory stał się ostatnio sposobem na zaistnienie w mediach i polityce. Spyra odgraża się, że zawiadomi prokuraturę o internetowym wpisie, w którym ktoś nawołuje do tego, żeby go w końcu odstrzelić. Tak naprawdę to i wilk będzie syty, i owca zostanie cała. W końcu o każdym będzie głośno.


Stadion_Slaski_ANIMATION_hq
Załadowane przez: gazeta_katowice

Podziel się

  • 46 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów