Protestujące salowe uwięzione na dachu urzędu miasta

judy
2010-09-07 , aktualizacja: 07.09.2010 22:52
A A A Drukuj
Salowe zostały zamknięte w sali konferencyjnej na dachu dąbrowskiego magistratu. Mogą z niej wyjść tylko na dach budynku Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Salowe zostały zamknięte w sali konferencyjnej na dachu dąbrowskiego magistratu. Mogą z niej wyjść tylko na dach budynku
Salowe pracujące w Szpitalu Specjalistycznym w Dąbrowie Górniczej zostały we wtorek uwięzione na dachu urzędu miejskiego.
Salowe na dachu dąbrowskiego magistratu
Fot. Dawid Chalimoniuk/Agencja Gazeta
Salowe na dachu dąbrowskiego magistratu
Salowe zostały zamknięte w sali konferencyjnej na dachu dąbrowskiego magistratu. Mogą z niej wyjść tylko na dach budynku
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja
Salowe zostały zamknięte w sali konferencyjnej na dachu dąbrowskiego magistratu. Mogą z niej wyjść tylko na dach budynku
SERWISY
Od sześciu lat nie zatrudnia ich już szpital, ale prywatna firma usługowa Aspen. Problem w tym, że ostatni przetarg na sprzątanie w szpitalu wygrała nowa firma - Naprzód. Salowe chcą, żeby nowy pracodawca przejął je na niezmienionych warunkach. - Proszą, żeby umowy o pracę były na czas nieokreślony, a minimalna pensja zagwarantowana - mówi Elżbieta Zuchowicz, przewodnicząca "Solidarności" w dąbrowskim szpitalu. Ale Naprzód chce dać salowym umowy tylko na trzy lata. Część kobiet była gotowa przyjąć nowe warunki. Reszta - około 70 - postanowiła ich nie przyjąć.

Konflikt miały zażegnać rozmowy toczone we wtorek z nowym pracodawcą w magistracie w obecności radnych. "Wbrew naszym oczekiwaniom spotkanie stało się areną eskalacji żądań związków zawodowych i niezadowolonych pracowników firmy Aspen" - napisał w oświadczeniu rzecznik prezydenta miasta.

Rozmowy zostały zerwane. Zbuntowane salowe zdecydowały, że będą okupować urząd miasta. W odwecie zamknięto je w sali konferencyjnej na dachu budynku, bez dostępu do toalety. Strażnicy bronili dostępu do kobiet nawet radnym. - Niech przyjedzie prezydent i to zobaczy! - krzyczały z dachu salowe.

Salowe zamierzają na razie siedzieć na dachu. Czekają na prezydenta miasta. Zbigniew Podraza poinformował jednak, że nie będzie interweniował, bo władze miasta nie są stroną konfliktu między salowymi a nową firmą sprzątającą, która ma je zatrudnić.

Podziel się

  • 18 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów