W przedszkolu remont. Szef firmy nie odbierał telefonu

Anna Malinowska
2010-09-06 , aktualizacja: 06.09.2010 20:30
A A A Drukuj
Remont w przedszkolu ma się zakończyć w tym miesiącu. Po rozwiązaniu umowy z nieuczciwą firmą, prace nabrały tempa Fot. Przemysław Jendroska/Agencja Gazeta Remont w przedszkolu ma się zakończyć w tym miesiącu. Po rozwiązaniu umowy z nieuczciwą firmą, prace nabrały tempa
Nowy rok szkolny przedszkolaki z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 4 w Katowicach rozpoczęły w pomieszczeniach, w których trwa remont. Będą musiały wytrzymać co najmniej do końca miesiąca.
Przedszkole jeszcze kilka miesięcy temu mieściło się w bloku przy ul. Wajdy, ale mieszkańcy nie chcieli przedszkolaków za sąsiadów. Słali protesty, narzekali na hałasy, kłócili się z rodzicami dzieci. W końcu urzędnicy zlitowali się nad dziećmi i zatwierdzili przeprowadzkę do budynku szkoły przy Wróblewskiego. W ten sposób z połączenia SP nr 13 i Przedszkola nr 70 powstał Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 4.

Szkoła jest stara, ma ponad sto lat. Pomieszczenia na parterze nie nadawały się na przedszkole, trzeba je było przebudować. Ogłoszono przetarg na wykonawcę prac i wybrano jedną z najtańszych firm z Kielc.

Bomba wybuchła w maju, gdy okazało się, że wynajęci podwykonawcy nie dostają od kieleckiej firmy pieniędzy. - Wszystkie roboty stanęły. Szef kieleckiej firmy przestał odbierać telefon, znaleźliśmy się w pacie - wzdycha Bogusława Zielonka, wicedyrektorka ZSP nr 4.

Po wielu perturbacjach szkole w końcu udało się anulować umowę z nieuczciwym oferentem i znaleźć firmy, które remont dokończą. Na razie przedszkolaki uczą się i bawią w tymczasowych salach. Żeby do nich dotrzeć, muszą pokonać długi korytarz i strome schody na pierwsze piętro. Rodzice nie są zachwyceni, bo toaleta jest na półpiętrze, stołówka w sali muzycznej, w innej części budynku. Mieczysław Żyrek, naczelnik wydziału oświaty w Katowicach, uspokaja, że prace zostaną zakończone najpóźniej na początku października.

- Jesteśmy już po spotkaniach z rodzicami. Znalazłam wolne miejsca w innych przedszkolach i zaproponowałam rodzicom, że jeśli komuś taka przejściowa sytuacja nie odpowiada, może zapisać dziecko gdzie indziej. Nikt z tej propozycji nie skorzystał. Mam nadzieję, że wspólnie przetrzymamy ten czas - zapewnia Zielonka.

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos