Policjanta szlag trafił. "Pana wyliczanka jest do dupy"

Marcin Pietraszewski
2010-09-06 , aktualizacja: 06.09.2010 11:01
A A A Drukuj
Podinspektor Jacek Kosmaty Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Podinspektor Jacek Kosmaty
Podinspektor Jacek Kosmaty ze Szkoły Policji w Katowicach opublikował list, w którym nie przebierając w słowach, krytykuje komendę główną. - "Mam nadzieję, że wreszcie znajdzie się ktoś odważny i pier... w ten wiatrak, aż wióry polecą" - napisał. To protest przeciwko oszczędnościom w policji.
Jacek Kosmaty to policjant z kilkunastoletnim stażem, były rzecznik prasowy Szkoły Policji w Katowicach oraz szef działającej tam komórki NSZZ Policjantów. W marcu zwołał konferencję prasową, na której ujawnił, że w wyniku wprowadzanych oszczędności policjanci są niedouczeni, bo nie ma pieniędzy na ich szkolenie. Odwołano go wtedy z funkcji rzecznika szkoły, a w systemie szkolenia policjantów nic się nie zmieniło.

W piątek Kosmaty na stronach Internetowego Forum Policji oraz związków zawodowych opublikował więc list pt. "Szlag mnie trafia". Pisze o tym, że zmuszane do oszczędności szkoły policji przestały kupować książki oraz środki czystości. Kosmaty, nie przebierając w słowach, krytykuje Sławomira Weremiuka, dyrektora biura komendanta głównego (nazywa go Mądralińskim Panem Doktorem), który na łamach "Gazety Policyjnej" chwalił się, że z powodu reorganizacji struktur szkół policji oraz KGP jednostki terenowe otrzymały 868 etatów. "Pan chyba kpi i uważa nas za kompletnych idiotów. Ze szkół w ciągu dwóch miesięcy odeszły 563 osoby, a z KGP w okresie półtora roku 305 osób. Zresztą ta Pana wyliczanka jest do dupy, nie wiem z czego ma Pan doktorat, ale na pewno nie z matematyki" - pisze Kosmaty.

W swoim liście ujawnia, że jeden z oficerów KGP w ramach oszczędności zaproponował, aby nie szkolić policyjnych przewodników, tylko same psy. Kosmaty pisze też, że policja kupiła kilkadziesiąt autobusów, choć już przed podpisaniem umowy było wiadomo, że się psują. Odpowiedzialny za to oficer został awansowany.

Kosmaty dzieli się też obserwacjami z lipcowych obchodów Święta Policji. „Siedzę i patrzę, jak jeden włazi drugiemu w d..., komendant burmistrzowi, burmistrz komendantowi. Ale jak przyjedzie co do czego, to większość z tych »wielkich mądrali” nie potrafi samodzielnie zdania sklecić.(...) No, ale to oni są ciągle w obiegu, wygrywają te, pożal się Boże, konkursy. I tak karuzela się kręci. A mnie co? Nie mylicie się, szlag trafia” - pisze Kosmaty.

Swój list kończy stwierdzeniem, że to, co robi, jest klasyczną donkiszoterią. "Ale mimo to wciąż mam nadzieję, że wreszcie znajdzie się ktoś odważny i pier...nie w ten wiatrak tak, aż wióry polecą" - kończy Kosmaty.

Podinspektor ma świadomość, że publikując taki list, definitywnie łamie swoją karierę w policji. - Ale nie mogę już jednak słuchać wygłaszanych w Warszawie bzdur, jak to w policji jest dobrze i że drakońskie oszczędności to tylko racjonalizacja kosztów - powiedział nam wczoraj były rzecznik szkoły.

List Kosmatego wywołał ogromne poruszenie w internecie. Policjanci gratulowali mu odwagi. - Niech Pan tak trzyma. Niech komuś na górze otworzą się oczy, niech informacja "od ludu" przebije blachę "zakutych pał" - napisał na stronie IFP Mirszam.

Komenda główna nie kryje oburzenia treścią listu Kosmatego. Zapowiada, że zwróci się do kierownictwa związków zawodowych o wyciągnięcie konsekwencji wobec podinspektora. - Nie mamy nic przeciwko polemice, ale ona nie może być prowadzona takim językiem. Pan Kosmaty chyba zapomniał, że jest oficerem policji - mówi młodszy inspektor Mariusz Sokołowski, rzecznik prasowy komendy głównej.

Związkowcy nie mają jednak zamiaru zajmować sprawą Kosmatego. - My nie możemy i nie chcemy nikomu kneblować ust. Jeśli ktoś z komendy głównej czuje się urażony treścią listu, niech wystąpi na drogę sądową - stwierdził Roman Wierzbicki, przewodniczący zarządu wojewódzkiego NSZZ Policjantów w Katowicach. - Gdyby takich Kosmatych było więcej, politycy może by w końcu usłyszeli, że wprowadzane oszczędności zabijają policję - dodał.

O dalszym losie podinspektora Kosmatego ma dzisiaj zdecydować kierownictwo katowickiej szkoły.

Podziel się

  • 93 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    82 głosy

  • Oszczędności są w Polsce powiatowej. magic3 06.09.10, 18:06

    Zobaczcie jakie pieniądze dostają powiaty, gminy, jakie gabinety mają tam miejscowe kacyki typu dyrektor szkoły, komendant policji, prokurator rejonowy, itp. Warszawa, Łódź, Kraków mogą »

  • Czyżby "Pitbull" ujrzał światło dzienne? 5p-factory 06.09.10, 18:28

    No proszę, moje gratulacje :-)Wreszcie trafił się światu ktoś w rodzaju Despero albo Gebbelsa z serialu Pitbull :-) i opowiedział co się dzieje w polskiej policji... zresztą nie musiał, »

  • Policjanta szlag trafił. "Pana wyliczanka jest ... vonsmroden 06.09.10, 18:57

    Powiedzcie mi drodzy forumowicze, jak to się dzieje, bo na forach, każdy mądrzejszy od drugiego, a co 3-ci ma doktorat. Więc jak to jest, że rządzą nami debile, bandyci i złodzieje, których »