Prokuratura już dziurawi autostradę A1. Nawet na 30 m
2010-09-05
, aktualizacja: 06.09.2010 17:17
Prywatna firma geologiczna na zlecenie prokuratury w Bytomiu zaczęła wiercić dziury w budowanej autostradzie A1. Sprawdzi, czy pod gotowymi odcinkami brakuje dolomitu. - W sprawie pojawiło się też kilka innych sensacyjnych wątków - zdradzają śledczy
ZOBACZ TAKŻE
- 11 tysięcy ton ziemi zamiast kruszywa pod autostradą (02-02-11, 00:28)
- Biegli: A1 niezgodna z projektem. Drogowcy: jest dobrze (12-11-10, 22:44)
- 27-latek ukradł profile z placu budowy autostrady A1 (06-09-10, 12:47)
- Przebudowa DK 1. Będzie horror, później raj i estakada (02-09-10, 20:06)
- Prokuratura zapowiada, że zrobi dziury na autostradzie (27-08-10, 21:16)
- Autostrada budowana na piasku (27-08-10, 07:15)
Odwierty na bytomskim odcinku autostrady A1 zaczęły się w piątek i potrwają co najmniej kilka dni. Wynajęci przez prokuraturę geolodzy pracują w asyście oficerów z Centralnego Biura Śledczego.
- Policjanci wskazują specjalistom miejsca, z których złodzieje mieli ukraść dolomit służący do utwardzenia podłoża autostrady - mówi prokurator Artur Ott. Odwierty mają mieć nawet 30 m głębokości, geolodzy pobiorą próbki z każdej leżącej pod autostradą warstwy. Dzięki temu ustalą, czy zamiast dolomitu pod A1 leży skażona ziemia z pokopalnianych hałd. Opinia w tej sprawie ma kosztować około 70 tys. zł.
Obecność geologów na autostradzie A1 to konsekwencja akcji CBŚ, które kilkanaście dni temu na budowie autostrady zatrzymało ośmiu drogowców podczas wykopywaniu dolomitu. W jego miejsce wsypywali ziemię z hałd. Za kilka dni skradzione kruszywo miało być ponownie wykorzystane przy budowie kolejnego odcinka A1.
Według CBŚ drogowcy na kradzieżach zarabiali miliony. Tona dolomitu kosztuje bowiem około 200 zł, a podczas jednej nocy złodzieje potrafili wywieźć z budowy kilkadziesiąt 30-tonowych ciężarówek pełnych kruszywa. Proceder miał trwać od kilku miesięcy.
Zatrzymani przez CBŚ mężczyźni to dwaj właściciele firmy - podwykonawcy inwestycji, dwaj operatorzy koparek oraz czterej kierowcy. Mieli policyjny skaner ustawiony na częstotliwość wykorzystywaną przez radiowozy. Kierowcy po zatrzymaniu wskazali cztery nowe miejsca na gotowych do wyasfaltowania odcinkach A1, z których kilka tygodni wcześniej także wybierano dolomit. Wykopy znajdują się w pasie jezdni autostrady. To tam w piątek zaczęły się odwierty.
Swoje badania na bytomskim odcinku autostrady przeprowadziła też Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Za kilka dni będą znane wyniki próbek pobranych z A1 i okolic. - Z powodu deszczu opóźniło się jednak badanie nośności autostrady - powiedział nam Marcin Hadaj, rzecznik prasowy GDDKiA.
Prokuratura zapowiada, że zapozna się z wynikami prac GDDKiA, ale nie będą one miały wpływu na tok śledztwa. Będą traktowane wyłącznie jako opinia prywatna. Śledczy badają bowiem, czy pracownicy GDDKiA wiedzieli o tym, co się dzieje na budowie. - Zresztą w sprawie pojawiło się także kilka nowych, bardzo ciekawych wątków - przyznaje prokurator Ott. Według naszych informacji dotyczą one kradzieży innych surowców oraz materiałów wykorzystywanych do budowy autostrady.
Bytomski odcinek A1 ma mieć 20 km i połączy Piekary Śląskie z Zabrzem-Maciejowem. Powstaną tam trzy pasy ruchu w obu kierunkach, 31 wiaduktów, przejścia dla zwierząt, ekrany dźwiękochłonne, zbiorniki retencyjne oraz trzy punkty poboru opłat. Kontrakt jest wart około miliarda złotych.
- Policjanci wskazują specjalistom miejsca, z których złodzieje mieli ukraść dolomit służący do utwardzenia podłoża autostrady - mówi prokurator Artur Ott. Odwierty mają mieć nawet 30 m głębokości, geolodzy pobiorą próbki z każdej leżącej pod autostradą warstwy. Dzięki temu ustalą, czy zamiast dolomitu pod A1 leży skażona ziemia z pokopalnianych hałd. Opinia w tej sprawie ma kosztować około 70 tys. zł.
Obecność geologów na autostradzie A1 to konsekwencja akcji CBŚ, które kilkanaście dni temu na budowie autostrady zatrzymało ośmiu drogowców podczas wykopywaniu dolomitu. W jego miejsce wsypywali ziemię z hałd. Za kilka dni skradzione kruszywo miało być ponownie wykorzystane przy budowie kolejnego odcinka A1.
Według CBŚ drogowcy na kradzieżach zarabiali miliony. Tona dolomitu kosztuje bowiem około 200 zł, a podczas jednej nocy złodzieje potrafili wywieźć z budowy kilkadziesiąt 30-tonowych ciężarówek pełnych kruszywa. Proceder miał trwać od kilku miesięcy.
Zatrzymani przez CBŚ mężczyźni to dwaj właściciele firmy - podwykonawcy inwestycji, dwaj operatorzy koparek oraz czterej kierowcy. Mieli policyjny skaner ustawiony na częstotliwość wykorzystywaną przez radiowozy. Kierowcy po zatrzymaniu wskazali cztery nowe miejsca na gotowych do wyasfaltowania odcinkach A1, z których kilka tygodni wcześniej także wybierano dolomit. Wykopy znajdują się w pasie jezdni autostrady. To tam w piątek zaczęły się odwierty.
Swoje badania na bytomskim odcinku autostrady przeprowadziła też Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Za kilka dni będą znane wyniki próbek pobranych z A1 i okolic. - Z powodu deszczu opóźniło się jednak badanie nośności autostrady - powiedział nam Marcin Hadaj, rzecznik prasowy GDDKiA.
Prokuratura zapowiada, że zapozna się z wynikami prac GDDKiA, ale nie będą one miały wpływu na tok śledztwa. Będą traktowane wyłącznie jako opinia prywatna. Śledczy badają bowiem, czy pracownicy GDDKiA wiedzieli o tym, co się dzieje na budowie. - Zresztą w sprawie pojawiło się także kilka nowych, bardzo ciekawych wątków - przyznaje prokurator Ott. Według naszych informacji dotyczą one kradzieży innych surowców oraz materiałów wykorzystywanych do budowy autostrady.
Bytomski odcinek A1 ma mieć 20 km i połączy Piekary Śląskie z Zabrzem-Maciejowem. Powstaną tam trzy pasy ruchu w obu kierunkach, 31 wiaduktów, przejścia dla zwierząt, ekrany dźwiękochłonne, zbiorniki retencyjne oraz trzy punkty poboru opłat. Kontrakt jest wart około miliarda złotych.
- 28 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
50 głosów
-
Re: skąd te ceny ? 200 zł za tonę ? bzdura !
cheyenne20
06.09.10, 13:26
Jeśli ktos kupował kruszywa dolomitowe po 200 zł to nie jest dziwne, że tani sięw Polsce drogi nie wybuduje.Prokuratura powinna zainteresować się bardziej tym hojnym kupcem.»
-
Jak dwóch operatorów koparek mogło załadować
narwik
06.09.10, 13:31
kilkadziesiąt 30-tonowych ciężarówek przez noc. Zastanawiał się ktoś?»
-
Prokuratura już dziurawi autostradę A1. Nawet n...
sokrates_50
06.09.10, 16:26
Bardzo interesujące,jak skończą tamten odcinek niech przyjadą na odcinek Gorzyczki od granicy Państwa do Świerklan.Jak tutaj zaczną wiercić to dopiero będzie ciekawie.Mogę pomóc,bo sam »
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


