Ogródki piwne na Mariackiej będą działać całą dobę

Przemysław Jedlecki
2010-08-26 , aktualizacja: 26.08.2010 20:48
A A A Drukuj
Ludzie, którzy bawią się nocą w Od początku lata każdego wieczoru ul. Mariacka tętni życiem. Setki osób przychodzą tu, by się dobrze bawić Fot. Marta Błażejowska/Agencja G Gazeta Ludzie, którzy bawią się nocą w Od początku lata każdego wieczoru ul. Mariacka tętni życiem. Setki osób przychodzą tu, by się dobrze bawić
Tysiąc osób podpisało się pod petycją do władz Katowic. Chcą, by ogródki piwne mogły działać na Mariackiej przez całą dobę. O dziwo, w poniedziałek radni mają się na to zgodzić!
Zabiegi o to, by odnowiony kosztem 12 mln zł deptak tętnił wieczorami życiem, trwają od kilkunastu tygodni. Powstało tu już kilka nowych pubów i barów, miasto organizuje tu koncerty. Trudno zadowolić jednak wszystkich. Okoliczni mieszkańcy zaczęli skarżyć się na hałas, bałagan i brud na ulicy. Normą stały się więc nocne telefony do straży miejskiej i na policję z prośbami o interwencję. - Strażnicy zaganiają nas do lokali, choć wolimy być na ulicy. Tak było nawet w dniu uruchomienia neonu Europejskiej Stolicy Kultury na Mariackiej - mówią stali bywalcy deptaka.

Właściciele lokali i ich klienci nie dali za wygraną i jeszcze w lipcu zebrali prawie tysiąc podpisów pod petycją z prośbą o zniesienie ograniczeń czasowych w godzinach działania ogródków, które dziś muszą być zamknięte o północy. - Gdyby spełniono naszą prośbę, ludzie mogliby się bawić, jak długo chcą. Z pewnością przybyłoby też kolejnych lokali - mówi Krzysztof Krot, właściciel całodobowego bistra Lorneta z Meduzą.

Na petycję urzędnicy zareagowali projektem uchwały, dzięki której ogródki mogłyby być czynne do godz. 1 w nocy. - Robimy krok w stronę ożywienie centrum - mówił Waldemar Bojarun, rzecznik magistratu.

Tyle że takie rozwiązanie mało kogo satysfakcjonuje. - Ludzie i tak dłużej zostaną na Mariackiej. Różnica będzie taka, że straż miejska lub policja zaczną interweniować nieco później - komentował wieści z magistratu Przemysław Danysz z promującego ulicę portalu Mariacka.eu.

Petycją zajęli się radni. Adam Warzecha, szef klubu Platformy Obywatelskiej, mówi, że przedłużenie zabawy w ogródkach o godzinę to zdecydowanie za mało. - Skoro wydaliśmy mnóstwo pieniędzy na remont ulicy, ogródki muszą być czynne cały czas. Zakazy tylko szkodzą temu miejscu - mówi Warzecha, który przekonał do tego innych radnych z komisji gospodarki komunalnej. Na ich prośbę wczoraj po południu urzędnicy zmienili projekt uchwały.

Anna Łuczak, naczelniczka wydziału działalności gospodarczej, mówi, że ostatecznie ogródki na Mariackiej mają być czynne przez całą dobę, do godz. 3 zostanie wydłużony czas ich działalności na sąsiednich uliczkach. Tę decyzję radni mają ostatecznie zaakceptować w poniedziałek.

Danysz uważa, że urzędnicy i radni podjęli odważną decyzję. - Nie wiem, czy nie ma to aby związku z wyborami, ale to pozytywny sygnał zarówno dla tych, którzy chcą spędzać czas na Mariackiej, jak i dla tych, którzy zastanawiają się, czy otworzyć tu lokal - mówi.

- Teraz magistrat powinien wykonać kolejny krok. Ludziom, którzy nie chcą tu mieszkać, należy zaproponować odpowiednie mieszkania w cichszych rejonach Katowic. W mieście jest przecież wiele pustych lokali. Wystarczy się rozejrzeć - twierdzi Dominik Tokarski ze Stowarzyszenia "Moje Miasto".

Podziel się

  • 65 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    27 głosów