To już koniec. Właściciele Kryształowej oddali klucze
2010-08-23
, aktualizacja: 23.08.2010 23:54
Najstarsza kawiarnia w Katowicach przestaje istnieć. Jej właściciele, którzy dzierżawili pomieszczenia w kamienicy przy ul. Warszawskiej, właśnie oddali klucze.
ZOBACZ TAKŻE
- Mariacka podzielona. Żywa ulica musi być głośna? (22-07-10, 20:31)
- Centrum miasta do zabawy czy mieszkania? (21-07-10, 22:24)
- Po czeskiej stronie kawiarnia, a po polskiej barak (29-06-10, 22:43)
- Podwyżka czynszu dobiła legendarną Kryształową (17-12-09, 19:18)
Kryształowa przed wojną była jedną z najbardziej ekskluzywnych kawiarni w mieście. Dla wielu osób stała się miejscem kultowym. Dopiero po 1989 roku czas w Kryształowej jakby się zatrzymał. Złośliwi wytykali, że przydałby się jej remont, a wciąż serwowana kawa parzona to relikt minionej epoki. Jakby na przekór kawiarnia miała swoich wielbicieli, których kusiły m.in. przystępne ceny.
Przed kilkoma dniami właściciele oddali klucze w magistracie. Twierdzili, że nowe, wyższe stawki czynszu zaproponowane przez miasto są nie do przyjęcia. Kamienica przy ul. Warszawskiej w połowie należy do miasta. - Ogłosimy przetarg na nowego dzierżawcę, ale lokal nadal ma pełnić funkcję gastronomiczną. Nie ma mowy, żeby wprowadził się do niego bank czy jakieś biuro - mówi Dagmara Ignor z magistratu.
Taki warunek przetargu ucieszył dr. Andrzeja Rożanowicza, który od międzywojnia mieszka nad kawiarnią. - Dalej z łezką w oku będę wspominał Kryształową, ale jest nadzieja, że wciąż w tym miejscu będzie można zjeść ciastko czy wypić kawę - mówi.
Z decyzji miasta zadowolony jest Łukasz Brzenczek ze Stowarzyszenia "Moje Miasto". - Ostatnio doliczyłem się ponad 100 pustostanów, które zostały w centrum Katowic po tym, jak wyprowadziły się z nich sklepy, punkty usługowe i knajpki. Na ul. Słowackiego jest ich najwięcej. Większość wyprowadziła się do dużych centrów handlowych. Teraz tylko należy mieć nadzieję, że nowy właściciel wprowadzi nowy wystrój, a zostawi starą nazwę, bo wszyscy w mieście do nazwy Kryształowa są przyzwyczajeni - mówi Brzenczek.
Przed kilkoma dniami właściciele oddali klucze w magistracie. Twierdzili, że nowe, wyższe stawki czynszu zaproponowane przez miasto są nie do przyjęcia. Kamienica przy ul. Warszawskiej w połowie należy do miasta. - Ogłosimy przetarg na nowego dzierżawcę, ale lokal nadal ma pełnić funkcję gastronomiczną. Nie ma mowy, żeby wprowadził się do niego bank czy jakieś biuro - mówi Dagmara Ignor z magistratu.
Taki warunek przetargu ucieszył dr. Andrzeja Rożanowicza, który od międzywojnia mieszka nad kawiarnią. - Dalej z łezką w oku będę wspominał Kryształową, ale jest nadzieja, że wciąż w tym miejscu będzie można zjeść ciastko czy wypić kawę - mówi.
Z decyzji miasta zadowolony jest Łukasz Brzenczek ze Stowarzyszenia "Moje Miasto". - Ostatnio doliczyłem się ponad 100 pustostanów, które zostały w centrum Katowic po tym, jak wyprowadziły się z nich sklepy, punkty usługowe i knajpki. Na ul. Słowackiego jest ich najwięcej. Większość wyprowadziła się do dużych centrów handlowych. Teraz tylko należy mieć nadzieję, że nowy właściciel wprowadzi nowy wystrój, a zostawi starą nazwę, bo wszyscy w mieście do nazwy Kryształowa są przyzwyczajeni - mówi Brzenczek.
- 23 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
14 głosów
-
To już koniec. Właściciele Kryształowej oddali ...
politol59
24.08.10, 12:54
Coś się kończy szkoda zostaną tylko miłe wspomnienia.»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


