Zbierzmy sto pomysłów dla Katowic. Jaki jest twój?
2010-08-22
, aktualizacja: 22.08.2010 22:30
Dyrektor Małgorzata Przybyła oraz Agata Galbas i Kuba Nagórski z Kręcisię Event ustalają szczegóły akcji
Kilka dni temu na Facebooku pojawił się profil "Sto pomysłów dla Katowic". Każdy może tu wpisywać swoje pomysły na miasto.
ZOBACZ TAKŻE
- Przetrzyj oczy. To jest dworzec PKP w Katowicach [FOTO] (20-08-10, 19:30)
- Czego potrzeba Katowicom? Odrobiny szaleństwa (15-10-10, 23:20)
- Dobry gospodarz z Piotra Uszoka. By żyło się lepiej (22-08-10, 01:47)
- Katowice odbiły się od dna i są teraz bezpieczniejsze (20-08-10, 21:10)
- Brutal z Katowic czeka na wykonanie wyroku śmierci (17-08-10, 12:15)
- Narzekacie na Piotra Uszoka? A macie jakąś alternatywę? (19-07-10, 22:48)
- Czego trzeba Katowicom? Ciekawych pomysłów jest mnóstwo (04-09-10, 00:36)
- Ogród na Superjednostce? Internautów pomysły na miasto (14-10-10, 12:16)
Profil to inicjatywa I Zespołu Ogólnokształcących Szkół Społecznych im. Stanisława Konarskiego, który w tym roku obchodzi swoje 20-lecie. - Chcieliśmy zrobić coś więcej oprócz tradycyjnych obchodów. Nasi uczniowie zawsze chętnie angażują się w różne akcje, lubią, gdy coś się dzieje. Wszelkie inicjatywy obywatelskie są przez nich chętnie podejmowane - mówi Małgorzata Przybyła, dyrektorka szkoły.
Zaczęło się od tego, że syn jednej z nauczycielek porozmawiał o pomyśle ze znajomymi z agencji PR. Ci zaproponowali swoją pomoc. I tak od słowa do słowa narodziła się koncepcja założenia konta na Facebooku. - Ze wszystkich propozycji wybierzemy sto najbardziej realnych i 15 października zaniesiemy listę do urzędu miejskiego. Chcemy pokazać, że ludzie w Katowicach myślą o swoim mieście. Nie tylko krytykują, lecz także mają własne koncepcje, co i jak usprawnić - mówią Agata Gałbas i Kuba Nagórski z agencji Kręcisię Event.
Na profilu pojawiło się już kilkadziesiąt wpisów. Wiele z nich dotyczy budowy ścieżek rowerowych, rozbudowy centrum czy utworzenia nowych połączeń komunikacyjnych.
Ja też mam kilka pomysłów na miasto:
1. Wpuszczenie torów kolejowych pod ziemię. Przecinają nam Katowice na pół, a taki ruch uwolniłby wiele przestrzeni. Nie musielibyśmy wreszcie zastanawiać się, jak ma wyglądać przyszły rynek. Powstałby sam między Pocztową, Kościuszki i Jana Kochanowskiego.
2. Budowa drogi łączącej Grundmanna z rondem Mikołowskim, przez co odciążona zostałaby wiecznie zapchana ul. Mikołowska.
3. Linia tramwajowa z centrum przez Mikołowską do Ligoty, czyli na południe Katowic. Dziś na tej trasie jeździ się koszmarnie. Tramwaj nie tylko zlikwidowałby korki - to przecież najbardziej ekologiczny środek transportu i do tego symbol wielkomiejskości.
4. Bezkolizyjne połączenie autostrady z DTŚ-ką. To wciąż dwie trasy szybkiego ruchu, które nie mają ze sobą bezkolizyjnego połączenia.
5. Dworzec autobusowy z prawdziwego zdarzenia: krajowy i międzynarodowy. Może za Spodkiem? Miejsce wydaje się idealne. Połączone linią tramwajową z dworcem PKP pełniłoby bez problemu swoją rolę.
6. Budowa krytego basenu miejskiego. Sezonowa Bugla, choć to dobra inwestycja, już za kilka tygodni będzie świecić pustkami. Katowiczanie, żeby popływać, pojadą do Lędzin czy Tarnowskich Gór i wciąż będą słuchać o budowie aquaparku.
7. Budowa ośrodka sportów wodnych. Połączenie dwóch zbiorników na Dolinie Trzech Stawów w jeden duży umożliwiłoby uprawianie sportów wodnych. Na pewno nie byłaby to druga Malta, ale... Sport w mieście ma się kiepsko, a duże wydarzenia odbywają się tylko w Spodku. Można by więc też pomyśleć o budowie stadionu lekkoatletycznego w Ligocie w pobliżu akademików, wszak studenci już wkrótce mają się przenieść do centrum i miejsce po nich trzeba będzie zagospodarować.
8. Ożywienie miasta nie tylko przez ogródki piwne, lecz także przez kafejki, które działają cały rok, bo klimat, jaki jest, wszyscy wiemy. Właścicieli do inwestowania można by zachęcić przez ulgi.
9. Euro 2012 przeszło nam koło nosa. W kraju buduje się stadiony i hale na koncerty czy imprezy sportowe. Spodek sam się nie obroni, więc jeśli Katowice chcą być miastem wielkich wydarzeń, muszą dbać to, by nie był to pusty slogan.
10. Mocna promocja. Nikiszowiec nadaje się do tego idealnie. Trzeba tylko umiejętnie wykorzystać fakt, że miasto posiada taką dzielnicę. Nagłaśniać, przypominać i dbać. Podobnie z imprezami na terenie miasta. Żeby nie powtórzyła się sytuacja z występem Boba Geldofa, który miał koncert u stóp pomnika Powstańców Śląskich, a ludzie nie przyszli, bo o tym nie wiedzieli.
Zaczęło się od tego, że syn jednej z nauczycielek porozmawiał o pomyśle ze znajomymi z agencji PR. Ci zaproponowali swoją pomoc. I tak od słowa do słowa narodziła się koncepcja założenia konta na Facebooku. - Ze wszystkich propozycji wybierzemy sto najbardziej realnych i 15 października zaniesiemy listę do urzędu miejskiego. Chcemy pokazać, że ludzie w Katowicach myślą o swoim mieście. Nie tylko krytykują, lecz także mają własne koncepcje, co i jak usprawnić - mówią Agata Gałbas i Kuba Nagórski z agencji Kręcisię Event.
Na profilu pojawiło się już kilkadziesiąt wpisów. Wiele z nich dotyczy budowy ścieżek rowerowych, rozbudowy centrum czy utworzenia nowych połączeń komunikacyjnych.
Ja też mam kilka pomysłów na miasto:
1. Wpuszczenie torów kolejowych pod ziemię. Przecinają nam Katowice na pół, a taki ruch uwolniłby wiele przestrzeni. Nie musielibyśmy wreszcie zastanawiać się, jak ma wyglądać przyszły rynek. Powstałby sam między Pocztową, Kościuszki i Jana Kochanowskiego.
2. Budowa drogi łączącej Grundmanna z rondem Mikołowskim, przez co odciążona zostałaby wiecznie zapchana ul. Mikołowska.
3. Linia tramwajowa z centrum przez Mikołowską do Ligoty, czyli na południe Katowic. Dziś na tej trasie jeździ się koszmarnie. Tramwaj nie tylko zlikwidowałby korki - to przecież najbardziej ekologiczny środek transportu i do tego symbol wielkomiejskości.
4. Bezkolizyjne połączenie autostrady z DTŚ-ką. To wciąż dwie trasy szybkiego ruchu, które nie mają ze sobą bezkolizyjnego połączenia.
5. Dworzec autobusowy z prawdziwego zdarzenia: krajowy i międzynarodowy. Może za Spodkiem? Miejsce wydaje się idealne. Połączone linią tramwajową z dworcem PKP pełniłoby bez problemu swoją rolę.
6. Budowa krytego basenu miejskiego. Sezonowa Bugla, choć to dobra inwestycja, już za kilka tygodni będzie świecić pustkami. Katowiczanie, żeby popływać, pojadą do Lędzin czy Tarnowskich Gór i wciąż będą słuchać o budowie aquaparku.
7. Budowa ośrodka sportów wodnych. Połączenie dwóch zbiorników na Dolinie Trzech Stawów w jeden duży umożliwiłoby uprawianie sportów wodnych. Na pewno nie byłaby to druga Malta, ale... Sport w mieście ma się kiepsko, a duże wydarzenia odbywają się tylko w Spodku. Można by więc też pomyśleć o budowie stadionu lekkoatletycznego w Ligocie w pobliżu akademików, wszak studenci już wkrótce mają się przenieść do centrum i miejsce po nich trzeba będzie zagospodarować.
8. Ożywienie miasta nie tylko przez ogródki piwne, lecz także przez kafejki, które działają cały rok, bo klimat, jaki jest, wszyscy wiemy. Właścicieli do inwestowania można by zachęcić przez ulgi.
9. Euro 2012 przeszło nam koło nosa. W kraju buduje się stadiony i hale na koncerty czy imprezy sportowe. Spodek sam się nie obroni, więc jeśli Katowice chcą być miastem wielkich wydarzeń, muszą dbać to, by nie był to pusty slogan.
10. Mocna promocja. Nikiszowiec nadaje się do tego idealnie. Trzeba tylko umiejętnie wykorzystać fakt, że miasto posiada taką dzielnicę. Nagłaśniać, przypominać i dbać. Podobnie z imprezami na terenie miasta. Żeby nie powtórzyła się sytuacja z występem Boba Geldofa, który miał koncert u stóp pomnika Powstańców Śląskich, a ludzie nie przyszli, bo o tym nie wiedzieli.
- 28 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
11 głosów




