Zarobki lekarzy na Śląsku nie wzrosły, ale zmalały

Judyta Watoła
2010-08-20 , aktualizacja: 20.08.2010 11:02
A A A Drukuj
''Dość wyzysku'' to hasło sprzed pięciu lat. Ciągle aktualne? Fot. Przemek Jendroska/Agencja Gazeta ''Dość wyzysku'' to hasło sprzed pięciu lat. Ciągle aktualne?
Ankietę na temat lekarskich zarobków przeprowadza co roku Ministerstwo Zdrowia. Tym razem odpowiedziały na nią 622 szpitale z całego kraju, w tym 88 z terenu województwa śląskiego.
Wyniki: lekarze w naszym regionie zarabiają mniej niż ich koledzy w innych częściach kraju, szczególnie w Warszawie. Dotyczy to zarówno specjalistów, jak i lekarzy bez specjalizacji, lekarzy pracujących na etatach i na kontraktach. Wyjątek stanowią ordynatorzy zatrudnieni na kontraktach - ich średnie wynagrodzenie brutto w województwie śląskim to 14 694 zł - o ponad 400 zł więcej od średniej krajowej w tej grupie. "Kontraktowi" ordynatorzy to także jedyna w województwie śląskim grupa lekarzy, która zarabia więcej niż przed rokiem - średnio o 1700 zł.

Wszyscy inni zarabiają mniej niż rok temu. Lekarze na etatach, niezależnie od stanowiska - średnio o 200 zł. Na przykład:

- ordynatorzy 9213 zł miesięcznie, podczas gdy średnia krajowa to 10 137 zł

- lekarze z drugim stopniem specjalizacji 6611 zł zł (średnia krajowa 7145 zł)

- lekarze z pierwszym stopniem stopniem specjalizacji 5875 zł (średnia krajowa 6015 zł)

- lekarze bez specjalizacji 4959 zł (średnia krajowa 5101 zł.

Lekarze na kontraktach zarabiają średnio od kilkuset do nawet ponad tysiąca złotych mniej rok temu:

- z drugim stopniem specjalizacji 7785 zł (średnia krajowa 10 192)

- z pierwszym stopniem specjalizacji 7480 zł (średnia krajowa 8865 zł)

- bez specjalizacji 5680 zł (średnia krajowa 7421 zł).

Ciekawie wypada porównanie maksymalnych pensji. Najwięcej zarabiający lekarz w kraju to specjalista z "dwójką" zatrudniony na kontrakcie - miesięczne wynagrodzenie to 44 346 zł. Najlepiej zarabiający w kraju ordynator na kontrakcie zarabia aż o 4 tys. zł mniej. W województwie śląskim kolejność jest odwrotna - najlepiej zarabia "kontraktowy" ordynator (31 tys. zł na miesiąc), a "najbogatszy" na kontrakcie lekarz z "dwójką" dostaje 23 tys. zł.

Ogromne dysproporcje pokazuje za to porównanie maksymalnych i minimalnych wynagrodzeń na etacie:

- najgorzej zarabiający ordynator ma 3908 zł na miesiąc, najlepiej zarabiający - ponad 28 tys. zł

- maksymalne zarobki etatowych specjalistów to 17-22 tys. zł

- "najbiedniejszy" lekarz bez specjalizacji ma z etatu 1987 zł, "najbogatszy" - prawie 15 tys. zł.

Maciej Hamankiewicz, wieloletni szef Śląskiej Izby Lekarskiej, a dziś prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, komentuje: - Skoro spadają płace lekarzy, to znak, że trzeba wrócić do naszego postulatu - ustawą wprowadzić minimalne wynagrodzenia, a wtedy NFZ nie będzie mógł tak dowolnie ciąć kontraktów dla szpitali. Tymczasem teraz fundusz ma nowy plan finansowy i już zapowiada, że w przyszłym roku na Śląsku kontrakty mają być jeszcze mniejsze od tegorocznych. Dla szpitali to będzie cios.

Podziel się

  • 27 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów