Kanalizacja spod igły, a piwnice wciąż zalewają ścieki
2010-08-19
, aktualizacja: 19.08.2010 00:17
W zabrzańskich Grzybowicach piwnice zalewają woda i fekalia. Dopiero co położona kanalizacja nie wytrzymuje dużych opadów deszczu. - Ktoś zrobił fuszerkę - skarżą się mieszkańcy.
ZOBACZ TAKŻE
- Okradli sklep. Ubezpieczyciel wypłacił tylko za szybę (15-08-10, 14:23)
- Bojkot dziecięcych ubranek za zrujnowanie kamienicy (16-08-10, 14:04)
- Powódź zalała stadion, w tunelu żyją teraz tysiące ryb (12-08-10, 22:10)
- Ścieżka-bubel w Bytomiu. Na środku stanęły latarnie (11-08-10, 21:16)
Stefania Rakoszek, kiedy na odchodne słyszy od sąsiada "Miłego dnia!", patrzy tylko z niepokojem w niebo. - Nie wiem, czy będzie miły. Na niebie chmury, znów będzie padać - kręci głową mieszkanka jednego z domów przy ul. Badestinusa. - Cała jestem sztywna ze strachu, jak ma przyjść ulewa - dodaje.
Wszystko przez jedną z sierpniowych ulew. Pani Stefania pamięta tylko, że usłyszała szum wody zalewającej piwnice. - Kiedy zbiegłam schodami, to aż mi serce stanęło. Okazało się, że to fekalia nas zalewają. Mąż myślał, że z kratki w podłodze wypływa jakaś szmata. Chciał ją wyciągnąć i wtedy okazało się, że to ludzkie odchody. Wszędzie pływały, nawet z papierem toaletowym - opowiada kobieta.
Ścieki wylewające się z kratek odpływowych w podłodze zalały ją do wysokości 30 cm. Zatopiły m.in. sprzęt sportowy i kartony z prezentami ślubnymi. - Przez dwa dni całą rodziną wszystko wynosiliśmy, ale zapachu nie da się pozbyć. Nie wiem, czy nie trzeba tego zdezynfekować - zastanawia się Rakoszek.
Jej sąsiad, który mieszka kilka domów dalej przy ul. Stalowej, tamtego dnia był na przyjęciu rodzinnym. - Po powrocie zobaczyliśmy ogromny balon z fekaliów wokół wybijającej kratki. Deskami wszystko zgarnialiśmy i wynosiliśmy. Teraz będę musiał zrywać wszystkie cegły, którymi wyłożona jest podłoga - opowiada Stefan Feliks.
Więcej szczęścia mieli Pakułowie. Ich zalała tylko deszczówka. - Woda wybijała przez umywalkę w piwnicy i przez podłogę. Mamy pompę, bo to już drugi raz się tak zdarza. Gorzej miał sąsiad, bo ciśnienie było takie, że mu aż kafelki pozrywało. Teraz czekamy na kogoś, kto nam powie, czy dostaniemy odszkodowanie - mówią.
Wszyscy poszkodowani mieszkańcy są zgodni, że kanalizacja, którą miasto oddało do użytku, to bubel. - Nowe rury położyli nie dalej jak rok temu. Ale tej głównej nikt nie wymienił. Ma ponad 50 lat, więc na efekt nie trzeba było czekać - szukają przyczyny mieszkańcy.
Maciej Buchalik, zastępca dyrektora Jednostki Realizującej Projekt, która zajmuje się modernizacją kanalizacji w mieście, wyjaśnia, że w Grzybowicach tego dnia zadziałała seria niefortunnych zdarzeń. - W przepompownię uderzył piorun i nie wszystkie pompy działały jak trzeba. Oprócz tego rzeczywiście okazało się, że główna rura odpływowa jest w nie najlepszym stanie. Początkowo wydawało się, że nie trzeba jej wymieniać, ale Hydrobudowa, firma, która modernizowała sieć, musiała ją uszkodzić podczas inwestycji. A temu, że z kratek wybijały ścieki, winni są niektórzy mieszkańcy, którzy instalacje sanitarną podłączyli do deszczówki - wylicza Buchalik.
Jak zapewnia, feralna rura w niektórych miejscach została już naprawiona. Teraz kanalarze sprawdzają w jakim stanie jest na całej długości. - Wszystkie usterki zostaną jak najszybciej wyeliminowane. Zrobimy też wszystko, żeby Hydrobudowa pokryła koszty renowacji zniszczonych piwnic - zapewnia Buchalik.
Wszystko przez jedną z sierpniowych ulew. Pani Stefania pamięta tylko, że usłyszała szum wody zalewającej piwnice. - Kiedy zbiegłam schodami, to aż mi serce stanęło. Okazało się, że to fekalia nas zalewają. Mąż myślał, że z kratki w podłodze wypływa jakaś szmata. Chciał ją wyciągnąć i wtedy okazało się, że to ludzkie odchody. Wszędzie pływały, nawet z papierem toaletowym - opowiada kobieta.
Ścieki wylewające się z kratek odpływowych w podłodze zalały ją do wysokości 30 cm. Zatopiły m.in. sprzęt sportowy i kartony z prezentami ślubnymi. - Przez dwa dni całą rodziną wszystko wynosiliśmy, ale zapachu nie da się pozbyć. Nie wiem, czy nie trzeba tego zdezynfekować - zastanawia się Rakoszek.
Jej sąsiad, który mieszka kilka domów dalej przy ul. Stalowej, tamtego dnia był na przyjęciu rodzinnym. - Po powrocie zobaczyliśmy ogromny balon z fekaliów wokół wybijającej kratki. Deskami wszystko zgarnialiśmy i wynosiliśmy. Teraz będę musiał zrywać wszystkie cegły, którymi wyłożona jest podłoga - opowiada Stefan Feliks.
Więcej szczęścia mieli Pakułowie. Ich zalała tylko deszczówka. - Woda wybijała przez umywalkę w piwnicy i przez podłogę. Mamy pompę, bo to już drugi raz się tak zdarza. Gorzej miał sąsiad, bo ciśnienie było takie, że mu aż kafelki pozrywało. Teraz czekamy na kogoś, kto nam powie, czy dostaniemy odszkodowanie - mówią.
Wszyscy poszkodowani mieszkańcy są zgodni, że kanalizacja, którą miasto oddało do użytku, to bubel. - Nowe rury położyli nie dalej jak rok temu. Ale tej głównej nikt nie wymienił. Ma ponad 50 lat, więc na efekt nie trzeba było czekać - szukają przyczyny mieszkańcy.
Maciej Buchalik, zastępca dyrektora Jednostki Realizującej Projekt, która zajmuje się modernizacją kanalizacji w mieście, wyjaśnia, że w Grzybowicach tego dnia zadziałała seria niefortunnych zdarzeń. - W przepompownię uderzył piorun i nie wszystkie pompy działały jak trzeba. Oprócz tego rzeczywiście okazało się, że główna rura odpływowa jest w nie najlepszym stanie. Początkowo wydawało się, że nie trzeba jej wymieniać, ale Hydrobudowa, firma, która modernizowała sieć, musiała ją uszkodzić podczas inwestycji. A temu, że z kratek wybijały ścieki, winni są niektórzy mieszkańcy, którzy instalacje sanitarną podłączyli do deszczówki - wylicza Buchalik.
Jak zapewnia, feralna rura w niektórych miejscach została już naprawiona. Teraz kanalarze sprawdzają w jakim stanie jest na całej długości. - Wszystkie usterki zostaną jak najszybciej wyeliminowane. Zrobimy też wszystko, żeby Hydrobudowa pokryła koszty renowacji zniszczonych piwnic - zapewnia Buchalik.
- 2 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter

