Prezydenci tną wstęgi na potęgę. Wybory coraz bliżej
2010-07-31
, aktualizacja: 31.07.2010 22:11
Przed wyborami ma
zostać zakończony remont budynku
dawnego magla na Nikiszowcu, gdzie miejsce znajdzie filia Muzeum
Historii Katowic, i placu przed nim
W największych miastach regionu jest jak w starym dowcipie - robotnicy tak biegają z taczkami na budowach, że zapominają je załadować. Prezydenci przed listopadowymi wyborami chcą się bowiem pochwalić nowymi drogami, boiskami, a nawet wyremontowanym pałacem. - Każda przecięta wstęga to dodatkowe punkty przed wyborami - ocenia politolog

Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Prawdziwy plac budowy przypomina też centrum Gliwic. Największe emocje budzi rozpoczęta właśnie przebudowa rynku

Fot. Bartłomiej Barczyk / Agencja Gazeta
W Sosnowcu praca wre. We wrześniu będzie gotowa ulica Klimontowska (7 mln zł)

Fot. Tomasz Fritz / Agencja Gazeta
W Bielsku-Białej tuż przed wyborami zostanie ukończona jedna z największych inwestycji drogowych w mieście: przebudowa ul. Wyzwolenia i Niepodległości. Za ponad 114 mln zł - w miejsce "wąskiego gardła", które korkowało wschodnią część miasta - powstaje estakada o długości prawie1,4 km.
ZOBACZ TAKŻE
- Pod katowickim rynkiem jednak nie wydrążą tunelu (24-06-10, 23:26)
- Wszyscy ludzie prezydenta Krywulta (04-11-10, 12:04)
- Plakatem w prezydenta. "Chciałem pokazać stan miasta" (12-09-10, 21:13)
- Prezydenci kontra Platforma. Chcą mieć listę do sejmiku (20-08-10, 21:28)
- Prezydent dostał po kieszeni. Kara za złe rządzenie? (16-08-10, 11:00)
- Stara kostka wróci na Nikiszowiec. Ale nie na rynek (16-06-10, 22:21)
- Bitwa o Katowice. Komu przypadnie prezydencki fotel? (28-09-10, 21:50)
- Początek chińskiego imperium na południu Polski (28-07-10, 22:39)
- Komentarz Józefa Krzyka: Zasług mniej od zaniedbań (31-07-10, 22:07)
- Nowe osiedle w Szopienicach? To będzie wielka sypialnia (17-07-10, 23:53)
Waldemar Bojarun, rzecznik katowickiego magistratu, pokazuje nam listę kilkunastu inwestycji. Są na niej nowe drogi, budowa boisk, kilka remontów budynków. - Wszystkie chcemy sfinalizować przed końcem roku - mówi Bojarun. Nie chce podać inwestycji, które będą gotowe tuż przed wyborami. - Wybory nie mają żadnego znaczenia. Nie mamy w zwyczaju robić takich rzeczy - przekonuje rzecznik.
Ale prezydentowi Piotrowi Uszokowi okazji do przecięcia kilku wstęg z pewnością nie zabraknie. Do końca września powinna zakończyć się warta kilkanaście milionów złotych renowacja pałacu Goldsteinów na placu Wolności. Ma tu być urząd stanu cywilnego. Przed wyborami ma być też zakończony remont budynku dawnego magla na Nikiszowcu, gdzie miejsce znajdzie filia Muzeum Historii Katowic, i placu przed nim. Gotowe mają też być: boisko orlik przy ul. Gliwickiej, dom kultury w Bogucicach, komisariat na ul. Lwowskiej. Przed wyborami odświeżona zostanie też ul. Mariacka.
W Sosnowcu też praca wre. Trwa remont w Zespole Szkół Specjalnych nr 4 (2,5 mln zł), we wrześniu będzie gotowa ulica Klimontowska (7 mln zł), a w październiku zakończy się kolejny etap przebudowy placu Papieskiego (3 mln zł).
- Przed wyborami prezydent nie stawia na biało-czerwone taśmy i nożyczki. Inwestycji, które będą gotowe na krótko przed wyborami, jest u nas mało. Poza tym przygotowanie dużych inwestycji trwa kilka lat i często ich realizacja przypada na koniec kadencji - mówi Grzegorz Dąbrowski, rzecznik sosnowieckiego magistratu.
Prawdziwy plac budowy przypomina też centrum Gliwic. Robotnicy uwijają się na kilku ulicach w śródmieściu, gdzie znikają tory tramwajowe i pojawia się nowy asfalt. Ale największe emocje budzi rozpoczęta właśnie przebudowa rynku. Zgodnie z planem nową nawierzchnię skomponowaną z szaro-żółtych kostek i płyt granitowych mieszkańcy będą mogli obejrzeć jesienią, jeszcze przed wyborami. Do tego nowe ławki, kosze, latarnie i iluminacja podcieni. Wszystko kosztem 12 mln zł.
Ale części gliwiczan termin rozpoczęcia prac się nie podoba, bo w samym środku sezonu z płyty rynku zniknęły ogródki i parasole. - Kto wymyślił taki termin? Ten remont dobija nas finansowo - pukają się w głowę restauratorzy.
W magistracie argumentują, że remont nie ma nic wspólnego z nadchodzącymi wyborami i musi być przeprowadzony w środku lata, bo wtedy nie ma ryzyka, że plany pokrzyżuje pogoda. - Takich prac nie można zacząć ot tak. Wcześniej trzeba przygotować projekt i wszystkie uzgodnienia - przekonuje Maja Lamorska z gliwickiego urzędu.
W Bielsku-Białej tuż przed wyborami zostanie ukończona jedna z największych inwestycji drogowych w mieście, przebudowa ul. Wyzwolenia i Niepodległości. Za ponad 114 mln zł - w miejsce "wąskiego gardła", które korkowało wschodnią część miasta - powstaje estakada o długości prawie1,4 km. Urzędnicy przekonują, że termin oddania jej do użytku nie ma nic wspólnego z wyborami, tylko jest związany z przyznaniem unijnej dotacji na ten cel.
Dr Tomasz Słupik, politolog z Uniwersytetu Śląskiego, nie dziwi się tym wszystkim inwestycjom. - Każda przecięta wstęga to dodatkowe punkty u wyborców. Trudno krytykować rozwój miast, ale to, że boom inwestycyjny następuje tuż przed wyborami, nie jest przypadkiem - mówi.
Ale prezydentowi Piotrowi Uszokowi okazji do przecięcia kilku wstęg z pewnością nie zabraknie. Do końca września powinna zakończyć się warta kilkanaście milionów złotych renowacja pałacu Goldsteinów na placu Wolności. Ma tu być urząd stanu cywilnego. Przed wyborami ma być też zakończony remont budynku dawnego magla na Nikiszowcu, gdzie miejsce znajdzie filia Muzeum Historii Katowic, i placu przed nim. Gotowe mają też być: boisko orlik przy ul. Gliwickiej, dom kultury w Bogucicach, komisariat na ul. Lwowskiej. Przed wyborami odświeżona zostanie też ul. Mariacka.
W Sosnowcu też praca wre. Trwa remont w Zespole Szkół Specjalnych nr 4 (2,5 mln zł), we wrześniu będzie gotowa ulica Klimontowska (7 mln zł), a w październiku zakończy się kolejny etap przebudowy placu Papieskiego (3 mln zł).
- Przed wyborami prezydent nie stawia na biało-czerwone taśmy i nożyczki. Inwestycji, które będą gotowe na krótko przed wyborami, jest u nas mało. Poza tym przygotowanie dużych inwestycji trwa kilka lat i często ich realizacja przypada na koniec kadencji - mówi Grzegorz Dąbrowski, rzecznik sosnowieckiego magistratu.
Prawdziwy plac budowy przypomina też centrum Gliwic. Robotnicy uwijają się na kilku ulicach w śródmieściu, gdzie znikają tory tramwajowe i pojawia się nowy asfalt. Ale największe emocje budzi rozpoczęta właśnie przebudowa rynku. Zgodnie z planem nową nawierzchnię skomponowaną z szaro-żółtych kostek i płyt granitowych mieszkańcy będą mogli obejrzeć jesienią, jeszcze przed wyborami. Do tego nowe ławki, kosze, latarnie i iluminacja podcieni. Wszystko kosztem 12 mln zł.
Ale części gliwiczan termin rozpoczęcia prac się nie podoba, bo w samym środku sezonu z płyty rynku zniknęły ogródki i parasole. - Kto wymyślił taki termin? Ten remont dobija nas finansowo - pukają się w głowę restauratorzy.
W magistracie argumentują, że remont nie ma nic wspólnego z nadchodzącymi wyborami i musi być przeprowadzony w środku lata, bo wtedy nie ma ryzyka, że plany pokrzyżuje pogoda. - Takich prac nie można zacząć ot tak. Wcześniej trzeba przygotować projekt i wszystkie uzgodnienia - przekonuje Maja Lamorska z gliwickiego urzędu.
W Bielsku-Białej tuż przed wyborami zostanie ukończona jedna z największych inwestycji drogowych w mieście, przebudowa ul. Wyzwolenia i Niepodległości. Za ponad 114 mln zł - w miejsce "wąskiego gardła", które korkowało wschodnią część miasta - powstaje estakada o długości prawie1,4 km. Urzędnicy przekonują, że termin oddania jej do użytku nie ma nic wspólnego z wyborami, tylko jest związany z przyznaniem unijnej dotacji na ten cel.
Dr Tomasz Słupik, politolog z Uniwersytetu Śląskiego, nie dziwi się tym wszystkim inwestycjom. - Każda przecięta wstęga to dodatkowe punkty u wyborców. Trudno krytykować rozwój miast, ale to, że boom inwestycyjny następuje tuż przed wyborami, nie jest przypadkiem - mówi.
- 9 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
14 głosów
-
Prezydenci tną wstęgi na potęgę. Wybory coraz b...
ossi-pol
31.07.10, 22:57
Jak za Gierka... zmiennicy Edwarda Nożycorękiego?»
-
Proponuje wybory co miesiac
pajak6011
01.08.10, 02:33
Zamiast wykopywac trumny, uzalac sie nawet nad tragedia z festiwalu w Niemczech, proponuje robic wybory co miesiac ...Przy okazji zatkac geby bezproduktywnych politykow.Pozytwistyczne »
-
wstęgi wstęgami naród i tak kupi kiełbasę wyborczą
drupal
01.08.10, 17:27
wybory i euro to jedyny skuteczny sposób na mobilizację urzędników.Więcej światowych imprez i wybory co roku a wtedy w Polsce będzie siępracowało na okrągło.»





