Komentarz Józefa Krzyka: Zasług mniej od zaniedbań

Józef Krzyk
2010-07-31 , aktualizacja: 31.07.2010 22:08
A A A Drukuj
Inwestycyjnej krzątaniny w naszych miastach trudno nie wiązać ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi. Gdy patrzę na remontowane ulice i domy i słyszę o tym, co jeszcze do jesieni ma się zdarzyć, żałuję, że prezydentów wybieramy tylko raz na cztery lata, a nie co kilka miesięcy.
Być może zmusiłoby to ich do większego wysiłku. Niektórzy z nich, niestety, zmarnowali znaczną część mijającej kadencji. O tym, jak trudno to odrobić, mieszkańcy naszego regionu mogą się przekonać, odwiedzając nie tylko Kraków czy Wrocław, ale także inne miasta, które inwestowały odważnie i z rozmachem, a nie traciły energii na układanie wciąż nowych i jednakowo mglistych planów przebudowy jednej alei. I nie wynajdywały wciąż nowych usprawiedliwień, żeby się wyłgać z odpowiedzialności za rynek, który wciąż jest tylko skrzyżowaniem torów tramwajowych, a nie miejskim placem spotkań. Nie opowiadały też, że nie dało się dogadać z koleją w sprawie dworca i ze wstydu zapadłyby się pod ziemię, gdyby ich wizytówkami były popadające w ruinę budynki po hotelach czy np. kamienice (kogo obchodzi, że prywatne?).

Dlatego mam nadzieję, że jesienią ludzie będą oceniać swoich prezydentów nie tylko na podstawie tego, co zrobili w ostatnich miesiącach przed wyborami, ale także na podstawie tego, czego nie zrobili, choć mogli w poprzednich latach. Bo wyremontowanie kilku ulic w dużym mieście to żaden powód do chwalenia władz. Lista zaniedbań jest znacznie dłuższa od tej z zasługami.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów