Inwazja żmij? Spokojnie, to tylko niegroźne zaskrońce
2010-07-31
, aktualizacja: 31.07.2010 22:00
W czechowickim magistracie telefony się urywają. - Mamy węża w ogrodzie! - alarmują mieszkańcy. Urzędnicy uspokajają: zwykle to nieszkodliwe zaskrońce.
ZOBACZ TAKŻE
- W ciągu 10 lat Klub Gaja ocalił już czterdzieści koni (20-09-10, 10:26)
- Dusiciel z Katowic został schwytany i jest mu dobrze (09-08-10, 20:51)
- Problem ze zwierzakiem? Zapytaj eksperta (29-06-10, 16:07)
- Nie kupujcie szczeniaków pod hipermarketami (17-06-10, 16:49)
- Jak mieć zwierzaka i to przeżyć (30-05-10, 17:27)
- Wyglądał, jak puchowa kulka. Mógł skończyć tragicznie (11-05-10, 21:19)
- Ekolodzy znaleźli w Beskidach rzadki gatunek nietoperza (18-08-10, 16:14)
Katarzyna Stachoń mówi, że dotąd węże widywała tylko w sklepach zoologicznych i chorzowskim zoo. To się zmieniło w poprzednią sobotę, którą postanowiła poświęcić na skoszenie trawy w ogrodzie. - Pracująca kosiarka wypłoszyła z rabatki z kwiatami węża. Przeraziłam się, pobiegłam do domu po męża. Po gadzie nie było już jednak śladu - opowiada. - Nie mam wątpliwości, że to był wąż, to nie mogło być żadne inne zwierzę - zapewnia.
Takich sytuacji jest więcej. Mieszkańcy dzwonią do czechowickiego magistratu i straży miejskiej. - To najpewniej żmije, a przecież z nimi nie ma żartów! - boją się ludzie.
W związku z licznymi telefonami wydział ochrony środowiska i rolnictwa czechowickiego magistratu przygotował specjalny komunikat dla mieszkańców. Urzędnicy uspokajają, że spotykane w Polsce węże unikają kontaktów z człowiekiem. Żmija, która budzi w ludziach taki strach, kąsa dopiero wtedy, gdy czuje się zagrożona, bo ktoś próbuje ją np. złapać. - Poza tym żmije występują na naszym terenie dosyć rzadko - mówi Maciej Kołoczek, wiceburmistrz Czechowic-Dziedzic. - Ten region upodobały sobie za to zaskrońce, zupełnie nieszkodliwe węże. Sam natknąłem się na zaskrońca we własnym ogrodzie - dodaje.
Część mieszkańców uważa, że obecna inwazja może mieć związek z wiosenną powodzią. - Nie sądzę, żeby tak było, bo takie sytuacje miewaliśmy wcześniej - mówi jednak Kołoczek. - Skąd tak dużo zaskrońców na terenie gminy? To efekt jej położenia. W okolicy jest wiele stawów, więc zaskrońce żywiące się m.in. płazami mają tu raj - dodaje.
Komunikat opublikowany m.in. na stronie internetowej magistratu ma uspokoić mieszkańców. Pojawił się po to, żeby ludzie przestali się obawiać i nie przychodziły im do głowy takie pomysły jak np. zabijanie węży. - Co jest zresztą niezgodne z prawem, bo zarówno żmija, jak i zaskroniec to gatunki chronione. Niestety, stają się niejednokrotnie ofiarami powszechnego wśród ludzi strachu przed wszystkim, co się wije i co kształtem przypomina węża - mówi Wojciech Owczarz, prezes Fundacji Ekologicznej "Arka".
Co zrobić, jeśli znajdzie się w ogródku węża? Paweł Grzybowski ze Stowarzyszenia Ekologiczno-Kulturalnego "Klub Gaja" mówi, że jeśli nie jest to żaden egzotyczny okaz, to najlepiej po prostu zostawić go w spokoju. Jeśli już ktoś bardzo nie życzy sobie takiego towarzystwa, powinien zgłosić się do służb ochrony przyrody. - To zwierzęta chronione, więc odławiać ich na własną rękę także nie wolno - przypomina Grzybowski.
Takich sytuacji jest więcej. Mieszkańcy dzwonią do czechowickiego magistratu i straży miejskiej. - To najpewniej żmije, a przecież z nimi nie ma żartów! - boją się ludzie.
W związku z licznymi telefonami wydział ochrony środowiska i rolnictwa czechowickiego magistratu przygotował specjalny komunikat dla mieszkańców. Urzędnicy uspokajają, że spotykane w Polsce węże unikają kontaktów z człowiekiem. Żmija, która budzi w ludziach taki strach, kąsa dopiero wtedy, gdy czuje się zagrożona, bo ktoś próbuje ją np. złapać. - Poza tym żmije występują na naszym terenie dosyć rzadko - mówi Maciej Kołoczek, wiceburmistrz Czechowic-Dziedzic. - Ten region upodobały sobie za to zaskrońce, zupełnie nieszkodliwe węże. Sam natknąłem się na zaskrońca we własnym ogrodzie - dodaje.
Część mieszkańców uważa, że obecna inwazja może mieć związek z wiosenną powodzią. - Nie sądzę, żeby tak było, bo takie sytuacje miewaliśmy wcześniej - mówi jednak Kołoczek. - Skąd tak dużo zaskrońców na terenie gminy? To efekt jej położenia. W okolicy jest wiele stawów, więc zaskrońce żywiące się m.in. płazami mają tu raj - dodaje.
Komunikat opublikowany m.in. na stronie internetowej magistratu ma uspokoić mieszkańców. Pojawił się po to, żeby ludzie przestali się obawiać i nie przychodziły im do głowy takie pomysły jak np. zabijanie węży. - Co jest zresztą niezgodne z prawem, bo zarówno żmija, jak i zaskroniec to gatunki chronione. Niestety, stają się niejednokrotnie ofiarami powszechnego wśród ludzi strachu przed wszystkim, co się wije i co kształtem przypomina węża - mówi Wojciech Owczarz, prezes Fundacji Ekologicznej "Arka".
Co zrobić, jeśli znajdzie się w ogródku węża? Paweł Grzybowski ze Stowarzyszenia Ekologiczno-Kulturalnego "Klub Gaja" mówi, że jeśli nie jest to żaden egzotyczny okaz, to najlepiej po prostu zostawić go w spokoju. Jeśli już ktoś bardzo nie życzy sobie takiego towarzystwa, powinien zgłosić się do służb ochrony przyrody. - To zwierzęta chronione, więc odławiać ich na własną rękę także nie wolno - przypomina Grzybowski.
- 32 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
10 głosów
-
Re: Inwazja żmij? Spokojnie, to tylko niegroźne z
brigada_di_bandito
01.08.10, 11:26
Szkoda że nie pomagacie jeżom,one uwielbiają polować na węże.Równowaga w przyrodzie została zakłócona,a więc dokarmiajcie jeżyki.»
-
Inwazja żmij? Spokojnie, to tylko niegroźne zas...
anna-888
02.08.10, 19:35
+Bywa tak, ze to moga byc rowniez grozne weze -jadowite !!»
-
Re: Inwazja żmij? Spokojnie, to tylko niegroźne z
teyoo
03.08.10, 10:08
A właśnie, skoro już mowa o jadowitości.. Teoretycznie jad żmii nie zabije dorosłego człowieka (chodzi o masę ciała), ale małe dziecko, pies, kot - są zagrożone i mogą (ale nie muszą) »
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter




