300 mormonów zjechało do Polski, by sprzątać Skrzyczne

mac
2010-07-29 , aktualizacja: 29.07.2010 22:40
A A A Drukuj
Wierni Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich sprzątali Skrzyczne i budowali budki dla ptaków Fot. Tomasz Fritz / Agencja Gazeta Wierni Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich sprzątali Skrzyczne i budowali budki dla ptaków
Ponad 300 mormonów z całego świata wjechało w czwartek na Skrzyczne, żeby sprzątać szlaki turystyczne i budować budki lęgowe dla ptaków.
Wierni Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich sprzątali Skrzyczne i budowali budki dla ptaków
Fot. Tomasz Fritz / Agencja Gaze
Wierni Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich sprzątali Skrzyczne i budowali budki dla ptaków
Wierni Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich sprzątali Skrzyczne i budowali budki dla ptaków
Fot. Tomasz Fritz / Agencja Gaze
Wierni Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich sprzątali Skrzyczne i budowali budki dla ptaków
Wierni Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich sprzątali Skrzyczne i budowali budki dla ptaków
Fot. Tomasz Fritz / Agencja Gaze
Wierni Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich sprzątali Skrzyczne i budowali budki dla ptaków
Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich ma na świecie około 13 mln wyznawców, potocznie zwanych mormonami. Jego główna siedziba znajduje się w Salt Lake City w USA. W Polsce żyje około 1,5 tys. mormonów. Od wtorku do soboty 320 wyznawców tego Kościoła z kilkunastu krajów przebywa w Szczyrku. - Mamy tu konferencję religijno-integracyjną. Chcemy się spotkać, porozmawiać, wzajemnie poznać - mówi Rafał Pogorzelski, jeden z liderów konferencji.

Mormoni podczas pobytu w Szczyrku zaplanowali też tzw. dzień służby. - Podczas niego chcemy zrobić coś dobrego dla tutejszej społeczności, zostawić po sobie jakiś ślad. Jest nas dużo, możemy razem wiele zdziałać - wyjaśnia Elena Chomicz z Białorusi.

Mormoni już kilka miesięcy temu zwrócili się do szczyrkowskiego samorządu z pytaniem, co mogliby zrobić dla miasta. - Zaproponowaliśmy im posprzątanie szlaków turystycznych na Skrzycznem. Taka pomoc jest tam potrzebna praktycznie przez cały rok. Poza tym to takie symboliczne dla nas miejsce, a przy okazji chcieliśmy im pokazać piękno naszych Beskidów - mówi Sabina Bugaj, szefowa Miejskiego Ośrodka Kultury, Promocji i Informacji w Szczyrku. Wymyślono im też drugie zajęcie. - Leśnicy mówią, że na skutek wycinania chorych drzew brakuje miejsc lęgowych dla ptaków. Dlatego zaproponowaliśmy im również budowanie drewnianych budek dla ptaków - dodaje Bugaj.

Goście bardzo zapalili się do tego pomysłu. W czwartek rano, ubrani w specjalne żółte kamizelki, wjechali kolejką linową na szczyt Skrzycznego. Część z nich z workami foliowymi w rękach wyruszyła na sprzątanie szlaków, zbierając znalezione po drodze śmieci. Pozostali ostro zabrali się do pracy przy zbijaniu drewnianych budek. - Jeszcze nigdy nie robiłem budek dla ptaków, to nowa przygoda. Bardzo nas cieszy, że możemy coś tu razem zrobić, że otoczenie będzie wyglądało lepiej - mówił Joseph Haywood z USA, obecnie misjonarz w czeskim Bernie.

Podziel się

  • 11 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    33 głosy