Wpuścić studentów do centrum miasta!

Waldemar Szymczyk
2010-07-21 , aktualizacja: 21.07.2010 22:31
A A A Drukuj
Aby zadowolić wszystkie strony w sporze o ciszę w centrum miasta, najlepiej byłoby wybudować na środku pustyni drugie Las Vegas. Wtedy zwolennicy nocnej zabawy mieliby gdzie spotykać się ze znajomymi, a ludzie, dla których najważniejszy jest spokój, po prostu by omijali tę okolicę szerokim łukiem.
Niestety, tego problemu nie da się rozwiązać tak łatwo. Władze Katowic będą więc musiały podjąć decyzję, z której zawsze ktoś będzie niezadowolony. Ale jeśli nie zaczną działać szybko, kilka lokali, w których dziś są tłumy, po prostu zbankrutuje z powodu mandatów nakładanych przez policję i cofnięcia koncesji na sprzedaż alkoholu.

Nie mam złudzeń - większość mieszkańców centrum z utęsknieniem czeka na dzień, w którym ostatni pub zostanie zamknięty i znowu będzie cisza w pobliżu ich domu. Bo katowiczanie lubią narzekać, że w mieście nic się nie dzieje, nie ma gdzie pójść na piwo, a centrum jest wieczorami wymarłe. Jednocześnie sami chodzą do restauracji tylko z okazji ślubów, chrzcin, komunii i pogrzebów. Na imprezy masowe godzą się, ale tylko jeśli odbywają się kilometr od ich domu.

Być może wyjściem byłoby umożliwienie lokatorom kamienic w centrum przeprowadzenia się na obrzeża miasta - na Ligotę, Załęże, Zawodzie... W uwolnionych lokalach powinni natomiast zamieszkać studenci. Rozproszenie ich po kamienicach w całym śródmieściu spowoduje, że wieczorami będą musieli przemieszczać się z jednego miejsca w drugie, a dzięki temu ta część miasta będzie tętnić życiem - zapełnią się puby, kina, galerie sztuki. Tylko czy na trzy miesiące przed wyborami samorządowymi ktokolwiek podejmie taką decyzję?

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów