Chcesz zrobić "prawko" w Czechach? Może być jazda
2010-07-19
, aktualizacja: 19.07.2010 22:22
Wyjazd do Czech połączony z szybkim kursem i o wiele łatwiejszym niż w Polsce egzaminem na prawo jazdy - kuszą oferty w internecie. Jest jednak mały drobiazg: żeby zrobić "prawko" u naszych południowych sąsiadów, trzeba tam mieszkać co najmniej 185 dni.
ZOBACZ TAKŻE
- Najlepsi klienci hipermarketów na południu kraju? Czesi (19-12-10, 22:58)
- Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyocie (16-12-10, 11:45)
- Wypadek podczas Zlotu Pojazdów Militarnych w Bielsku (24-07-10, 21:52)
- Co wkurza ludzi na osiedlach? Ćwiczące parkowanie "elki" (23-10-09, 22:08)
- Coraz więcej polskich gmin chce mieć wodę z Czech (27-07-10, 15:31)
Na oferty zrobienia prawa jazdy za południową granicą można trafić w internecie. Autorzy ogłoszeń kuszą klientów, przypominając, że w Polsce to koszmar, że egzaminatorzy są zbyt skrupulatni, złośliwi, celowo oblewają pod byle pretekstem. Przekonują, że kurs prawa jazdy w Czechach nie dość, że jest tańszy, to trzeba się naprawdę postarać, aby nie zaliczyć testów. Zapewniają, że większość osób zdaje przy pierwszym podejściu, procedura egzaminacyjna jest łatwiejsza, a wyjazdy do Czech odbywają się dwa razy w miesiącu. Niestety, szczegółów oferty nie udało mi się wczoraj poznać, ponieważ podany na stronie telefon był wyłączony.
"Dziennik Gazeta Prawna", który napisał w poniedziałek o takich ofertach, rozmawiał z jednym z pośredników. Według niego co miesiąc 20-osobowa grupa odjeżdża z Katowic do Czech, koszt turnusu wynosi 2100 zł i zdają wszyscy. W cenie są kurs, badania lekarskie, jazdy obowiązkowe, tłumacz, tłumaczenie prawa jazdy na język polski i przesłanie dokumentów kurierem do Polski. Pośrednik miał powiedzieć dziennikarzom, że najczęściej jazdy nie są potrzebne, bo 80 proc. wyjeżdżających potrafi jeździć, a prawo jazdy stracili po prostu za punkty lub jazdę pod wpływem alkoholu.
W miejscowościach graniczących z Polską nie zaobserwowano jednak nawału Polaków chcących zrobić prawo jazdy. - W tym roku zdawał u nas tylko jeden Polak i to na dodatek taki, który tutaj od dłuższego czasu pracuje. W zeszłym roku było 10, może 15 zdających z Polski, ale to również osoby pracujące, głównie w czeskich kopalniach - mówi Tomáš Hloušek, kierownik wydziału komunikacji Urzędu Miejskiego w Czeskim Cieszynie.
Dodaje, że kurs na prawo jazdy kategorii B w czeskich szkołach jazdy kosztuje około 7-8 tys. koron (około 1,3 tys. zł), a egzamin - 700 koron (około 120 zł). Zdający musi przejść test teoretyczny, wykazać się podstawową wiedzą dotyczącą obsługi samochodu i wreszcie czeka go półgodzinna jazda po mieście, ale bez placu manewrowego.
Rzeczywiście łatwizna, ale jest pewien problem. - Żeby zdobyć w Czechach prawo jazdy, trzeba mieć u nas zameldowanie tymczasowe przynajmniej od 185 dni i to poświadczone przez policję - mówi Hloušek. Innym wyjściem jest zaświadczenie o pracy u naszych południowych sąsiadów.
Dlatego internetowe oferty wzbudzają podejrzliwość. Prawnicy przestrzegają, że jeżeli ktoś będzie proponował załatwienie takiego meldunku, może się to okazać nielegalne.
Niedawno Radio Gdańsk z takich powodów zdecydowało się zdjąć z anteny reklamę podobnych wyjazdów do Czech. Chce też zawiadomić prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
"Dziennik Gazeta Prawna", który napisał w poniedziałek o takich ofertach, rozmawiał z jednym z pośredników. Według niego co miesiąc 20-osobowa grupa odjeżdża z Katowic do Czech, koszt turnusu wynosi 2100 zł i zdają wszyscy. W cenie są kurs, badania lekarskie, jazdy obowiązkowe, tłumacz, tłumaczenie prawa jazdy na język polski i przesłanie dokumentów kurierem do Polski. Pośrednik miał powiedzieć dziennikarzom, że najczęściej jazdy nie są potrzebne, bo 80 proc. wyjeżdżających potrafi jeździć, a prawo jazdy stracili po prostu za punkty lub jazdę pod wpływem alkoholu.
W miejscowościach graniczących z Polską nie zaobserwowano jednak nawału Polaków chcących zrobić prawo jazdy. - W tym roku zdawał u nas tylko jeden Polak i to na dodatek taki, który tutaj od dłuższego czasu pracuje. W zeszłym roku było 10, może 15 zdających z Polski, ale to również osoby pracujące, głównie w czeskich kopalniach - mówi Tomáš Hloušek, kierownik wydziału komunikacji Urzędu Miejskiego w Czeskim Cieszynie.
Dodaje, że kurs na prawo jazdy kategorii B w czeskich szkołach jazdy kosztuje około 7-8 tys. koron (około 1,3 tys. zł), a egzamin - 700 koron (około 120 zł). Zdający musi przejść test teoretyczny, wykazać się podstawową wiedzą dotyczącą obsługi samochodu i wreszcie czeka go półgodzinna jazda po mieście, ale bez placu manewrowego.
Rzeczywiście łatwizna, ale jest pewien problem. - Żeby zdobyć w Czechach prawo jazdy, trzeba mieć u nas zameldowanie tymczasowe przynajmniej od 185 dni i to poświadczone przez policję - mówi Hloušek. Innym wyjściem jest zaświadczenie o pracy u naszych południowych sąsiadów.
Dlatego internetowe oferty wzbudzają podejrzliwość. Prawnicy przestrzegają, że jeżeli ktoś będzie proponował załatwienie takiego meldunku, może się to okazać nielegalne.
Niedawno Radio Gdańsk z takich powodów zdecydowało się zdjąć z anteny reklamę podobnych wyjazdów do Czech. Chce też zawiadomić prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Przeczytaj: Szkoła nauki jazdy: Każdy kręci ile może
- 9 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Re: Chcesz zrobić "prawko" w Czechach? Może być j
mczes57
18.09.11, 00:32
Zdawałem jeszcze bez placu i tych wszystkich udziwnień.Jeżdżę 30 lat bez wypadku i z czystym kątem.»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


