Narzekacie na Piotra Uszoka? A macie jakąś alternatywę?

Rozmawiała Anna Malinowska
2010-07-19 , aktualizacja: 19.07.2010 22:50
A A A Drukuj
Dr Tomasz Nawrocki Fot. Przemysław Jendroska / Agen Dr Tomasz Nawrocki
Piotr Uszok szkodnikiem? Robert Konieczny pieniaczem? Kto ma rację w sporze między prezydentem a architektem? Z dr. Tomaszem Nawrockim, socjologiem z Uniwersytetu Śląskiego, rozmawia Anna Malinowska.

Przeczytaj: Robert Konieczny: Prezydent Uszok musi odejść i Piotr Uszok: Podjąłem współpracę z architektami



Robert Konieczny zrezygnował z pracy w radzie programowej Europejskiej Stolicy Kultury Katowice 2016. Zarzucił prezydentowi, że jest szkodnikiem i niszczy Katowice. Piotr Uszok zapewnia, że współpracuje ze środowiskiem architektów i zależy mu, by miasto rozwijało się przy ich udziale.

Anna Malinowska: Remont Spodka, zatkane południowe dzielnice miasta, zamieszanie z nikiszowiecką kostką. Czy to najbardziej palące problemy Katowic?

Dr Tomasz Nawrocki, socjolog miasta: Na pierwszy rzut oka to rzeczy mało istotne, ale zarzuty Koniecznego ilustrują pewną drogę, którą podąża Piotr Uszok. Ta droga to, niestety, chaos, brak wizji rozwoju miasta. Wystarczy prześledzić proces decyzji związany z przebudową centrum. Weźmy choćby ów nieszczęsny tunel pod rynkiem: najpierw miał być, później z pomysłu się wycofano. Trzeba niezwykłego samozaparcia, by na bieżąco śledzić aktualne plany.

Brak wizji to wytrych. O co dokładnie chodzi?

- Trzeba wiedzieć, jakie ma być miasto, jaką rolę mają pełnić centrum i dzielnice. W Katowicach dominuje logika transportu kołowego, a nie zwraca się uwagi na transport miejski. Czy myśli się o tym, jak połączyć dzielnice, co zrobić, by ludzie rezygnowali z jazdy autem?. Organizm miejski jest jak puzzle, trzeba je umiejętnie poukładać. W Katowicach elementy układane są w sposób przypadkowy, na zasadzie: zróbmy sobie deptak na ul. Mariackiej, a czas pokaże, czy ktoś będzie chciał z niego korzystać.

Czy Piotr Uszok jest właściwym adresatem tych pretensji?

- Jest prezydentem miasta. Nie zapominajmy jednak, że nie działa sam, są jeszcze radni. Tylko, że w mieście nie działa konstruktywna opozycja. A przecież prezydent powinien czuć jej oddech na plecach. Musi mieć kogoś, kto zapyta, skontroluje, a nawet zaprezentuje własne rozwiązanie. W Katowicach tego nie ma!

Żeby było sprawiedliwie, to denerwuje mnie też wieczne utyskiwanie i narzekanie na Uszoka, bez próby przedstawienia alternatywy. Tak jest najłatwiej. Zbliżają się wybory samorządowe i nie słyszałem, by jakieś stowarzyszenia czy partie polityczne przedstawiły swojego kandydata.

Jaki błąd popełnił prezydent Uszok, że architekt wycofał się z prac rady programowej?

- Konieczny po prostu przestał legitymizować wszelkie działania prezydenta. Powiedział wyraźnie, że jego decyzja nie ma związku z ESK i przygotowaniom Katowic będzie gorąco kibicował. Nie sądzę, żeby przy tym mieszał prezydenta z błotem, decyzję uzasadnia racjonalnie.

Ale nazywa Uszoka szkodnikiem.

- To określenie, które bardziej prowokuje do podjęcia działań, niż obraża. Dobrym posunięciem prezydenta było zaproszenie do rady programowej ludzi o innych poglądach. Tylko, że to wszystko gdzieś się gubi. W innych sprawach prezydent też potrafi zaprosić przedstawicieli organizacji pozarządowych, różnych środowisk i na tym zwykle się kończy. To pokazuje, że prezydentowi brakuje umiejętności nawiązania dialogu, wypracowania kompromisu między różniącymi się stronami i wreszcie umiejętności słuchania drugiej strony. Tomasz Konior zaprojektował przecież przebudowę centrum i co? Urząd i tak wszystko będzie robił po swojemu.

Prezydent zarzuca Koniecznemu, że nie brał udziału w posiedzeniach rady.

- Aktywności człowieka nie można przeliczać na ilość posiedzeń, przemówień czy nawet wypowiedzi w mediach. Znam kilku posłów, którzy rzadko zabierają głos na sejmowej mównicy, nie występują w telewizji, a ciężko pracują w komisjach, odpowiadają za przygotowania ustaw. Bywanie i praca nie zawsze idą w parze. Nie jest ważne, gdzie człowiek bywa, ale co konkretnie robi. Mnie zastanowił inny zarzut prezydenta. Ma żal do Koniecznego, że dał mu swoją komórkę i osobisty e-mail, a architekt zadzwonił do niego tylko raz, przy okazji złożenia rezygnacji. Taki zarzut jest zabawny, nawet nie wypada tego komentować.

Podziel się

  • 48 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    24 głosy