W niektórych szpitalach brakuje leku ratującego życie
2010-07-18
, aktualizacja: 19.07.2010 09:52
Lekarze alarmują! W hurtowniach i niektórych szpitalach brakuje bicarbonatu - jednego z podstawowych leków ratujących życie
ZOBACZ TAKŻE
- Awaria w "Barbarze". Nie działa oddział ratunkowy (17-08-10, 22:09)
- Szpital nie powiadomił męża o śmierci żony. Miał prawo? (27-07-10, 22:57)
- Śląskie znowu gorsze. Na leczenie znów będzie za mało (25-07-10, 22:45)
- Zabrze traci cierpliwość do Uniwersytetu Medycznego (21-07-10, 22:11)
Natrium bocarbonicum, czyli wodorowęglan sodu, to lek podawany m.in. chorym w stanie wstrząsu czy podczas reanimacji. Jest niezbędny do ratowania życia, ponieważ pozwala przywrócić naturalne pH w organizmie, który na przykład w stanie wstrząsu ulega zakwaszeniu. Bicarbonatu nie może więc zabraknąć w żadnym szpitalu, a szczególnie potrzebny jest na oddziałach ratunkowych czy intensywnej terapii.
W ostatnich tygodniach okazało się jednak, że preparatu zaczyna brakować w hurtowniach w naszym regionie. - Nigdzie nie jest dostępny. Tak nie może być - alarmował dr Mariusz Kicka, zastępca ordynatora oddziału ostrych zatruć w Instytucie Medycyny Pracy w Sosnowcu.
W Śląskim Inspektoracie Farmaceutycznym o braku bicarbonatu dowiedziano się od nas. - Na rynku jest jednak zamiennik - przekonywała nas jedna z inspektorek.
Okazuje się, że zamiennik produkowany przez jedną z firm farmaceutycznych z Krakowa ma postać proszku. - Nic nam po proszku. Na intensywnej terapii potrzebny jest bicarbonat w ampułkach - wyjaśnia dr Kicka.
Jedynym dostawcą węglanu sodu w tej postaci jest w Polsce Polpharma. - Lek rzeczywiście jest w tym momencie niedostępny na rynku. Według stanu na 5 lipca tylko nieliczne hurtownie posiadały jego zapasy. Dlatego na wniosek szpitali wydawane są zgody na import odpowiednika tego leku z zagranicy - mówi Krzysztof Suszek, szef biura prasowego w Ministerstwie Zdrowia. Chodzi o tzw. import docelowy - ponieważ żaden odpowiednik bicarbonatu nie jest w Polsce zarejestrowany, zgodę na sprowadzenie takiego preparatu musi za każdym razem wydać Ministerstwo Zdrowia. Do resortu spływają więc wnioski. Złożyły je m.in. Szpital Uniwersytecki z Krakowa i Śląskie Centrum Chorób Serca z Zabrza.
Jak się dowiedzieliśmy, Polpharma zawiesiła dostawy, bo w swojej fabryce w Starogardzie wymienia linię do produkcji ampułek. - Produkcja na nowej linii już się rozpoczęła, czekamy jednak na wyniki badań nowej serii leku - wyjaśnia Krzysztof Jakubiec z Polpharmy. - Mamy żelazny zapas leku. Dlatego szpitale, w których nie ma już żadnych zapasów, mogą zwrócić się bezpośrednio do nas o dostawę.
Jakubiec zapewnił jednocześnie, że z tych rezerw wysłana zostanie dostawa do Instytutu Medycyny Pracy w Sosnowcu, a do hurtowni w całym kraju lek zacznie trafiać już od poniedziałku.
Czy tak się stanie - nie wiadomo. Ministerstwo Zdrowia mówi o trzeciej dekadzie lipca, a kierownik sprzedaży w Polpharmie w piśmie do sosnowieckiego instytutu poinformował, że bicarbonat będzie dostępny dopiero od 30 lipca.
W ostatnich tygodniach okazało się jednak, że preparatu zaczyna brakować w hurtowniach w naszym regionie. - Nigdzie nie jest dostępny. Tak nie może być - alarmował dr Mariusz Kicka, zastępca ordynatora oddziału ostrych zatruć w Instytucie Medycyny Pracy w Sosnowcu.
W Śląskim Inspektoracie Farmaceutycznym o braku bicarbonatu dowiedziano się od nas. - Na rynku jest jednak zamiennik - przekonywała nas jedna z inspektorek.
Okazuje się, że zamiennik produkowany przez jedną z firm farmaceutycznych z Krakowa ma postać proszku. - Nic nam po proszku. Na intensywnej terapii potrzebny jest bicarbonat w ampułkach - wyjaśnia dr Kicka.
Jedynym dostawcą węglanu sodu w tej postaci jest w Polsce Polpharma. - Lek rzeczywiście jest w tym momencie niedostępny na rynku. Według stanu na 5 lipca tylko nieliczne hurtownie posiadały jego zapasy. Dlatego na wniosek szpitali wydawane są zgody na import odpowiednika tego leku z zagranicy - mówi Krzysztof Suszek, szef biura prasowego w Ministerstwie Zdrowia. Chodzi o tzw. import docelowy - ponieważ żaden odpowiednik bicarbonatu nie jest w Polsce zarejestrowany, zgodę na sprowadzenie takiego preparatu musi za każdym razem wydać Ministerstwo Zdrowia. Do resortu spływają więc wnioski. Złożyły je m.in. Szpital Uniwersytecki z Krakowa i Śląskie Centrum Chorób Serca z Zabrza.
Jak się dowiedzieliśmy, Polpharma zawiesiła dostawy, bo w swojej fabryce w Starogardzie wymienia linię do produkcji ampułek. - Produkcja na nowej linii już się rozpoczęła, czekamy jednak na wyniki badań nowej serii leku - wyjaśnia Krzysztof Jakubiec z Polpharmy. - Mamy żelazny zapas leku. Dlatego szpitale, w których nie ma już żadnych zapasów, mogą zwrócić się bezpośrednio do nas o dostawę.
Jakubiec zapewnił jednocześnie, że z tych rezerw wysłana zostanie dostawa do Instytutu Medycyny Pracy w Sosnowcu, a do hurtowni w całym kraju lek zacznie trafiać już od poniedziałku.
Czy tak się stanie - nie wiadomo. Ministerstwo Zdrowia mówi o trzeciej dekadzie lipca, a kierownik sprzedaży w Polpharmie w piśmie do sosnowieckiego instytutu poinformował, że bicarbonat będzie dostępny dopiero od 30 lipca.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Mieszkają przy skrzyżowaniu autostrad A1 ...
- Miliarder się pochorował, więc proces ...
- Os. Tysiąclecia zamyka się na obcych. Tam ...
- Autostrada A1 gotowa, ale nieprzejezdna. ...
- Piękne panie, rozmodleni mężczyźni, auta ...
- Przez ceny za A4 narażamy cudzoziemców ...
- Pół roku budowy w cztery minuty. Tak ...

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter

