Założyli w lesie osiem plantacji marihuany. Wpadli
2010-07-13
, aktualizacja: 13.07.2010 12:31
Osiem niewielkich plantacji marihuany, zlokalizowanych w mało uczęszczanych leśnych zagajnikach w okolicach Żor na Śląsku, wykryli policjanci z Centralnego Biura Śledczego. Zatrzymano troje 25-latków, którzy je pielęgnowali.
ZOBACZ TAKŻE
- Uprawiali krzaki marihuany na... kopalnianej hałdzie (10-08-10, 15:04)
- Kolejna leśna plantacja zamknięta. 79 donic marihuany (14-07-10, 16:09)
- Parkingowy sprzedawał narkotyki na katowickim AWF-ie (17-05-10, 20:41)
- Policja przejęła 25 kg amfetaminy wartej pół miliona zł (11-03-10, 10:08)
- Czesi przyjeżdżają do Polski i wykupują ibuprom (21-02-10, 22:25)
- Naćpani kierowcy się cieszą. Policji brakło narkotestów (05-12-09, 01:42)
- Plantacje były zlokalizowane tak, by prawdopodobieństwo przypadkowego natrafienia na nie było bardzo niewielkie. Zatrzymani byli przekonani, że uprawa konopi indyjskich pod gołym niebem, w lesie, niemal eliminuje ryzyko dotarcia do sprawców - powiedział we wtorek nadkom. Piotr Bieniak z zespołu prasowego śląskiej policji.
Leśne plantacje znajdowały się w ośmiu miejscach na terenie Żor, Szczejkowic, Palowic i Orzesza (w powiatach rybnickim i mikołowskim). W sumie przejęto 180 krzaków konopi. Wiele z nich było już wyrośniętych, miały ok. metra wysokości. Część wkopano w ziemię w doniczkach.
Policjanci obserwowali plantację. Wkroczyli, gdy dwaj 25-latkowie z Żor doglądali uprawę. Wkrótce dołączyła do nich 25-letnia kobieta, przy której znaleziono prawie pół grama marihuany.
Dalsze działania doprowadziły do przejęcia kolejnych 71 sadzonek marihuany, narkotykowego suszu i kilkudziesięciu nasion konopi indyjskich. Znaleziono też 2 tys. funtów brytyjskich, które mogły pochodzić z handlu narkotykami.
Żadna z zatrzymanych osób wcześniej nie wchodziła w konflikt z prawem. Dwaj 25-latkowie trafili na trzy miesiące do aresztu, ich koleżankę objęto policyjnym dozorem. Za uprawianie konopi wszyscy mogą trafić za kratki nawet na osiem lat.
Policjanci sprawdzają teraz, gdzie trafiały narkotyki i od jak dawna zatrzymani trudnili się narkotykowym procederem. Spodziewane są kolejne zatrzymania w tej sprawie.
Leśne plantacje znajdowały się w ośmiu miejscach na terenie Żor, Szczejkowic, Palowic i Orzesza (w powiatach rybnickim i mikołowskim). W sumie przejęto 180 krzaków konopi. Wiele z nich było już wyrośniętych, miały ok. metra wysokości. Część wkopano w ziemię w doniczkach.
Policjanci obserwowali plantację. Wkroczyli, gdy dwaj 25-latkowie z Żor doglądali uprawę. Wkrótce dołączyła do nich 25-letnia kobieta, przy której znaleziono prawie pół grama marihuany.
Dalsze działania doprowadziły do przejęcia kolejnych 71 sadzonek marihuany, narkotykowego suszu i kilkudziesięciu nasion konopi indyjskich. Znaleziono też 2 tys. funtów brytyjskich, które mogły pochodzić z handlu narkotykami.
Żadna z zatrzymanych osób wcześniej nie wchodziła w konflikt z prawem. Dwaj 25-latkowie trafili na trzy miesiące do aresztu, ich koleżankę objęto policyjnym dozorem. Za uprawianie konopi wszyscy mogą trafić za kratki nawet na osiem lat.
Policjanci sprawdzają teraz, gdzie trafiały narkotyki i od jak dawna zatrzymani trudnili się narkotykowym procederem. Spodziewane są kolejne zatrzymania w tej sprawie.
- 8 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
14 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter

